Anatolij Niesmijan („El Murid”): scenariusz zarządzania kryzysem w FR przez „zachód”. Dokąd może zaprowadzić naród rosyjski porażka Specjalnej Operacji Wojskowej na Ukrainie?

Działania Kremla prowadzą do tego, że osoby o niskiej lojalności wobec narodu rosyjskiego w ogóle nie idą na front, a patrioci - giną. W sytuacji potencjalnego, hipotetycznego, kryzysu władzy, zamieszek podobnych do "kolorowej rewolucji" na politycznym placu boju na "tyłach" pozostaną tylko agitatorzy o najgorszych parametrach charakterologicznych i ideowych, oni będą manipulować wzburzonymi tłumami. Każdy trzeźwo myślący naród, prawidłowo zarządzający kapitałem ludzkim prowadziłby wojnę inaczej. Osoby o ponadprzeciętnych parametrach świadomości narodowej i inicjatywy byłyby kierowane na kursy podoficerskie i do szkół oficerskich, po czym byłyby delegowane do dowodzenia szeregowymi żołnierzami rekrutowanymi z "mniej zmotywowanej" części społeczeństwa - oni by tych żołnierzy mieli motywować i edukować. Putinowska Rosja stworzyła mechanizm, w którym po "wypaleniu" najwartościowszych kadr, kiedy powszechna mobilizacja stanie się koniecznością (a to jest nieuniknione i nastąpi, niezależnie od tego, jak bardzo Kreml będzie chciał tego uniknąć) - nie będzie komu prowadzić do walki zdemotywowanych mas poborowych.

Igor Girkin: ostrzały rosyjskich terytoriów trwają, Kreml nie reaguje stosownie do powagi sytuacji

Poniżej prezentuję tłumaczenie 2 wpisów z kanału "telegramowego" Igora Girkina (Igora Strelkowa). Wiem, że większość "antysystemowych" czytelników jest aktualnie w euforii, po tym jak zamknięcie kotła Siewierodoniecko-Lisiczańskiego jest przesądzone. Oczywiście jest to sukces, ale nie wolno zapominać, że to sukces czysto taktyczny, mający miejsce w warunkach zachowania przez wroga (armię ukraińską) ciągłości frontu. Ne może być inaczej przy tym stosunku sił nacierajacych Rosjan i broniących się Ukraińców. Ostateczna porażka militarna Ukrainy jest przesądzona, o czym świadczą coraz bardziej desperackie działania "zachodu" - dostarczanie coraz nowszych systemów uzbrojenia ciężkiego (np. amerykańskie M109, niemieckie PZH 2000 z Holandii i Niemiec, coraz bardziej prawdopodobne będzie przekazanie Ukrainie zestawów Himars). Gdyby sytuacja militarna na Ukrainie rozwijała się pomyślnie takie działania nie byłyby potrzebne. Niestety kwestią otwartą pozostaje czas konieczny do realnego przetrącenia armii ukraińskiej kręgosłupa (także moralnego - bo bez załamania morale wroga nie ma mowy o zwycięstwie) - oraz to, jaką daniną rosyjskiej krwi to zostanie osiągnięte.

Pocztówki z Donbasu: „Leon” opisuje, jak naprawdę wyglądały walki o Rubieżnoje (marzec-kwiecień 2022)

Czytelnik po zapoznaniu się z tym tłumaczeniem powinien zrozumieć, choćby w najmniejszym stopniu, dlaczego walki o Mariupol ciągnęły się tak długo. A w ogóle - to jak długo się ciągnęły? Od początku marca do 30 kwietnia, kiedy Ukraińcy wycofali się z dzielnic mieszkalnych do południowych dzielnic przemysłowych. Niestety, w Donbasie trwają bardzo ciężkie walki, w których ponoszone są olbrzymie straty. One wynikają zarówno ze specyfiki samych walk miejskich, jak i czasu danego Ukraińcom na przygotowanie fortyfikacji. Oraz z, powiedzmy, - "braku doświadczenia" kadry oficerskiej po stronie rosyjskiej.

Pocztówki z Donbasu: Andriej Morozow „Murz” komentuje błyskawiczne okrążenie wojsk Ukrainy w Donbasie … błyskawicznie przeprowadzane już trzeci miesiąc

Z pewnych powodów konieczne wydało mi się uzupełnienie "polityczno-strategicznej" perspektywy, którą starałem się tu prezentować, przemyśleniami bezpośrednich uczestników zdarzeń. Taka decyzja wynika z tego, że w miarę "postępów" Specjalnej Operacji Wojskowej, jest dla mnie coraz bardziej jasne, że opowieści snute przez "oficjalnych" wojskowych "ekspertów" po obu stronach ("zachód" i FR) są po prostu dezorientującym bełkotem płatnych kłamców, niekiedy będących przy tym dyletantami. Ponadto przestało mnie bawić przepisywanie raportów "bojowych", w których "głównymi daniami" od dawna jest "zbombardowanie latryn nieprzyjaciela" na przemian z opanowaniem 5-domkowej wioski.

Pomajdanowa Ukraina marionetek USA: orientacja prozachodnia a konflikt interesów ekonomicznych i konflikt etniczny. Korsuń-Szewczenkowski i narodziny terroru.

Zmiana legalnej władzy na nielegalną wiąże się z taką bądź inną formą terroru, gdy znaczna część społeczeństwa na zmianie władz i polityki musi stracić politycznie i ekonomicznie. Na Ukrainie ważnym czynnikiem związanym z zamachem stanu i następującym po nim terrorem był aspekt etniczny. Podziały polityczne na Ukrainie dotyczyły tego, czy Ukraina będzie częścią bloku gospodarczego Unii Europejskiej, czy Federacji Rosyjskiej. Uprzemysłowione południe i wschód Ukrainy chciały współpracy z Rosją, ponieważ przemysł ukraińskiej SSR zbudowany w czasach ZSRR był zintegrowany z przemysłem ZSRR, podzespoły i półprodukty wykonywane na Ukrainie były potrzebne głównie (a często tylko i wyłącznie) przemysłowi i gospodarce FR, natomiast dla "zachodnich partnerów" ten przemysł był zbędny. Deindustrializacja Ukrainy uwalniałaby ukraińską siłę roboczą, która migrując do Unii Europejskiej ratowałaby na kolejną chwilę systemy emerytalne wymierającej Unii Europejskiej przed bankructwem, a jej przemysły - przed utratą nie tyle taniej siły roboczej co - jakiejkolwiek siły roboczej.

Rola banderyzmu, nazizmu i wszelkich ekstremizmów w polityce międzynarodowej USA oraz operacjach specjalnych CIA i MI6

Polityka USA w zakresie wspierania ekstremistów jest widoczna jak na dłoni. Ale skąd taka obsesja władców USA na punkcie ekstremistów? Po co im te wszystkie "szwadrony śmierci" Ameryki Południowej i Środkowej, dlaczego wybierają sobie na sojuszników niewyobrażalnie sadystycznych zbrodniarzy? Strategia wspierania "ekstremistów" i fanatyków religijnych jest oczywista. Z fanatykiem nie da się negocjować, nie da się go przekupić. Będzie wykonywał swoją misję nie bojąc się śmierci - bo śmierć "za sprawę" jest zasługą i powodem do dumy. Fanatyk będzie walczył, jeśli tylko otrzyma broń i zostanie przeszkolony, jest zmotywowany ideologicznie, więc nie będzie się domagał takich stawek, jak "zwykły" najemnik, który w sytuacji zagrożenia życia po prostu zdezerteruje, a po przedstawieniu korzystniejszej oferty - zdradzi. Ekstremiści idealnie nadają się do prowadzenia długotrwałych wojen partyzanckich na wyniszczenie w tych obszarach, które chcemy trwale zdestabilizować politycznie lub(/i) gospodarczo. Fanatyk nie cofnie się przed stosowaniem najbardziej okrutnych metod stosowania walki i najskrajniejszego terroru wobec ludności cywilnej, ze szczególnym uwzględnieniem osób postrzeganych jako przeciwnicy polityczni, religijni czy ideologiczni. Celem USA jest zastraszanie ludności tak ekstremalnym terrorem, by zniszczyć w niej wolę oporu, wzbudzić strach przed samą myślą, że z pupilami Waszyngtonu można walczyć politycznie bądź militarnie.

Fasady władzy w USA: Straussiści i inne koterie a wojna proxy USA przeciw Rosji na Ukrainie

Autor wprowadza do słownika politycznego nową piękną poetycką nazwę dla określenia jeszcze jednego wariantu umaszczenia wykonawców, służących etnicznej mafii rządzącej USA (dokładniej: globalnej etnicznej oligarchii kapitałowej, której podlega globalna "diaspora" zorganizowana w wiele mafii i koterii - "straussiści" są tylko jedną z wielu frakcji wykonawców). Warto zrozumieć, że wszelkie "szkoły myśli politycznej i ekonomicznej" wytwarzane za oceanem mniej więcej od 100 lat (patrz np. libertarianizm 1, libertarianizm 2) są jedynie opakowaniami marketingowymi, służącymi do sprzedawania głupiemu społeczeństwu i tylko nieznacznie mniej głupiej "inteligencji" tego, co naprawdę chce rządząca "podskórnie" faktyczna kasta władców - ale nawet w tym zakresie hasła i "ideologie" są tylko parawanem dla realnych planów i działań. "Polityka" i "debata publiczna" w USA to tylko teatr pozorów, wielkie oszustwo - wyeksportowane do całego "wolnego świata" i tworzącego tam bliźniacze karykatury "polityki" i "debaty publicznej" - oraz "trendów myśli społeczno-polityczno-ekonomicznej".