Pamiętając o tym, że do pełnego "wachlarza" scenariuszy rozwoju sytuacji nie można się przygotować, bo uniemożliwia to ograniczoność dostępnych sił i środków, trudno przejść do porządku dziennego nad sytuacją, gdy w ramach źle pojętych oszczędności przywództwo w ogóle nie przygotowuje państwa ani narodu na absolutnie żaden wariant alternatywnego rozwoju sytuacji. Nie da się przejść do porządku dziennego także nad tym, że władza, skonfrontowana z załamaniem pierwotnego planu nie reaguje ani szybko, ani stanowczo ani odpowiednio do skali problemu / zagrożenia. I nie można oczekiwać, że naród rosyjski nie zauważy niekompetencji i niedecyzyjności elit. W którymś momencie zauważy i zechce je rozliczyć. Prawdziwe elity narodowe Rosji - rosyjscy nacjonaliści odsunięci na boczny tor przez mafijną żydowską oligarchię, powinny bardzo głęboko przemyśleć, co należy robić, by rozliczanie zbankrutowanego moralnie reżimu nie doprowadziło do rozpadu Federacji Rosyjskiej i wojny domowej na wielu frontach.
Tag: Igor Girkin – Strelkow
Igor Girkin: ostrzały rosyjskich terytoriów trwają, Kreml nie reaguje stosownie do powagi sytuacji
Poniżej prezentuję tłumaczenie 2 wpisów z kanału "telegramowego" Igora Girkina (Igora Strelkowa). Wiem, że większość "antysystemowych" czytelników jest aktualnie w euforii, po tym jak zamknięcie kotła Siewierodoniecko-Lisiczańskiego jest przesądzone. Oczywiście jest to sukces, ale nie wolno zapominać, że to sukces czysto taktyczny, mający miejsce w warunkach zachowania przez wroga (armię ukraińską) ciągłości frontu. Ne może być inaczej przy tym stosunku sił nacierajacych Rosjan i broniących się Ukraińców. Ostateczna porażka militarna Ukrainy jest przesądzona, o czym świadczą coraz bardziej desperackie działania "zachodu" - dostarczanie coraz nowszych systemów uzbrojenia ciężkiego (np. amerykańskie M109, niemieckie PZH 2000 z Holandii i Niemiec, coraz bardziej prawdopodobne będzie przekazanie Ukrainie zestawów Himars). Gdyby sytuacja militarna na Ukrainie rozwijała się pomyślnie takie działania nie byłyby potrzebne. Niestety kwestią otwartą pozostaje czas konieczny do realnego przetrącenia armii ukraińskiej kręgosłupa (także moralnego - bo bez załamania morale wroga nie ma mowy o zwycięstwie) - oraz to, jaką daniną rosyjskiej krwi to zostanie osiągnięte.
