Wojna na Ukrainie – fikcja „wyważonej opinii”

Autor: Supratim Barman (Hindus, zamieszkały w Indiach)
Źródło: War In Ukraine: “A Balanced Opinion” [southfront.org]
Tłumaczenie i komentarze: Światowid

Kampania dezinformacyjna anglosaskich mediów, która jest obecnie prowadzona w związku z rosyjską interwencją na Ukrainie, jest na poziomie wykraczającym poza maksymalne zniekształcenia zdarzeń rzeczywistych (Światowid: w sensie: kreuje nie związaną z faktami rzeczywistość wirtualną). Wydaje się, że jest ona doskonale skoordynowana przez jakiś „Centralny Organ Dowodzenia”.

Istnieją klipy z gry wideo, które mają 22 miliony wyświetleń i rzekomo przedstawiają zestrzelenie rosyjskiego samolotu. Inne eksplozję gazu w chińskim mieście Tianjin, przedstawianą jako rosyjski nalot na infrastrukturę cywilną. Klip telewizyjny z austriackiej demonstracji „Street-Art Climate Protest” (Światowid: protest klimatyczny w formie przedstawienia ulicznego) przedstawiany jest jako zdjęcia martwych cywilów w workach na zwłoki, zabitych przez szalejącą i masową artylerię rosyjską. Na okładkach europejskich magazynów pojawiają się zdjęcia kobiety w bandażach, które okazują się fałszywe, ponieważ kobieta nie jest ani ranną, ani cywilem, lecz członkiem ukraińskich służb bezpieczeństwa, opłaconym, by przebrać się za „ofiarę wojny”. Na Twitterze widzimy twarz mężczyzny, który według CNN zginął wcześniej w Syrii, a teraz ponownie w Kijowie (Światowid: autor opisuje „fałszywki” wyłapane w pierwszych dniach wojny, króciutkie ich zestawienie jest tu: UPDATED: Russia To Respond To Kiev’s Information War With High-Precision Weapons, kiedyś to przetłumaczę …).

Zanim RT została zdjęta z anteny w Wielkiej Brytanii i krajach Unii Europejskiej, oglądając ją, można było pomyśleć, że Federacja Rosyjska wygrywa tę interwencję. Przełączając dwa kanały dalej na CNN, można by pomyśleć, że sama Federacja jest niszczona, a ukraińskie siły zbrojne znajdują się zaledwie kilka mil od bram Moskwy, a prezydent Putin ucieka.

Jak to możliwe, że kiedy oba serwisy informacyjne relacjonują i analizują to samo wydarzenie, wyniki, które są przedstawiane, są tak diametralnie różne?

Tutaj, w Republice Indii, jesteśmy z dala od tego chaosu i zniszczenia, a ponieważ RT i CNN nie są tu zakazane, możemy oglądać obie wersje, aby spróbować wyrobić sobie zdanie na temat tego, co się tam dzieje (Światowid: wygląda na to, że by dowiedzieć się prawdy o tym co się dzieje na Ukrainie [ale i w POLIN prezydenta Dudy] Polacy będą musieli wyemigrować do Indii …).

Lubimy myśleć o sobie jako o neutralnych i stawiamy się ponad tym wszystkim, oglądając to jak pewnego rodzaju „rozrywkę” i czekając, by wyczuć, w którą stronę zmierza trend, zanim zaangażujemy nasz cenny autorytet intelektualny by wyrazić opinię wspierającą zwycięską stronę. Postrzegamy to jako grę. Grę, w której wypowiadamy się, próbując popisać się naszym wysokim intelektem i znajomością sytuacji – wyczuciem tego, kto „wygrywa”, a kto „przegrywa”; ponieważ, jak już powiedziałem, dla nas to tylko kino, „zabijacz czasu”.

Ale czy tak jest naprawdę? Czy nie jest to bliżej nas, niż nam się wydaje? Widzimy teraz filmy z niezliczonymi indyjskimi studentami, w większości dziećmi, które utknęły w całkowitej izolacji w strefie wojny, pozbawione jakichkolwiek wiarygodnych informacji i wskazówek od władz ukraińskich, co robić dalej, bo nikt nie wyobraża sobie, że mógłby się znaleźć w takiej sytuacji na Ukrainie. Widzimy, jak są bici i kopani przez ukraińską straż graniczną, gdy próbują opuścić to terytorium. Widzimy, jak drzwi pociągu na dworcu kolejowym w Kijowie są im zamykane przed nosem, gdy odjeżdżają pociągi ewakuacyjne, jak każe się im iść pieszo, a na pytanie, dlaczego, odpowiada się: „Idź zapytaj swojej ambasady, dlaczego”, jak Republika Indii wstrzymuje się od głosu w Radzie Bezpieczeństwa oraz w głosowaniu na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ nad wnioskami, które próbują wyłącznie i jednoznacznie obarczyć winą za ten kryzys Federację Rosyjską (Światowid: autor nie kłamie, w pierwszych dniach konfliktu ukraińskie formacje paramilitarne i porządkowe fatalnie traktowały kolorowych cudoziemców próbujących opuścić Ukrainę – stosunek do nich poprawił się nieco dopiero, kiedy te fakty wyciekły za granicę i spowodowały oskarżenia banderowskich władz Ukrainy o rasizm – tym razem bez cudzysłowia).

Widzimy zdjęcia 21 indyjskich i algierskich studentów zabitych w wyniku ostrzału, w niejasnych okolicznościach, które wydają się wskazywać, że byli oni przetrzymywani jako zakładnicy i zostali zamordowani przez uzbrojone gangi i bojówki, które obecnie dominują jako bezprawni watażkowie na całym wschodzie Ukrainy. Zostali zamordowani gdy chcieli skorzystać ze swoich praw jako neutralni nie-bojownicy, próbując opuścić miasto, w którym zostali uwięzieni.

Ambasador Ukrainy w New Delhi, zapytany przez indyjską prasę o to, co robi jego rząd, aby zapewnić bezpieczeństwo indyjskim studentom w jego kraju i jakie podejmuje próby, aby umożliwić im ewakuację, odpowiedział wprost, że nic. Na pytanie, dlaczego, odpowiedział bardzo groźnie, że skoro Republika Indii nie stoi po jego stronie w tej sprawie, to Ukraina nie ma obowiązku pomagać ani chronić obywateli Indii w jego kraju. Należy zadać sobie pytanie, jak coś takiego można powiedzieć, zwłaszcza jako wysoki przedstawiciel dyplomatyczny.

Indie, zdając sobie sprawę, że mają do czynienia z ludźmi w rządzie Ukrainy, którzy nie są całkowicie racjonalni i normalni, zaproponowały wysłanie ogromnych ilości środków medycznych w zamian za to, że władze ukraińskie zrobią wszystko, co w ich mocy, aby pomóc obywatelom Indii w dotarciu do granic sąsiednich krajów, skąd samoloty transportowe Indyjskich Sił Powietrznych mogłyby ich przetransportować do domu.

Czy to wszystko nie wydaje się Wam dziwne? Platformy mediów społecznościowych amerykańskich hegemonów: Facebook, Twitter, a także media internetowe i drukowane w Wielkiej Brytanii są przepełnione wypowiedziami, które graniczą z klinicznym szaleństwem i zagłuszają każde zapytanie, które kwestionuje prawdziwość, jakość, dokładność lub prawdziwość informacji, które są nam podrzucane. Gdzie jest ta „wyważona opinia”, o którą uczono nas, że zawsze powinniśmy zabiegać jako o znak firmowy „zachodnich wartości”? Jak mamy osiągnąć ten złoty środek, jeśli nie wolno nam nawet formułować opinii, które odbiegają od linii narracyjnej serwowanej przez korporacje medialne jako „wspólne wartości”.

Myślałem, że chodzi tylko o „wolność słowa”, uśmiechnięte buźki i Rock n Roll. „Panie Gorbaczow, zburz ten mur”. Myślałem, że to wszystko. Kiedy mówię cokolwiek na temat Federacji Rosyjskiej, słyszę: „Jeśli tak bardzo kochasz komunizm i Rosję, dlaczego nie pójdziesz i nie zamieszkasz tam”. Może i jest w tym jakaś pokrętna logika, ale czy nie jest to raczej stwierdzenie, które wypowiedziałby obłąkany idiota o skłonnościach faszystowskich i rasistowskich, który osiągnął granicę swoich możliwości polemicznych, zwłaszcza gdy komunizm i Rosja to dwa pojęcia, które nie idą już ze sobą w parze? Po drugie, dlaczego miałbym musieć wyjeżdżać gdziekolwiek za wyrażanie swojej opinii na temat przyczyn tego kryzysu? Czy nie jest to z gruntu rasistowskie i niebezpiecznie faszystowskie, zważywszy, że maluje się w tym wszystkim jedną stronę na czarno?

Wszystko to niestety obnaża media głównego nurtu (będące w całości własnością korporacji) jako nic innego, jak narzędzie promowania wizji społeczeństwa stworzonego na ich podobieństwo – niewolników i panów. Działo się to przez ostatnie dwa i pół roku wraz z bezmyślnym zalewem paranoi (Światowid: COVID-owej), która, nawiasem mówiąc, w cudowny sposób zniknęła z naszych kanałów informacyjnych i której liczba odmian uczyniła z nas niemal uczniów nauczanych alfabetu greckiego, jeśli nie ekspertów w dziedzinie mikrobiologii.

Wydarzenia, które rozgrywają się na Ukrainie, zmienią bieg historii, ponieważ Federacja Rosyjska jest teraz zdeterminowana, aby ocalić ludzkość przed Nowym Porządkiem Świata. Zmienią one sojusze na kontynencie euroazjatyckim i doprowadzą projektu integracyjnego Autostrady Pamirskiej (jakaś hinduska mikro-wersja chińskiego projektu „jedwabnego szlaku”). Doprowadzi do dalszego przyjęcia i rozwoju kryptowalut jako środka wymiany i handlu ponadnarodowego oraz zdecydowanie przyspieszy odejście od petrodolara. Zdejmie jarzmo z karku milionów ludzi, którzy walczą o wyzwolenie się z kajdan grabieżczego systemu finansowego (Światowid: mowa o systemie handlu międzynarodowego opartym na USD), który sam znajduje się na skraju załamania w warunkach poważnego zadłużenia, zbliżającej się hiperinflacji i chronicznego globalnego bezrobocia oraz nadchodzącego kryzysu żywnościowego i niedoboru towarów zbożowych.

A zatem, wracając do tego, od czego zacząłem – do wyważonej opinii. Nie może być jednej prawdy dla Ciebie i innej dla mnie. Jest tylko jedna prawda. „Wyważona opinia” jest dla głupców i idiotów, którzy albo przekręcają fakty, aby udowodnić swoją rację, albo są zbyt głupi, aby czytać. Wyważona opinia nie istnieje (Światowid: to prawda – „wyważona opinia” to czyste kłamstwo w momencie, gdy stan faktyczny ekstremalnie odbiega od tego, co dopuszcza „Okno Overtona” [spektrum poglądów dopuszczanych w debacie publicznej i mediach]).

To, co robi Federacja Rosyjska, jest słuszne. Jest to konieczny kierunek działań. Można się z tym zgadzać lub nie, a nawet zgadzać się nie zgadzać (ang.: agree to disagree), ale faktem jest, że gdyby nie robili tego, co robią, świat pogrążyłby się w ruinie na krawędzi globalnego konfliktu (Światowid: tak, przyjęcie Ukrainy do NATO albo pozwolenie jej na kontynuowanie wspieranych przez USA projektów rozwoju broni masowego rażenia – nulkearnej i biologicznej wywracało globalną równowagę sił i znacząco eskalowało międzynarodowe napięcie – rosyjski projekt demilitaryzacji, denazyfikacji i neutralizacji Ukrainy był koncepcją całkowicie słuszną z punktu widzenia globalnego bezpieczeństwa . Oczywiście te rozsądne propozycje Rosji zostały odrzucone przez prący do wojny z Rosją Waszyngton. Wojny prowadzonej rękoma ogłupionych Ukraińców na prarosyjskiej ziemi.). Prawda jest po stronie FR. Propaganda i głupota mogą być po waszej, ale na niewiele się to zda, gdy ta interwencja zakończy się sukcesem. Interwencja, która jest przesiąknięta słowiańską krwią, z dala od bezpieczeństwa naszych mieszkań w Londynie i Kalkucie.

Slava Rossiji.

Jedna myśl w temacie “Wojna na Ukrainie – fikcja „wyważonej opinii”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s