Jak Pieski [Пески] zdobyto pięć razy pięć dni pod rząd i co z tego wynika

Autor tłumaczonego tekstu jest emerytowanym pułkownikiem sił powietrznych FR, ukończył Wyższą Szkołę Lotnictwa Wojskowego w Rydze (1973). Jest więc wojskowym profesjonalistą. Należy do skrzydła „twardogłowych” „siłowików”, ma poglądy imperialno-komunistyczne (restytucja ZSRR z socjalizmem). Od 1992 mieszka w Moskwie. Czy tekst wymaga mojego komentarza? Nie, umieszczam go tylko by zaprezentować fakty i to, jak wygląda w rosyjskim internecie dyskusja o tych faktach poza nurtem państwowej propagandy [nie mogłem dać odsyłaczy do komentarzy, VK nie daje takiej możliwości bez logowania]. Wkrótce tłumaczenie kilku komentarzy Igora Girkina zahaczających tematykę tego tekstu.

Autor: Wiktor Imantowicz Ałksnis [Виктор Имантович Алкснис]
Źródło: https://vk.com/wall701885602_12492
Tłumaczenie i komentarze: Światowid, swiatowid.video.blog

Jak Pieski zdobyto pięć razy przez pięć dni pod rząd i co z tego wynika

Dziś na kolejnym briefingu rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało wreszcie o strategicznym sukcesie naszej armii w DNR [Ś.: piąty dzień z rzędu].
„W wyniku ofensywnych działań sił sojuszniczych osada Pieski [Ś.: Пески – w dosłownym tłumaczeniu – piaski] w Donieckiej Republice Ludowej została całkowicie wyzwolona” – powiedział na briefingu rzecznik resortu Igor Konaszenkow [Игорь Конашенков].
Przedstawianie wyzwolenia niewielkiej osady, silnie ufortyfikowanej przez SZU[Ś.: ВСУ: Siły zbrojne Ukrainy], w której przed rozpoczęciem działań wojennych mieszkało zaledwie 2160 osób, po ponad PIĘCIU miesiącach zaciętych walk o nią, jako dużego sukcesu, godnego wzmianki w odprawie Sztabu Generalnego, jest wyraźnym dowodem na poważne problemy z SWO i jej przejściem od operacji specjalnej do wojny pozycyjnej w stylu 1916 roku pod Verdun. A taka wojna pozycyjna nie skończy się dla nas dobrze. Na Ukrainie jest 28 tysięcy 161 wiejskich osad podobnych do Piesk i jeśli wyzwolenie każdej z nich zajmie pięć miesięcy, to taka wojna pozycyjna potrwa kilka wieków. Tym bardziej, że w ciągu tych pięciu miesięcy nie powstał ani JEDEN kocioł dla SZU, a SZU zostało po prostu wyciśnięte przez frontalne ataki. Jestem pułkownikiem, moja specjalność wojskowa to inżynier lotnictwa w zakresie radioelektroniki i nie ukończyłem Akademii Sztabu Generalnego. Ale na kursie Taktyka Ogólnowojskowa [Ś.: Taktyka Broni Połączonych] w szkole wojskowej uczono nas, że główne metody ataku to okrążenie i obejście wroga, a nie atakowanie czołowo. Jestem pewien, że dowództwo naszego ugrupowania na Ukrainie doskonale zna te powszechnie obowiązujące zasady. Dlaczego nie stosuje ich w praktyce? Jedynym rozsądnym wytłumaczeniem są braki kadrowe uniemożliwiające prowadzenie działań wojennych w celu okrążenia, a następnie zniszczenia wroga zablokowanego w „kotle”.

Jeśli w najbliższych miesiącach nie zaczniemy walczyć na poważnie i nie doprowadzimy do radykalnej zmiany w przebiegu operacji wojskowych, czekają nas wielkie kłopoty. Czas zapomnieć o SWO i uświadomić sobie, trwa Wojna Ojczyźniana 2022 roku. A od wyniku tej wojny zależy los naszej Rosji, jej niepodległość, suwerenność i integralność.

Wybrane merytoryczne komentarze:

Pavel Serebryakov
Zdobycie Piesk, które liczyły 2160 mieszkańców, było trudniejsze niż zdobycie trzystutysięcznego Chersonia, bo Piaski to nie wieś, ale „Linia Maginota”. Jest to silnie ufortyfikowany obiekt wojskowy przeznaczony do prowadzenia wojny. Przez osiem lat wszystko było tam zabetonowane i ufortyfikowane. Jest to poważny sukces militarny.

Viktor Imantovich Alxnis
Pavel, jeśli nie znasz historii to nie powinieneś używać terminów wojskowych takich jak „Linia Maginota”. Po pierwsze wojska niemieckie bez problemu ominęły linię Maginota od północy [Ś.: plan Mansteina ofensywy przez Ardeny] i podeszły do niej od tyłu. A poza tym wojska niemieckie pod dowództwem generała pułkownika Leeba 14 lipca 1940 roku w ciągu zaledwie kilku godzin siłami jedynie piechoty nawet bez wsparcia czołgów łatwo przełamały „nieprzekraczalną linię Maginota”. Owszem, oddziały Leeba były silnie wspierane przez artylerię i lotnictwo. Ale z tego co wiem, to w Donbasie mamy przytłaczającą przewagę w lotnictwie i artylerii. Dlaczego, biorąc pod uwagę tę przewagę, zajęcie Piesek zajęło nam ponad PIĘĆ miesięcy? Czy Pieski były dużo bardziej nie do zdobycia niż Linia Maginota? Czy były tam fortyfikacje przewyższające tę?

Dmitry Sevostyanov
Sprawdziłem, proszę się nie mądrzyć. Nie było aktywnych operacji ofensywnych. Były tylko walki pozycyjne i wzajemne ostrzały artyleryjskie, całe zestawienie jest dostępne w sieci:

12.03 ostrzał z kierunku Piesk
14.03 Stłumiono punkty ogniowe wroga we wsi Pieski
04.05 Ogień artyleryjski na pozycje ukraińskich sił zbrojnych w Piskach (wideo)
16.05 Doniecka Republika Ludowa systematycznie łamie obronę w Piskach (wideo)
19.05 Ostrzał stanowisk we wsi Pieski przez APC (wideo)
27.05. Eksplozje po stronie wroga we wsi Piaski, propozycja poddania się (wideo)
04.06 W Pieskach wspólnymi siłami rosyjskich sił zbrojnych stłumione zostają 3 punkty ogniowe. Od tego dnia regularnie publikowano suche meldunki o wspólnych akcjach tłumienia punktów ogniowych, umocnień i niszczenia sprzętu, co można uznać za początek aktywnej fazy przygotowań do szturmu. Pierwsi jeńcy z Piesk pojawiają się dopiero na początku sierpnia (wg danych publicznie dostępnych), czyli pierwsze oddziały piechoty weszły do Piesk przypuszczalnie pod koniec lipca.

Viktor Imantovich Alxnis
Dmitrij, Czyli jest Pan przekonany, że artyleria DRL ot tak zużyła tysiące pocisków, bo po prostu nie miała co robić? Czy mógłby Pan powiedzieć, po co tłumić punkty ostrzału wroga, jeśli w danej chwili nie ostrzeliwują one nacierającej piechoty [Ś.: i w ogóle skąd znać ich położenie, jeśli nie strzelają]? A może jest Pan pewien, że powinniśmy dziś stłumić punkty ostrzału i zaatakować je za miesiąc lub dwa? Niemądrzenie sie odnosi się do Pana, jeśli nie ma Pan pojęcia o boju broni kombinowanej, kiedy i jak przeprowadza się uderzenia artyleryjskie i wielu innych rzeczach.

Dmitry Sevostyanov
Wiktor Imantowicz, liczył Pan pociski, był Pan na miejscu? Nie interesują mnie Pana spekulacje, hipotezy i fantazje, kieruję się oficjalnymi raportami Donieckiej Republiki Ludowej i rosyjskiego MON.

Viktor Imantovich Alxnis
Oficjalne raporty mnie nie interesują, bo po 25 latach służby w wojsku upewniłem się, że nigdzie nie ma takiej nieprawdy jak w oficjalnych raportach sytuacyjnych. Zwłaszcza, gdy prowadzący muszą się nimi zasłonić. Myślę, że bardziej interesuje Pana słuchanie briefingów ze sztabu generalnego niż zrozumienie tego, co faktycznie dzieje się na frontach „dziwnej wojny”. Nie widzę sensu kontynuowania dyskusji. Do widzenia.

Paweł Serebryakow
Wiktor, jakie mamy inne źródła informacji poza oficjalnymi raportami?

Tylko wroga propaganda…

Viktor Imantovich Alxnis
Pavel, Osobiście mam bezpośrednie informacje z LDNR od bezpośrednich uczestników operacji, zarówno szeregowych jak i pojedynczych przedstawicieli kadry dowódczej. A tym, którzy nie mają takiej możliwości, polecam lekturę kanałów telegramu, zarówno prorządowych, jak i opozycyjnych. A nawet w niektórych przypadkach nie stronić od czytania ukraińskich źródeł, choć w większości są to bzdury. I jestem po prostu zdumiony poziomem tamtejszej cenzury. Jeśli w rosyjskiej blogosferze można znaleźć alternatywną opinię lub informację pomimo wszystkich ograniczeń, to w ukraińskiej blogosferze wszyscy używają tej samej melodii. [Ś.: terror SBU, za głoszenie nieprawomyślnych poglądów tam w najlepszym razie przywiążą do słupa z gołym tyłkiem, by gawiedź mogła chłostać „zdrajcę” – a w najgorszym – jak u nas w okupację na Gestapo.]
Maksym Pyatochkin
Pisze prawdę. Aby szybko zakończyć wojnę, trzeba mieć dużo wyszkolonej piechoty. A do tego trzeba wypowiedzieć wojnę i zmobilizować się. Wysłać w pole milionową armię i uderzyć z kilku kierunków. W przeciwnym razie możemy walczyć z Ukropem przez sto lat, wykrwawiając się na śmierć. Zachód nie dba o straty Ukraińców.

Na deser dwa komentarze „teoriospiskowe” [?]:

Nik Nevidimka
Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego w Federacji Rosyjskiej nie ma mobilizacji?
Wszyscy są tacy „patriotyczni” w słowach, ale w rzeczywistości nikt nie chce walczyć i umierać za Putina i jego złodziejski reżim. Ta wojna nie jest popularna w społeczeństwie rosyjskim i Kreml doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
Wojna na Ukrainie nabiera coraz wyraźniejszych konotacji kryminalnych, gdzie pod pozorem „wyzwolenia od ukraińskiego nazizmu” jedno ugrupowanie przestępcze, w tym przypadku kremlowskie, wyciska z interesu drugie – ukraińskie. Dlatego przez Ukrainę nadal tłoczony jest gaz, funkcjonują mosty na Dnieprze, zawierane są wszelkiego rodzaju porozumienia między walczącymi stronami, a wszystko to w interesie Zachodu, który nie szczędzi środków, aby dwa słowiańskie narody zniszczyły się nawzajem, do ostatniego Ukraińca i Rosjanina!
Jury Krymsky
Jedynym rozsądnym wyjaśnieniem tej mozolnej tzw. operacji specjalnej jest zdrada i praca dla Kahał Syjono-anglo-żydo-masonów OPG górnych szczebli władzy w Rosji, ci żydo-syjoniści tańczą wokół z szaleństwem w orgazmie radości, że poszczuli Rosjan przeciwko Rosjanom, skonfliktowali Słowian, by zabijali brat brata.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s