A może popatrzymy sobie z punktu widzenia naszych interesów dla odmiany, a nie z narzucanego nam przez polskojęzycznych polityków, zachodnie koncerny medialne i rosyjską agenturę punktu widzenia? Sądzę, że po 3,5 roku reżyserowanej wojny rosyjsko-ukraińskiej i 21 latach wspierania eurointegracji Ukrainy przez polskojęzyczne władze warszawskie (obu "konkurujących o władzę" obozów pomagdalenkowych) pora by polskiemu "ciemnenu ludowi" wyjaśnić, jak ma się jego interes narodowy do dążeń "jego" "elit" politycznych. I dodajmy jeszcze jeden, pomijany drobiazg. Mamy nieusuwalny konflikt interesów ekonomicznych z (globalną i lokalną) oligarchią kontrolującą Ukrainę, w zakresie dopuszczenia jej produkcji rolnej na nasz rynek. I taki sam konflikt z ludnością Ukrainy, chcącej dopuszczenia jej siły roboczej na nasz rynek. Występuje też drębny konflikt - polityczny, wynikający z zatrucia tej ludności i jej państwa ideologią banderowską
Tag: Polityka – Polska
O Bolesławie Tejkowskim – ostatnim charyzmatycznym przywódcy narodu polskiego – w rocznicę śmierci
W naszej koszernej rzeczywistości "kapitalistyczno-demokratycznej" nie tyle wygrywają wybory, co w ogóle istnieją w zbiorowej świadomości tylko te figury, które zostaną wypromowane przez media. Kto kontroluje media, ten kreuje polityków. A kto kontroluje te media? Dość popatrzeć na cudowną jednolitość przekazu odnośnie wojny rosyjsko-ukraińskiej, by wyciągnąć odpowiednie wnioski. Wydawanie gazet i książek traci sens, jeśli OKUPANT kontroluje sieci dystrybucji. Narodowi polskiemu skutecznie zagrodzono drogę do wymiany kompradorskiej klasy politycznej III RP na własną, narodową.
