Czy Polska będzie mieć sojuszników? – Odpowiadam P. Ziemińskiemu

Wielka Biała Polska - to po 30 latach rządów postsolidarnościowych już tylko rasa świni ...

[Dopisek przy przenoszeniu tekstu: może to nie jest szczególnie ważna polemika, ale jest ona jakimś przyczynkiem do budzenia rodaków z „mocarstwowych snów”. Po trzech dekadach (od 1989 r.) destrukcji ekonomcznej i demograficznej pora zrozumieć, że droga narodu polskiego z degradacji geopolitycznej, w jakiej się znajdujemy nie wiedzie do statusu europejskiego mocarstwa, tylko najpierw do kilkudziesięciu lat choćby takiej suwerenności wewnętrznej, jaką ma … Białoruś i mozolnej odbudowy polskiego stanu posiadania we własnym kraju. A jaką Białoruś ma „suwerenność”? A choćby taką, że w przeciwieństwie do III RP zachowała własność ziemi, systemu finansowego i środków produkcji w rękach białoruskich.]

Komentując tekst Czy Polska będzie mieć sojuszników?, opublikowany przez autorkę „HANA KRAMER” na blogu Niezależny Dziennik Polityczny naraziłem się nie wiedzieć czemu panu Pawłowi Ziemińskiemu (stanislav). Ponieważ szczerze wątpię, by opublikowaną pod tym tekstem moją odpowiedź na zarzuty pana Ziemińskiego przeczytał choćby pies z kulawą nogą, opiszę tu sprawę i udzielę panu Ziemińskiemu (stanislav) odpowiedzi. Zacznijmy jednak od mojego „inkryminowanego” komentarza.

Polska nie jest państwem o potencjale, który pozwala mieć „sojuszników” – chyba że jakieś liliputy z kategorii wagowej Litwy, Łotwy czy Estonii, czyli raczej balast niż realnych sojuszników.
Polska jest państwem, które może mieć WŁAŚCICIELA (np. Niemcy) albo być WASALEM SUWERENA (np. USrael albo Rosja). Może też jej w ogóle nie być, o co naród polski usilnie od 1989 zabiega i już niemal dopiął swego, wyłaniając w każdych kolejnych „demokratycznych wyborach” jako swoich przedstawicieli politycznych kompradorsko-etniczną mafię z recyclingu.
Ze wszystkich opcji właścicielsko – suwereńskich opcja rosyjska daje Polakom największe możliwości ekonomiczne, największy zakres suwerenności wewnętrznej przy najniższej cenie politycznej. Dlatego albo Polska stanie się wasalem / protektoratem Rosji (jak dziś Białoruś) albo nie będzie jej wcale, bo zostanie strawiona demograficznie przez Niemcy i przetworzona na „społeczeństwo wielokulturowe” nowego typu, wzorowane na USA, z kolorowym motłochem szachującym białą mniejszość i żydowską oligarchią ekonomiczną sterującą procesem politycznym i drenującą mieszane rasowo społeczeństwo gojów-podludzi.
Kto by pomyślał, że ta smutna prawda może wydawać się rojeniami wariata najgłupszym … 95% społeczeństwa polskiego.
Światowid 11.09.2021 12:22:26

Oczywiście ten komentarz jest dość skrótowy i upraszcza wiele kwestii, niemniej zawarte w nim oceny są efektem dość moim zdaniem rzetelnych przemyśleń, które dawno temu zebrałem w tekście „Jak wyjść z NATO tak, żeby do nas samo nie wróciło?”, do którego odsyłam osoby zainteresowane pogłębioną analizą problemu. Pan Paweł Ziemiński odpowiedział następującą ripostą:

Pisze pan oczywiste, dla osoby myślącej, bzdury.
Niemcy podlegają znacznie efektywniejszemu „trawieniu” jak Polska. Gdzie tempo będzie większe, to tego jeszcze nie wiadomo?
Polska jak najbardziej posiada wystarczający potencjał europejski, aby pozostawać w sojuszach, a nie na pozycjach wasal-suweren. Do tego potrzeby jest jedynie sprawny mechanizm wyłaniania elit- ale wolnych od pańskiego kapitulanctwa( ale zarazem zarozumiałości) oraz uformowanie się polskiego rządu.
Rosja póki co ma za wiele własnych nierozwiązanych problemów wewnętrznych żeby pełnić rolę ” suwerenna zewnętrznego”. Porównanie stosunków Rosja-Białoruś do ewentualnych racjonalnych relacji Rosja-Polska, jest zupełnym niezrozumieniem sytuacji.
Mam wiele szacunku do Rosjan i doceniam potencjał Rosji, ale mechanizmy suwerennościowe są tam mocno ” zatarte”. Patrzenie przez Polaków z jakąś niczym nie uzasadnioną nadzieją, że Rosja gotowa nas wspierać w sytuacji naszej bezwładności lub jedynie z powodów ” solidarności słowiańskiej” są okropnie naiwne.
Tępo propagandowe teksty autorstwa „NDP” nie przynoszą żadnych korzyści i nie mają żadnego programu pozytywnego pro-polskiego. Program anty propagandowego ścieku oficjalnej propagandy proatlatycko-żydowskiej – jest taką sama propagandą, niczym więcej.
stanislav 11.09.2021 22:23:55

Szanowny Panie Stanisławie, niezmiernie mnie Cieszy, że zwrócił Pan uwagę na mój skromny komentarz. Niestety Pana wypowiedź zawiera szereg stwierdzeń pozbawionych uzasadnienia oraz odniesienia do kwestii nie związanych z moją wypowiedzią. Jako osoba skłonna do korygowania własnych osądów niestety nie znalazłem w Pana komentarzu ani jednego uzasadnienia, z jakich przyczyn piszę „oczywiste, dla osoby myślącej, bzdury”. Tytuł doktora kiedyś był nobilitacją, a do etosu doktora należało dążenie do prawdy, czyli formułowanie ocen posiadających rzetelne uzasadnienia. Proszę w przyszłości próbować nie niszczyć resztek autorytetu tytułu naukowego doktora.

A teraz po kolei Pana tezy:

Niemcy podlegają znacznie efektywniejszemu „trawieniu” jak Polska. Gdzie tempo będzie większe, to tego jeszcze nie wiadomo?

Niemcy już zostały przetworzone na społeczeństwo z białą mniejszością. Starczy, że wymrą starzy Niemcy. Niemniej – to nie przeczy niczemu, co napisałem.

Polska jak najbardziej posiada wystarczający potencjał europejski, aby pozostawać w sojuszach, a nie na pozycjach wasal-suweren.

Nie mam pojęcia czym jest „potencjał europejski”. Natomiast jeśli chodzi o potencjał przemysłowy, finansowy i militarny to na globalnej szachownicy nie liczymy się w ogóle i o pozycji suwerennego gracza nie możemy marzyć. W 1989r mieliśmy szczątkowe szanse takim graczem być, gdybyśmy nie dopuścili do demontażu przemysłu i armii oraz przejęcia systemu finansowego i handlu (co było elementem destrukcji potencjału przemysłowego przez nowych „zapadnych partniorów” czy też – jak kto woli – starych zakonnych). Jak zauważył wieszcz – „miałeś chamie złoty róg, ostał ci się jeno sznur”.

Do tego potrzeby jest jedynie sprawny mechanizm wyłaniania elit- ale wolnych od pańskiego kapitulanctwa( ale zarazem zarozumiałości) oraz uformowanie się polskiego rządu.

Zapewne posiadam wszystkie wady, które mi Pan raczy przypisywać, niemniej mechanizm wyłaniania elit nie daje potencjału militarnego ani gospodarczego pozwalającego na osiągnięcie suwerenności, ba – nawet na utrzymanie się realnie polskich (w odróżnieniu od kompradorsko-etnicznych) elit przy władzy. Dość szeroko opisuję te problemy w tekście „Jak wyjść z NATO tak, żeby do nas samo nie wróciło?”

Rosja póki co ma za wiele własnych nierozwiązanych problemów wewnętrznych żeby pełnić rolę ” suwerenna zewnętrznego”.

Jak mi się zdaje zna Pan moje stanowisko w tej sprawie, choćby z tekstu „Białoruś na krawędzi” – z komentarzem tłumacza. Niemniej podczas najnowszej odsłony kolorowej rewolucji na Białorusi (którą sama podsyciła do niebezpiecznych rozmiarów) z powodzeniem jako suweren wystąpiła.

Porównanie stosunków Rosja-Białoruś do ewentualnych racjonalnych relacji Rosja-Polska, jest zupełnym niezrozumieniem sytuacji.

Niewątpliwie tak, ponieważ (SARKAZM) Polska jako podwykonawca pracochłonnego wkładu do niemieckiej produkcji jest gospodarczo o wiele mniej wartościowym partnerem od Białorusi, która jednak produkuje coś (choćby ciężarówki do mobilnych wyrzutni rakiet międzykontynentalnych i nawozy sztuczne), co Rosji jest niezbędne. Po zakończeniu Nordstream 2 dla Rosji nie byłoby różnicy, gdyby zamiast Polski w tym miejscu Europy była wielka zatoka Morza Bałtyckiego, o co usilnie zabiegały swoją polityką wszystkie rządy III RP od 1989r. Ponownie odsyłam do tekstu „Jak wyjść z NATO tak, żeby do nas samo nie wróciło?”.

Mam wiele szacunku do Rosjan i doceniam potencjał Rosji, ale mechanizmy suwerennościowe są tam mocno ” zatarte”.

Bardzo jestem ciekaw, co te „mocno zatarte mechanizmy suwerennościowe” zmieniają w geostrategicznym (czyli długofalowym, abstrahującym od tymczasowych koniunktur) położeniu Polski względem Rosji i „zachodu” oraz jej wyborze między tymi opcjami.

Patrzenie przez Polaków z jakąś niczym nie uzasadnioną nadzieją, że Rosja gotowa nas wspierać w sytuacji naszej bezwładności lub jedynie z powodów ” solidarności słowiańskiej” są okropnie naiwne.

Odpowiem Panu satyrycznie – na początek trzeba poprosić Białoruś o inkorporację Polski, jak to się uda postawimy Rosję przed faktami dokonanymi. A nie satyrycznie – nigdzie o żadnej „solidarności słowiańskiej” nie wspominałem, więc trudno pojąć, dlaczego Pan mnie atakuje tym argumentem. Polska ma dla Rosji obecnie znaczenie jako połączenie lądowe z Obwodem kaliningradzkim, Niemcami, Czechami i Słowacją i tylko na tym może dałoby się coś ugrać.

Tępe propagandowe teksty autorstwa „NDP” nie przynoszą żadnych korzyści i nie mają żadnego programu pozytywnego pro-polskiego. Program anty propagandowego ścieku oficjalnej propagandy proatlatycko-żydowskiej – jest taką sama propagandą, niczym więcej.

Nie widzę związku między tym fragmentem a moim komentarzem i nie rozumiem powodów, dla których kieruje Pan do mnie te oceny. Dziwi mnie także, że uznał Pan za konieczne zdradzanie mi tego dość trywialnego odkrycia.

Sądzę, że odpowiedziałem Panu wyczerpująco, a wnioskuję to stąd, że czuję się wyczerpany.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s