Igor Girkin: ostrzały rosyjskich terytoriów trwają, Kreml nie reaguje stosownie do powagi sytuacji

Poniżej prezentuję tłumaczenie 2 wpisów z kanału "telegramowego" Igora Girkina (Igora Strelkowa). Wiem, że większość "antysystemowych" czytelników jest aktualnie w euforii, po tym jak zamknięcie kotła Siewierodoniecko-Lisiczańskiego jest przesądzone. Oczywiście jest to sukces, ale nie wolno zapominać, że to sukces czysto taktyczny, mający miejsce w warunkach zachowania przez wroga (armię ukraińską) ciągłości frontu. Ne może być inaczej przy tym stosunku sił nacierajacych Rosjan i broniących się Ukraińców. Ostateczna porażka militarna Ukrainy jest przesądzona, o czym świadczą coraz bardziej desperackie działania "zachodu" - dostarczanie coraz nowszych systemów uzbrojenia ciężkiego (np. amerykańskie M109, niemieckie PZH 2000 z Holandii i Niemiec, coraz bardziej prawdopodobne będzie przekazanie Ukrainie zestawów Himars). Gdyby sytuacja militarna na Ukrainie rozwijała się pomyślnie takie działania nie byłyby potrzebne. Niestety kwestią otwartą pozostaje czas konieczny do realnego przetrącenia armii ukraińskiej kręgosłupa (także moralnego - bo bez załamania morale wroga nie ma mowy o zwycięstwie) - oraz to, jaką daniną rosyjskiej krwi to zostanie osiągnięte.

Pocztówki z Donbasu: „Leon” opisuje, jak naprawdę wyglądały walki o Rubieżnoje (marzec-kwiecień 2022)

Czytelnik po zapoznaniu się z tym tłumaczeniem powinien zrozumieć, choćby w najmniejszym stopniu, dlaczego walki o Mariupol ciągnęły się tak długo. A w ogóle - to jak długo się ciągnęły? Od początku marca do 30 kwietnia, kiedy Ukraińcy wycofali się z dzielnic mieszkalnych do południowych dzielnic przemysłowych. Niestety, w Donbasie trwają bardzo ciężkie walki, w których ponoszone są olbrzymie straty. One wynikają zarówno ze specyfiki samych walk miejskich, jak i czasu danego Ukraińcom na przygotowanie fortyfikacji. Oraz z, powiedzmy, - "braku doświadczenia" kadry oficerskiej po stronie rosyjskiej.

Pocztówki z Donbasu: Andriej Morozow „Murz” komentuje błyskawiczne okrążenie wojsk Ukrainy w Donbasie … błyskawicznie przeprowadzane już trzeci miesiąc

Z pewnych powodów konieczne wydało mi się uzupełnienie "polityczno-strategicznej" perspektywy, którą starałem się tu prezentować, przemyśleniami bezpośrednich uczestników zdarzeń. Taka decyzja wynika z tego, że w miarę "postępów" Specjalnej Operacji Wojskowej, jest dla mnie coraz bardziej jasne, że opowieści snute przez "oficjalnych" wojskowych "ekspertów" po obu stronach ("zachód" i FR) są po prostu dezorientującym bełkotem płatnych kłamców, niekiedy będących przy tym dyletantami. Ponadto przestało mnie bawić przepisywanie raportów "bojowych", w których "głównymi daniami" od dawna jest "zbombardowanie latryn nieprzyjaciela" na przemian z opanowaniem 5-domkowej wioski.

Pomajdanowa Ukraina marionetek USA: orientacja prozachodnia a konflikt interesów ekonomicznych i konflikt etniczny. Korsuń-Szewczenkowski i narodziny terroru.

Zmiana legalnej władzy na nielegalną wiąże się z taką bądź inną formą terroru, gdy znaczna część społeczeństwa na zmianie władz i polityki musi stracić politycznie i ekonomicznie. Na Ukrainie ważnym czynnikiem związanym z zamachem stanu i następującym po nim terrorem był aspekt etniczny. Podziały polityczne na Ukrainie dotyczyły tego, czy Ukraina będzie częścią bloku gospodarczego Unii Europejskiej, czy Federacji Rosyjskiej. Uprzemysłowione południe i wschód Ukrainy chciały współpracy z Rosją, ponieważ przemysł ukraińskiej SSR zbudowany w czasach ZSRR był zintegrowany z przemysłem ZSRR, podzespoły i półprodukty wykonywane na Ukrainie były potrzebne głównie (a często tylko i wyłącznie) przemysłowi i gospodarce FR, natomiast dla "zachodnich partnerów" ten przemysł był zbędny. Deindustrializacja Ukrainy uwalniałaby ukraińską siłę roboczą, która migrując do Unii Europejskiej ratowałaby na kolejną chwilę systemy emerytalne wymierającej Unii Europejskiej przed bankructwem, a jej przemysły - przed utratą nie tyle taniej siły roboczej co - jakiejkolwiek siły roboczej.

Fasady władzy w USA: Straussiści i inne koterie a wojna proxy USA przeciw Rosji na Ukrainie

Autor wprowadza do słownika politycznego nową piękną poetycką nazwę dla określenia jeszcze jednego wariantu umaszczenia wykonawców, służących etnicznej mafii rządzącej USA (dokładniej: globalnej etnicznej oligarchii kapitałowej, której podlega globalna "diaspora" zorganizowana w wiele mafii i koterii - "straussiści" są tylko jedną z wielu frakcji wykonawców). Warto zrozumieć, że wszelkie "szkoły myśli politycznej i ekonomicznej" wytwarzane za oceanem mniej więcej od 100 lat (patrz np. libertarianizm 1, libertarianizm 2) są jedynie opakowaniami marketingowymi, służącymi do sprzedawania głupiemu społeczeństwu i tylko nieznacznie mniej głupiej "inteligencji" tego, co naprawdę chce rządząca "podskórnie" faktyczna kasta władców - ale nawet w tym zakresie hasła i "ideologie" są tylko parawanem dla realnych planów i działań. "Polityka" i "debata publiczna" w USA to tylko teatr pozorów, wielkie oszustwo - wyeksportowane do całego "wolnego świata" i tworzącego tam bliźniacze karykatury "polityki" i "debaty publicznej" - oraz "trendów myśli społeczno-polityczno-ekonomicznej".

Michaił Biegłow: Krwawe łgarstwo – piętno cywilizacji „zachodu”

Obrzydliwe i krwawe inscenizacje w Buczy, przypisywany Rosji terrorystyczny ostrzał Kramatorska, całkowicie fałszywe antyrosyjskie bachanalia w zachodnich mediach i na portalach społecznościowych. Dziś po raz kolejny próbują przedstawić Rosję jako uniwersalne zło. Co więcej, solistami w tym obłąkanym chórze są przywódcy czołowych państw Europy Zachodniej, zwłaszcza Anglii i Niemiec. Potężną polifonię zapewnia cały system tak zwanych "wolnych" zachodnich środków masowego przekazu, które obecnie otwarcie pracują nad realizacją tego "zamówienia państwowego" (Światowid: to jest zamówienie "głębokopaństwowe", tzn. pochodzi ono z ośrodków rzeczywistej władzy "świata zachodniego" - "deepstate", czyli - międzynarodowej etnicznej oligarchii kapitałowej).

Pepe Escobar: Wykluczenie Rosji – wojna totalna globalistycznych mediów z prawem mas do logicznego myślenia

Wiele osób może mi nie uwierzyć, twierdząc, że zachowania ludzi nie są determinowane neurochemią, bo człowiek to istota myśląca. No to sugeruję taką zabawę. Pewnie wiele osób widziało film, na którym neobanderowiec masakruje nożem twarz rosyjskiego jeńca (jeniec klęczał, miał ręce związane za plecami), zadając rany kłute w oczy, twarz, a na koniec klatkę piersiową, ostatecznie go mordując. Już sam ten opis wyzwala w nas dokładnie to, co czuliśmy, oglądając ten film ... Codzienne porcje "wiadomości" w naszych mediach robią dokładnie to samo - używają obrazów "nowych okrucieństw" tej wojny, a następnie szczują na Rosję i Rosjan jako sprawców (mimo, że wszystko wskazuje na sprawstwo drugiej strony ...). Tak przebiega warunkowanie. Zbliżone, jak w przypadku psów Pawłowa. Teraz wspomnienie o Rosji wprowadza nas w pożądany przez socjoinżynierów stan ... Nie tylko „byt określa świadomość”, ale i „CHEMIA określa świadomość”. Jak widać - jesteśmy dla "nich" - tych "panów świata" - zwierzętami.

Jacques Baud: Jak USA, UE i Francja podpaliły Ukrainę i jak „zachodnie” media okłamały społeczeństwa „zachodu”, kto i jak wywołał wojnę.

Dlaczego przez osiem lat żaden z zachodnich polityków nie zareagował na ataki na ludność cywilną Donbasu? Bo w końcu, co sprawia, że konflikt na Ukrainie jest bardziej godny potępienia niż wojna w Iraku, Afganistanie czy Libii (Światowid: To na przykład, że Rosja przeciwstawia się tu czystce etnicznej, którą chce przeprowadzić marionetkowy reżim USA zainstalowany w Kijowie - i wspierany przez "zachód" ...)? Jakie sankcje przyjęliśmy wobec tych, którzy świadomie okłamywali społeczność międzynarodową, aby prowadzić niesprawiedliwe, nieuzasadnione i mordercze wojny? Czy staraliśmy się "zmusić naród amerykański do cierpienia" za okłamywanie nas (bo to przecież demokracja!) przed wojną w Iraku? Czy przyjęliśmy choć jedną sankcję wobec krajów, firm lub polityków, którzy dostarczają broń sprawcom konfliktu w Jemenie, uważanego za "najgorszą katastrofę humanitarną na świecie"? Czy nałożyliśmy sankcje na kraje Unii Europejskiej, które na swoim terytorium stosują najbardziej odrażające tortury w więzieniach służb specjalnych Stanów Zjednoczonych?

UKROPrawda naciera – Zbrodnie ukraińskie w Buczy w obwodzie kijowskim. Zdemaskowanie ataku propagandowego i operacji pod fałszywą flagą przeciwko Rosji.

Podstawowe pytania przed lekturą:

  1. Jeśli Rosjanie dopuścili się mordów, jak to możliwe, że nikt z mieszkańców nie nagrał filmu, który to przedstawia i nie wrzucił na telegram, twittera, nie wysłał znajomym? Przecież telefony komórkowe cały czas okupacji tam działały, nawet podczas odwrotu Rosjan.
  2. Rosjanie opuścili Buczę 30.03.2022. Przez 4 dni nikt z mieszkańców wolnego miasta dalej nie odważył się sfilmować ulic, piwnic, studzienek pełnych zwłok? Dopiero 03.04.2022 po przybyciu SBU i bojówek samoobrony pojawił się ktoś z telefonem, aparatem fotograficznym czy kamerą wideo?
  3. Jaki interes mieliby Rosjanie w mordowaniu kogokolwiek przed samym opuszczeniem miasta? Chcieli dać więcej paliwa antyrosyjskiej propagandzie "wolnych i demokratycznych mediów zachodu"? Chcieli epatować Ukraińców i "zachód" swoim okrucieństwem? Przecież zachód i Ukraińcy od 30 dni zrobili z Rosjan takich potworów i zbrodniarzy, że dorzucenie tam Buczy nic już by nie znaczyło.
  4. Dlaczego Ukraina dwa dni przed wybuchem "sprawy Buczy" odmówiła Międzynarodowemu Czerwonemu Krzyżowi dostępu do miejsc przetrzymywana jeńców rosyjskich, czym złamała Konwencję Genewską? Jak to pytanie ma się do tematu? Ano tak, że poddaje ono w wątpliwość, czyje zwłoki - jeśli faktycznie zwłoki - oglądamy jako "ofiary rosyjskiego bestialstwa".
  5. Czy podczas natarcia artyleryjskiego Ukraińców aby na pewno nikt z mieszkańców nie zginął - i czy aby ktoś nie wpadł na "genialny" pomysł wykorzystania zwłok ukraińskich cywilów - ofiar ukraińskiej artylerii?

Czy uderzenie bomby w teatr w Mariupolu zostało zainscenizowane przez ukraińskich ekstremistów z Azowa, aby wywołać interwencję NATO?

Bliższa analiza ujawnia, że mieszkańcy Mariupola ostrzegali trzy dni przed incydentem z 16 marca, że teatr będzie miejscem operacji ataku pod fałszywą flagą, przeprowadzonego przez otwarcie neonazistowski Batalion Azow, który kontrolował budynek i teren wokół niego. Cywile, którzy uciekli z miasta korytarzami humanitarnymi, zeznali, że byli przetrzymywani w mieście przez Azow jako żywe tarcze, a bojownicy Azow zdetonowali część teatru, gdy się wycofywali. Pomimo twierdzeń o zmasowanym rosyjskim ataku lotniczym, który rozniósł budynek w pył, wydaje się, że wszyscy cywile uszli z życiem.