Czy uderzenie bomby w teatr w Mariupolu zostało zainscenizowane przez ukraińskich ekstremistów z Azowa, aby wywołać interwencję NATO?

Azow wysadził teatr w Mariupolu
Kilka dni temu przetłumaczyłem i opatrzyłem dobitnie wyjaśniającym sytuację wstępem tekst o systemie ukraińskich „niezależnych” mediów i agencji prasowych oraz „influencerów” („wywieraczy wpływu”, technicznie – po prostu politruków – oficerów propagandowych lub pożytecznych idiotów operujących w mediach społecznościowych) wykreowanych na Ukrainie przez cały wachlarz organizacji i instytucji powiązanych z wywiadem i agendami rządowymi USA oraz różnych „miliarderów-filantropów”. Napisałem, że ta machina została obecnie podłączona do wszystkich mediów „zachodu” (czyli USA i ich wasali) jako wyłączne źródło informacji o konflikcie rosyjsko-ukraińskim (jak to możliwe, że nikt na „zachodzie” w tych mediach nie próbuje niczego weryfikować ani przedstawiać kontrowersji, na które zwraca uwaga druga strona konfliktu – cóż, widać do wszystkich tych mediów z jakiejś „góry” przyszedł ten sam „rozkaz” … i pozorowana [nie łudźmy się: Irak, Jugosławia, Syria, Libia wywołały identyczną mobilizację zachodnich mediów w zakresie fałszowania rzeczywistości i igrania z emocjami oszukanych mas] rzetelność dziennikarska wyparowała w ułamku sekundy). Informacje wprowadzane do wszystkich mediów „zachodu” nie podlegają żadnej weryfikacji (w sensie – kontroli ich prawdziwości – bo oczywiście kontrola poprawności linii politycznej działa ze maksymalnym natężeniem), co oczywiście pozwala władzom zainstalowanym w Kijowie przez Waszyngton po zamachu stanu w 2014 r. kreować dowolne „wydarzenia” i monopolizować narrację o nich. Poniżej – jakże już przebrzmiały i zapomniany skandal związany ze zburzeniem teatru w Mariupolu – zdaniem jedynej dopuszczonej do głosu w tej sprawie grupy sprawozdawców z … batalionu „Azow” (tak, to jest jedyne źródło informacji całych „zachodnich” mediów na ten temat) – rosyjską bombą lotniczą. A że komórka prasowa batalionu „Azow” w tej sprawie ma powiedzmy „konflikt interesów” z obiektywizmem, jakoś nikogo nie obeszło … poza rzecz jasna niszowymi, zmarginalizowanymi mediami silącymi się jeszcze na dotarcie do prawdy …

Zwracam wszystkim uwagę, że funkcjonujemy w sytuacji nie pojedynczych kłamstw medialnych, tylko pełnego i szczelnego zastąpienia rzeczywistości fikcją. Ten tekst przetłumaczony poniżej to jest tylko obalenie jednego ziarnka kłamstwa z hałdy fałszu, która jest non stop powiększana dziarsko napływającymi z ukraińskich i zachodnich „agencji (niegdyś prasowych) wywiadu” wywrotkami kłamstwa. Mój (i wielu innych aktywistów) trud dementowania tych bredni, mimo oczywistej niemożliwości wykrycia i nagłośnienia każdego kłamstwa ukraińskiej i zachodniej propagandy, nie jest jednak daremny. Jeśli tylko wybijemy w tym murze kłamstwa dostatecznie wiele dziur, przez które ludzie zobaczą rzeczywistość – ludzie po prostu odrzucą cały oficjalny przekaz propagandowy i poszukają prawdy tam, gdzie jest ona serwowana wbrew „miliarderom-filantropom”, Departamentowi Stanu USA i globalnej etnicznej oligarchii finansowej. Naszym wspólnym celem – celem ludzi, dla których pojęcie prawdy i uczciwości dziennikarskiej jeszcze cokolwiek znaczy – jest więc totalne zdyskredytowanie systemu mediów, który od dekad bezczelnie i cynicznie stoi po stronie zła i kłamstwa.

Zapraszam więc do lektury … Z góry dziękuję za rozesłanie odnośnika do tekstu znajomym i zamieszczenie w Internecie tylu odsyłaczy, ile zdołacie. Nawet jeden może zrobić ogromną różnicę! Dziękuję!


Autor: Max Blumenthal
Tytuł: Czy zamach bombowy na teatr w Mariupolu został zainscenizowany przez ukraińskich ekstremistów z Azowa, aby wywołać interwencję NATO?
Tłumaczenie i komentarze: Światowid, swiatowid.video.blog
Źródło: Was bombing of Mariupol theater staged by Ukrainian Azov extremists to trigger NATO intervention?.

Zeznania ewakuowanych mieszkańców Mariupola i ostrzeżenia przed atakiem fałszywej flagi podważają twierdzenia ukraińskiego rządu o rosyjskim bombardowaniu miejscowego teatru, w którym schronienie znaleźli cywile.

Zachodnie media podały, że rosyjskie wojsko celowo zaatakowało Doniecki Akademicki Teatr Regionalny w Mariupolu na Ukrainie, twierdząc, że był on wypełniony cywilami i oznaczony napisami „dzieci” na jego terenie.

Rzekomy atak miał miejsce w chwili, gdy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński zaapelował do Kongresu USA o ustanowienie strefy zakazu lotów, dając paliwo polityczne nawołującym do bezpośredniej konfrontacji wojskowej z Rosją i najwyraźniej inspirując prezydenta J. Bidena do nazwania prezydenta Rosji Władimira Putina „zbrodniarzem wojennym”.

Bliższa analiza ujawnia, że mieszkańcy Mariupola ostrzegali trzy dni przed incydentem z 16 marca, że teatr będzie miejscem operacji ataku pod fałszywą flagą, przeprowadzonego przez otwarcie neonazistowski Batalion Azow, który kontrolował budynek i teren wokół niego.

Cywile, którzy uciekli z miasta korytarzami humanitarnymi, zeznali, że byli przetrzymywani w mieście przez Azow jako żywe tarcze, a bojownicy Azow zdetonowali część teatru, gdy się wycofywali. Pomimo twierdzeń o zmasowanym rosyjskim ataku lotniczym, który rozniósł budynek w pył, wydaje się, że wszyscy cywile uszli z życiem.

Nagranie wideo z ataku na teatr jest niedostępne w chwili publikacji; można obejrzeć jedynie zdjęcia zniszczonej budowli. Rosyjskie Ministerstwo Obrony zaprzeczyło, jakoby przeprowadziło nalot na teatr, twierdząc, że miejsce to nie ma wartości militarnej i że 16 marca w tym rejonie nie przeprowadzono żadnych lotów.

Chociaż rosyjska operacja wojskowa na Ukrainie wywołała kryzys humanitarny w Mariupolu, jest oczywiste, że Rosja nic by nie zyskała, atakując teatr, i praktycznie zagwarantowałaby sobie kolejny cios przemysłu public relations, atakując budynek wypełniony cywilami – w tym etnicznymi Rosjanami (Światowid: nie „w tym”, tylko „głównie” albo nawet „wyłącznie”, bo „etniczni Ukraińcy” z Mariupola nie czekali na przyjście armii DRL i rosyjskiej, tylko zostali uchodźcami w UE … nawet nie znamy skali ewakuacji „etnicznych Ukraińców” z Noworosji …).

Z drugiej strony, Azow zyskał na dramatycznym i okrutnym ataku, za który winą obarczono Rosję (Światowid: Czy tylko Azow – a Kijów już nie? I czy takie spektakularne kryzysy wizerunkowe Rosji nie mogą być zlecane do wykonania jednostkom w terenie przez Kijów?). Będąc w odwrocie wokół Mariupola i stojąc w obliczu możliwości brutalnego traktowania przez rosyjskie wojsko, które z zapałem dążyło do „denazyfikacji”, jedyną nadzieją dla bojowników Azowa wydawało się być wywołanie bezpośredniej interwencji NATO.

To samo poczucie desperacji towarzyszyło starannie przygotowanemu przemówieniu Zełenskiego w Kongresie, w którym powołał się on na przemówienie Martina Luthera Kinga Jr. pod tytułem „Mam marzenie” i odtworzył naszpikowany inscenizacjami film wideo przedstawiający cierpienia cywilów, aby uzasadnić potrzebę ustanowienia strefy zakazu lotów.

Wywołując oburzenie zachodniej opinii publicznej na makabryczne rosyjskie zbrodnie wojenne, rząd Ukrainy wyraźnie dąży do wytworzenia wystarczającej presji, aby przezwyciężyć niechęć administracji Bidena do bezpośredniej konfrontacji z rosyjskimi siłami zbrojnymi.

Jednak jak dotąd najbardziej emocjonalnie nośny zarzut Kijowa – że Rosja celowo zbombardowała niewinne dzieci ukrywające się w teatrze – został podważony zeznaniami mieszkańców Mariupola i szeroko oglądaną wiadomością na Telegramie, wyraźnie zapowiadającą atak fałszywej flagi na ten budynek.

Dzieci przechodzą szkolenie wojskowe na obozie letnim prowadzonym przez Batalion Azow w 2015 r.

Bojownicy Batalionu Azow są coraz bardziej zdesperowani w Mariupolu, apelują o interwencję wojskową Zachodu

Strategiczne południowo-wschodnie miasto portowe Mariupol znajduje się w rękach Batalionu Azow od 2014 roku (Światowid: po bardzo brutalnej pacyfikacji powstania rosyjskiej ludności miasta przeciw władzom w Kijowie, na fali wydarzeń w Ługańsku, Doniecku, Sławiańsku, Odessie i wielu innych miastach). Od czasu jego przejęcia służyło ono jako baza polityczna i wojskowa dla ultranacjonalistycznego paramilitarnego oddziału, który przeprowadzał ataki na prorosyjskich separatystów w separatystycznej republice Doniecka (Światowid: i terroryzował okoliczną ludność rosyjską …).

Batalion Azow, zebrany z szeregów skrajnie prawicowych aktywistów, którzy stanowili siłę zbrojną protestujących podczas zamachu stanu nazywanego Euromajdanem w latach 2013-14, został formalnie włączony do ukraińskiej Gwardii Narodowej przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Został on założony przez otwarcie faszystowskiego organizatora Andrija Bileckiego, który poprzysiągł „poprowadzić białe rasy świata w ostatecznej krucjacie (…) przeciwko kierowanym przez Semitów Untermenschen” (Światowid: Zabawne kontekście pochodzenia większości ukraińskiej elity politycznej i ekonomicznej oraz jej waszyngtońskich mocodawców …).

Bojownicy Azowa nie ukrywają swoich ideologicznych celów, nosząc na mundurach i flagach inspirowany nazizmem symbol Wilczego Anioła (Wolfsangel). Pomimo tego, że zostali zidentyfikowani przez FBI, Kongres Stanów Zjednoczonych i swoich własnych bojowników jako jednostka neonazistowska i są zamieszani w szereg nikczemnych przypadków łamania praw człowieka (Światowid: eufemizm, byli zamieszani nie tylko w rabunki, pobicia i uprowadzenia, ale i w morderstwa i okaleczenia zarówno cywilów, jak i jeńców sił DRL jeszcze w latach 2014-2021), Azov otwarcie współpracował z amerykańskimi i kanadyjskimi trenerami wojskowymi.

Oskarżywszy Azow o dążenie do eksterminacji etnicznych Rosjan z Donbasu, Putin wyznaczył jego bazę w Mariupolu jako linię frontu w swojej kampanii „denazyfikacji” Ukrainy. Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego, miasto stało się miejscem zaciekłych walk miejskich, w których rosyjskie siły specjalne i siły Milicji Ludowej Donieckiej Republiki Ludowej toczyły walkę o kontrolę blok po bloku, podczas gdy na pozycje Azowa spadał deszcz pocisków artyleryjskich (Światowid: Fałsz, Mariupol to rosyjskie miasto i siły rosyjskie nie mogły pozwolić sobie na żadne zmasowane użycie artylerii w obawie o życie rosyjskich mieszkańców. Tylko z tego powodu walki w Mariupolu ciągną się tak długo i są dla Rosjan tak krwawe.).

7 marca dowódca batalionu Azow, Denis Prokopenko, wystąpił przed kamerą w Mariupolu z pilną wiadomością. Prokopenko, opublikowany na oficjalnym kanale YouTube Azowa (Światowid: Ciekawe, że taki zapiekły w zwalczaniu ekstremizmu jewtube, kasujący dziesiątki razy kanał i filmy Davida Duke’a nie zamknął kanału jawnym neonazistom …) i wygłoszony w języku angielskim przy dźwiękach wystrzałów artyleryjskich, oświadczył, że rosyjskie wojsko dokonuje „ludobójstwa” na ludności Mariupola, która w 40 procentach składa się z Rosjan.

Następnie Prokopenko zażądał od państw zachodnich „utworzenia nad Ukrainą strefy zakazu lotów, wspartej nowoczesną bronią”. Z apelu Prokopenki jasno wynikało, że sytuacja Azowa z dnia na dzień stawała się coraz bardziej dramatyczna.

Gdy rosyjskie wojsko szybko degradowało pozycje Azowa w drugim tygodniu marca 2022 roku, żołnierze Azowa najwyraźniej skierowali starszych cywilów oraz kobiety i dzieci do sali garderobianej Donieckiego Akademickiego Obwodowego Teatru Dramatycznego w Mariupolu.

Na filmie nakręconym wewnątrz słabo oświetlonego budynku 11 marca miejscowy mężczyzna twierdził, że w środku uwięzionych jest tysiąc cywilów i domagał się utworzenia korytarza humanitarnego, który umożliwiłby im ucieczkę. Na nagraniu widać jednak tylko niewielką grupę cywilów.

„Błagam was, zatrzymajcie to wszystko, dajcie nam korytarz, abyśmy mogli wydostać ludzi, abyśmy mogli wydostać kobiety, dzieci, rannych…” – oświadczył w nagraniu narrator w okularach (widoczny poniżej).

Żołnierz Azowa (L) widziany 11 marca z miejscowym mężczyzną przed teatrem w Mariupolu

Od momentu rozpoczęcia inwazji przez Rosję, żołnierze Batalionu Azow zostali sfilmowani, jak uniemożliwiają cywilom opuszczenie Mariupola, a nawet wypychają mężczyzn z samochodów i brutalnie ich atakują, gdy próbują przedostać się przez paramilitarne punkty kontrolne. Jeśli wierzyć zeznaniom wielu mieszkańców Mariupola, Azow wykorzystał wielu z nich jako żywe tarcze.

Dni przed incydentem w teatrze w Mariupolu – mrożące krew w żyłach ostrzeżenia o prowokacji – operacji pod fałszywą flagą

12 marca na kanale Telegram Dmitrija Steszena, korespondenta z Mariupola dla rosyjskiej gazety „Komsomolskaja Prawda”, pojawiła się mrożąca krew w żyłach wiadomość.

Według Steszena, lokalni mieszkańcy powiedzieli mu, że rzekome rosyjskie bombardowanie tego dnia zbudowanego przez Turków meczetu Kanuni Sultan Suleyman w Mariupolu było fałszywą flagą, mającą na celu „wciągnięcie Turcji do wojny”, i ostrzegli, że wkrótce dojdzie do ataku fałszywej flagi na Teatr Dramatyczny w Mariupolu.

Wiadomość w Telegramie brzmiała następująco:

„Zobaczcie, co przysłali nam nasi czytelnicy z Mariupola. Jeśli informacje te można zweryfikować, należy je podkreślić [dla mediów]:

Zełenski przygotowuje dwie prowokacje [false flag] w Mariupolu!!! Jedna z prowokacji [fałszywej flagi] skierowana jest przeciwko obywatelom Turcji, którzy ukryli się w meczecie zbudowanym przez Achmetowa, i ta prowokacja już się rozpoczęła, gdy ukraińscy artylerzyści ostrzelali teren meczetu ze swoich pozycji na [Zinsteva] Balka w Nizhniaya [Lower] Kirvoka. Zełenskiemu nie udało się wciągnąć UE, USA i Wielkiej Brytanii do wojny przeciwko Federacji Rosyjskiej. Teraz próbuje wciągnąć do wojny Turcję, licząc na jej wybuchowy charakter emocjonalny i miłość, jaką wierni żywią do swoich świętych świątyń.

W drugiej prowokacji [false flag], którą Zełenski przygotowuje do wykorzystania przez zachodnie media, po nieudanej prowokacji ze szpitalem położniczym [w Mariupolu], ukraińscy żołnierze wraz z administracją Teatru Dramatycznego zgromadzili kobiety, dzieci i osoby starsze z Mariupola w budynku Teatru Dramatycznego, aby – przy nadarzającej się okazji – zdetonować budynek, a następnie wykrzyczeć światu, że dokonały tego siły powietrzne Federacji Rosyjskiej i że nad Ukrainą powinna zostać natychmiast wprowadzona strefa zakazu lotów”.

Wiadomość Steshina opowiadająca o ostrzeżeniach mieszkańców Mariupola została obejrzana przez ponad 480 tys. użytkowników Telegramu. Znajduje się ona poniżej i można ją również obejrzeć tutaj.

12 marca zachodnie media, takie jak Associated Press, powtórzyły twierdzenia rządu ukraińskiego, że turecki meczet w Mariupolu został ostrzelany przez Rosję, a w jego wnętrzu znajdowało się 80 cywilów, w tym dzieci.

Tureckie media państwowe ujawniły jednak, że rząd ukraiński wprowadził w błąd zachodnich reporterów. Meczet Kanuni Sultan Suleyman był nie tylko całkowicie nienaruszony, ale nigdy nie został trafiony przez rosyjski ostrzał.

„Nasz meczet pozostał nienaruszony” – powiedział tureckiej agencji Andalou 12 marca Ismail Hacioglu, przewodniczący stowarzyszenia meczetu.

Teatr w Mariupolu, wciąż wypełniony cywilami, znalazł się na następnej pozycji na czyjejś liście celów.

Associated Press (u góry) oparła się wyłącznie na twierdzeniach rządu ukraińskiego na temat meczetu w Mariupolu, podczas gdy media tureckie (u dołu) przeprowadziły wywiad z szefem meczetu. Kontrast w relacjach jest bardzo widoczny.

Gdy Zełenski błaga Kongres o interwencję wojskową, pojawiają się informacje o ataku na teatr

Niespełna 48 godzin po tym, jak pojawiły się zdementowane informacje o rosyjskim ataku na meczet w Mariupolu, wokół miasta otwarto korytarze humanitarne (Światowid: te korytarze nie zostały otwarte, tylko wybite w pozycjach ukraińskich przez wojska FR i DRL …). Ucieczka tysięcy cywilów w kierunku rosyjskich pozycji wojskowych jeszcze bardziej osłabiła Batalion Azow, który wykorzystywał mieszkańców Mariupola jako zabezpieczenie w dążeniu do wprowadzenia strefy zakazu lotów.

16 marca, gdy jego wojsko załamywało się pod naporem Rosji, ukraiński prezydent i znany komik-aktor Zełenski pojawił się na wideo, aby wygłosić starannie zaplanowaną i misternie przygotowaną prezentację przed zgromadzonymi, zdumionymi członkami Kongresu USA.

„Mam marzenie. Te słowa są dziś znane każdemu z was. Mogę powiedzieć, że mam potrzebę. Muszę chronić nasze niebo” – ogłosił Zełenski. W ten sposób ukraiński prezydent przywołał najsłynniejsze słowa najbardziej znanego amerykańskiego działacza antywojennego Martina Luthera Kinga Jr, apelując o utworzenie strefy zakazu lotów, która doprowadziłaby do bezpośredniej konfrontacji uzbrojonych w broń jądrową sił zbrojnych USA i Rosji (Rozmowa na ten temat w Tucker Carlson Online ).

Zaledwie kilka godzin po przemówieniu Zełenskiego, bezpośrednio z wydziału prasowego Batalionu Azowskiego nadeszła wiadomość, że Rosja zbombardowała teatr w Mariupolu.

Mając monopol na informacje z miejsca rzekomego ataku, pod nieobecność innych mediów, wydział prasowy Azowa rozesłał zdjęcia zniszczonego budynku do mediów na całym świecie.

Znak wodny Batalionu Azow jest wyraźnie widoczny w prawym dolnym rogu poniższego zdjęcia. Zdjęcie Azowa zostało ponownie opublikowane przez międzynarodowe media, w tym Sky News, ale z wykadrowanym znakiem paramilitarnym. Kiedy South China Morning Post opublikował zdjęcie, usunął znak wodny i napisał „Azov Battalion via AP”.

Jedno z najczęściej publikowanych zdjęć Donieckiego Obwodowego Akademickiego Teatru Dramatycznego zostało dostarczone międzynarodowym mediom przez Batalion Azow.

Jedną z pierwszych osób w mediach anglojęzycznych, które przekazały masowej publiczności narrację rządu ukraińskiego na temat incydentu, był Illia Ponomarenko, kijowski reporter szkolony w USA, który od rozpoczęcia inwazji Rosji zdołał zgromadzić ponad milion obserwatorów na Twitterze (poniżej zrzuty ekranowe, linki do twittera: 1, 2).

Ponomarenko pracował dla Kyiv Independent, gazety, która była jedną z najpotężniejszych amerykańskich broni informacyjnych na Ukrainie. Gazeta została założona przy wsparciu National Endowment for Democracy (Narodowej Fundacji na rzecz Demokracji), będącej komórką amerykańskiego wywiadu, oraz dzięki „grantowi kryzysowemu” od jej „klona” finansowanego przez UE – European Endowment for Democracy.

Ze swojej strony Ponomarenko określił Batalion Azow mianem „towarzyszy broni” i pochwalił się, że „odpoczywa” z jego bojownikami w pobliżu „linii wroga” (Światowid: Czy to efekty tych „odpoczynków”: https://twitter.com/Soprun777/status/1508408859664293900?).

Wygląda na to, że prezydent Joseph Biden, ogarnięty burzą emocji wywołaną doniesieniami z Mariupola, zbluzgał swojego rosyjskiego odpowiednika, Władimira Putina, określając go „zbrodniarzem wojennym”, „morderczym dyktatorem” i „czystym bandytą”.

Następnie Human Rights Watch wydała naprędce skomponowany komunikat prasowy, zatytułowany „Mariupol Theater Hit By Russian Attack Sheltered Hundreds”. Wspierana przez miliarderów organizacja pozarządowa przyznała, że nie przeprowadziła po ataku żadnych wywiadów z mieszkańcami Mariupola i nie przedstawiła żadnych dowodów wskazujących na rosyjską odpowiedzialność. Jedynym źródłem, które wskazało HRW na Rosję jako sprawcę, był ukraiński gubernator obwodu donieckiego (Światowid: Pavlo Kirilienko – równie dobrze mogli pytać w 1940 r. Hansa Franka o zbrodnie niemieckie w Generalnej Guberni …).

Czy rosyjskie wojsko było tak krwiożercze – i politycznie autodestrukcyjne – że celowo wzięło na cel budynek, o którym wiadomo było, że jest pełen dzieci? Czy może raczej – sprawdziły się przepowiednie mieszkańców Mariupola o fałszywej fladze z przed czterech dni?

Pojawiają się podejrzane znaki i dziury w narracji ukraińskiego rządu

Chociaż Azow może pochwalić się zaawansowaną jednostką prasową, która filmuje jego wyczyny w terenie, a żołnierze publikują nawet najbardziej banalne nagrania na portalach społecznościowych, nigdzie nie można było znaleźć materiału filmowego z ataku na teatr.

Zdjęcia dostarczane przez Azow mediom na Ukrainie i za granicą niezmiennie przedstawiają zbombardowany teatr, w którym nie widać żadnych ludzi, żywych lub martwych.

Dzień przed bombardowaniem, 15 marca, grupa mężczyzn w wieku wojskowym została sfotografowana przed teatrem w Mariupolu. Na zdjęciu nie było widać kobiet. Widać na nim, jak mężczyźni ustawiają palety przy ścianie budynku, przenoszą duże przedmioty przez teren teatru i ścinają jodłę.

Według raportu Human Rights Watch na temat incydentu w teatrze, który nie zawierał żadnych zeznań miejscowych zebranych po ataku, mężczyźni „gotowali jedzenie na otwartym ogniu i zbierali wodę w wiadrach”.

Jak widać poniżej, palety i inne przedmioty były ułożone w stosy w tej samej części budynku, która została zniszczona następnego dnia eksplozją.

Mimo że teatr został poważnie uszkodzony – „zbombardowali budynek na popiół”, twierdzi Ponomarenko – okazało się, że w wyniku wybuchu nie zginęła ani jedna osoba.

To cud” – stwierdził reporter „Kyiv Independent” (link do twittera: https://twitter.com/IAPonomarenko/status/1504378026800386051).

W 7-minutowym programie z 17 marca, będącym mieszanką wiadomości i agitacji, ABC News stwierdziło, że wszyscy cywile zostali uratowani z teatru, ale „setki osób nadal uznaje się za zaginione” (!!!). Dane dotyczące skromnych rozmiarów teatru, zamieszczone na ukraińskiej stronie Wikipedii, mówią, że maksymalna liczba miejsc siedzących wynosi 680, co rodzi pytania, jak „setki” mogły się zmieścić w jego piwnicy.

Ponadto ABC twierdzi, że teatr został trafiony przez rosyjski ostrzał artyleryjski, a nie przez „rosyjską bombę lotniczą”, jak twierdzi Ponomarenko i wielu innych.

Ukraińskie media natomiast wyraziły dezorientację w związku z tym incydentem. Gazeta 0629 próbowała wyjaśnić tajemnicze zniknięcie tysiąca cywilów, którzy mieli znajdować się w teatrze, twierdząc, że zostali oni ewakuowani do miasta Zaporoże dzień przed rzekomym atakiem. „Czekamy na oficjalne, sprawdzone informacje i nie spieszymy się z wnioskami” – oświadczyła gazeta.

W miarę jak mieszkańcy Mariupola wylewali się z miasta przez korytarze humanitarne rosyjskiego wojska, zaczęły pojawiać się świadectwa bezwzględnych ataków Azowa na uciekającą ludność cywilną – i wielkiego oszustwa w lokalnym teatrze.

„Kiedy [żołnierze Azowa] odchodzili, zniszczyli teatr dramatyczny”.

17 marca młoda kobieta przekazała agencji ANNA (Abkhazian Network News Agency) – wstrząsającą relację o sytuacji w Mariupolu.

„Bojownicy z Azowa po prostu chowali się za nami” – powiedziała reporterowi. „Byliśmy ich żywymi tarczami, to wszystko. Rozbijali wszystko, dookoła nas, nie wypuszczali nas na zewnątrz. Spędziliśmy 15 dni w piwnicy, z dziećmi… Nie dali nam wody, nic”.

Opisując, jak Batalion Azow ustawił swoje czołgi przed miejscowymi(Światowid: improwizowanymi) schronami przeciwbombowymi, kobieta podała pewien otwierający oczy szczegół: „Kiedy wyjeżdżali – powiedziała, odnosząc się do Batalionu Azow – zniszczyli teatr dramatyczny. Przynoszono do nas ludzi z odłamkami” (wypowiedź na twitterze: https://twitter.com/morphonios/status/1504434598486413313).

Wielu ewakuowanych powtórzyło zeznania kobiety o tym, że Azow przetrzymywał cywilów z Mariupola jako zakładników i powiedziało, że byli oni ostrzeliwani podczas ucieczki korytarzami humanitarnymi.

„Wszystko spalili”, wspomina starsza kobieta w rosyjskich mediach. „Zrujnowali całe mieszkanie…. Włamali się i siedzą tam, robiąc koktajle Mołotowa. Chciałam wejść, zabrać swoje rzeczy, ale powiedzieli mi: ‚Nie, nie masz tu nic do roboty'”.

Zapytana przez reportera, kto napadł na nią i wtargnął do jej domu, kobieta odpowiedziała: „No, oczywiście Ukraińcy” (wideo na twitterze: https://twitter.com/gbazov/status/1504510970076581894).

Mężczyzna zaczepiony przez reportera ANNA po ucieczce z Mariupola walczył ze łzami, gdy wskazywał z powrotem na pozycje ukraińskiego wojska. „Azow, te suki … ludzie próbowali się ewakuować … Azow … rozstrzeliwali ludzi … potwory, szumowiny … rozstrzeliwali ich, całe autobusy” (https://twitter.com/gbazov/status/1504515935692021761, Światowid: wideo przetłumaczone przeze mnie poniżej).


„Ukraińskie wojsko strzelało do nas, strzelało do ludzi” – powiedział inny mężczyzna, który uciekł z Mariupola. „Prosto pod nasz dom”.

„Ukraina nie pozwoliła nam opuścić miasta, byliśmy zablokowani” – stwierdził inny ewakuowany. „Przyjechało ukraińskie wojsko i powiedziało: pod żadnym pozorem nie możecie opuścić miasta, jeśli Federacja Rosyjska otworzy dla was korytarz humanitarny. Chcemy nadal używać was jako ludzkiej tarczy”.

„Nienawidzimy Ukrainy! Bardzo dziękujemy armii rosyjskiej” Uchodźcy z Mariupola opowiadają, jak armia ukraińska odmówiła otwarcia „korytarzy” humanitarnych z miasta i strzelała do cywilów.”
https://twitter.com/andre_mihaescu/status/1504556846325116933

Czerwona linia: lekcje z Syrii

Czy bombardowanie Donieckiego Akademickiego Obwodowego Teatru Dramatycznego w Mariupolu było atakiem fałszywej flagi przeprowadzonym przez ekstremistów z Azowa w celu wywołania interwencji NATO, jak twierdzili niektórzy (Światowid: dobre, a którzy lokalni mieszkańcy twierdzili inaczej – aktorzy z Azowa?) lokalni mieszkańcy? Jeśli tak, to nie byłaby to pierwsza cyniczna prowokacja zastosowana przez władze Ukrainy w celu wciągnięcia Zachodu w konflikt i raczej nie będzie ostatnia.

16 marca, w dniu incydentu w teatrze, sekretarz stanu USA Antony Blinken oświadczył, że „mamy realne obawy, że Rosja może użyć broni chemicznej, innej broni masowego rażenia” (Światowid: Tak, FR na pewno aż się pali, by użyć broni chemicznej, bakteriologicznej i atomowej w Noworosji, na terenie zamieszkanym przez nienawidzących Ukrainy z każdym dniem bardziej etnicznych Rosjan … których próbuje wyzwolić spod okupacji zdegenerowanego nazistowskiego marionetkowego reżimu Waszyngtonu … ekhm, to jest „wzorcowo demokratycznego i przestrzegającego praw człowieka i Konwencji Genewskiej suwerennego rządu Ukrainy” …). W następnym tekście Blinken wskazał na Syrię, gdzie, jak twierdził, „widzieliśmy, jak używają broni chemicznej lub przyzwalają na jej użycie”.

To właśnie w Syrii administracja prezydenta Baracka Obamy wprowadziła politykę „czerwonej linii”, zgodnie z którą każdy atak chemiczny automatycznie spowoduje reakcję militarną USA. Polityka ta stała się punktem wyjścia dla serii incydentów, które – jak się wydaje – zostały przeprowadzone przez wspierane przez zagranicę syryjskie siły opozycyjne, aby zmusić USA do interwencji przeciwko Damaszkowi (Światowid: Dobre: „jak się zdaje” … a co rząd Syrii zyskiwał na dawaniu pretekstu USA do mordowania swoich obywateli i niszczenia infrastruktury? A rząd Izraela nic nie zyskiwał na rozwaleniu Syrii rękoma USA? A USA, którym merda jak chce pewien „ogon” to czasem nie było stroną konfliktu od momentu wywołania powstania antyrządowego w Syrii? Kto więc zyskiwał na ataku, w czyją politykę się on wpisywał, a czyjej – szkodził?).

W najbardziej krwawym incydencie zginęły setki cywilów, gdy 21 sierpnia 2013 r. rakiety wypełnione sarinem zostały wystrzelone – najwyraźniej z terytorium kontrolowanego przez „powstańców” – w wiele miejsc na przedmieściach Ghouta w Damaszku. Po tym, jak Obama zrzucił winę na rząd syryjski i przygotował się do rozpoczęcia ataków, do mediów wyciekły informacje o tym, że dane wywiadowcze obarczające Damaszek winą nie były w istocie „bezbłędne”, co stanowiło wyraźne nawiązanie do zmyśleń CIA sprzed wojny w Iraku. Dziennikarz Seymour Hersh poinformował następnie, że USA zebrały istotne informacje wywiadowcze wskazujące na winę powstańców w Ghouta. To właśnie te informacje, jak donosił Hersh, przekonały Obamę do porzucenia tak zwanej „czerwonej linii” (Światowid: Co nie przeszkodziło USA ani Izraelowi w obracaniu Syrii w perzynę na oczach całego świata, póki FR nie wkroczyła.).

Pod rządami prezydenta Donalda Trumpa USA próbowały przywrócić „czerwoną linię”, bombardując Syrię w związku z zarzutami użycia broni chemicznej w 2017 i 2018 roku. Jednak dowody w obu przypadkach wskazują na zainscenizowane incydenty przeprowadzone przez powstańców (Światowid: Czyli agenturę USA …). W przypadku incydentu w Khan Sheikhoun z kwietnia 2017 r. Trump zignorował dane wywiadowcze i rozpoczął naloty na syryjskie wojsko. Z kolei w następnym roku na przedmieściach Damaszku w miejscowości Douma śledczy OPCW nie znaleźli dowodów na atak chemiczny, ale ich ustalenia zostały spreparowane i ocenzurowane, ponieważ urzędnicy amerykańscy starali się wywrzeć nacisk na tę organizację i ją zmusić do współpracy.

Jak powiedział dziennikarzowi Charlesowi Glassowi były ambasador USA na Bliskim Wschodzie, „czerwona linia” była otwartym zaproszeniem do przeprowadzenia operacji typu false-flag.

Wątpliwe twierdzenia o rosyjskim ataku na teatr w Mariupolu nie zdołały uruchomić czerwonej linii administracji Bidena. Pytanie brzmi teraz, jak daleko rząd Ukrainy jest gotów się posunąć, aby uruchomić strefę zakazu lotów, której potrzebuje, aby powstrzymać nieuchronną klęskę swoich sił zbrojnych.

Max Blumenthal, redaktor naczelny The Grayzone, jest wielokrotnie nagradzanym dziennikarzem i autorem kilku książek, w tym bestsellerów Republican Gomorrah, Goliath, The Fifty One Day War oraz The Management of Savagery. Jest autorem artykułów drukowanych dla wielu publikacji, wielu reportaży wideo i kilku filmów dokumentalnych, w tym Killing Gaza. Blumenthal założył The Grayzone w 2015 roku, aby rzucić dziennikarskie światło na stan nieustannej wojny w Ameryce i jego niebezpieczne reperkusje w kraju.

2 myśli w temacie “Czy uderzenie bomby w teatr w Mariupolu zostało zainscenizowane przez ukraińskich ekstremistów z Azowa, aby wywołać interwencję NATO?

Odpowiedz na jolll Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s