Pocztówki z Donbasu: Aleksiej Semibratow – Jak „olano” Noworosję – mówią ochotnicy.

Poniższy tekst przetłumaczyłem jeszcze w kwietniu, jako uzupełnienie do wywiadu z I. Girkinem (wkrótce opublikuję), ale ponieważ „wyparował” z miejsc, w których go opublikowano [1,2], a ja nie zdążyłem wówczas zrobić kopii na dysk ani zrzutów do archiwum, nie zdecydowałem się na publikację, żeby nie zarzucano mi, że fabrykuję tłumaczenia nieistniejących tekstów. Kilka dni temu, przypadkiem, trafiłem na miejsce, gdzie tekst przetrwał, więc opóźniona publikacja stała się możliwa.
Ponieważ są to anonimowe relacje różnych osób z Donbasu (poza znanym z imienia i nazwiska autorem, który te relacje zebrał i uzupełnił własnym posłowiem), należy do treści zaprezentowanych wypowiedzi podchodzić krytycznie. Ludzie rozgoryczeni, uważający, że ich zdradzono i oszukano niekiedy rzucają oskarżenia bez pokrycia na osoby, które obwiniają za zły stan rzeczy.
Publikuję jako niezweryfikowany przegląd nastrojów ludności Donbasu po miesiącu SWO. I wyrywkową prezentację różnych patologii. Część z nich potwierdzają inne opublikowane przeze mnie tłumaczenia, część – teksty jeszcze czekające na publikację (głównie A. Morozowa i R. Donieckiego). Niektórych bez wizyty w Doniecku zweryfikować niesposób. Tak więc zajrzyjmy „pod dywan” DRL i ŁRL na tyle, na ile to w opisanych warunkach możliwe. I zobaczmy, co tam „zamieciono”.

Autor: Aleksiej Semibratow [Алексей Семибратов]
Tytuł: JAK OLANO NOWOROSJĘ (MÓWIĄ CZŁONKOWIE ODDZIAŁÓW OCHOTNICZYCH) (КАК СЛИЛИ НОВОРОССИЮ ( ГОВОРЯТ ОПОЛЧЕНЦЫ ))
Opublikowano: 01.04.2022
Tłumaczenie i komentarze: Światowid, swiatowid.video.blog
Źródło: КАК СЛИЛИ НОВОРОССИЮ ( ГОВОРЯТ ОПОЛЧЕНЦЫ ).
Kopia bezpieczeństwa: КАК СЛИЛИ НОВОРОССИЮ (ГОВОРЯТ ОПОЛЧЕНЦЫ).

JAK OLANO NOWOROSJĘ (MÓWIĄ CZŁONKOWIE ODDZIAŁÓW OCHOTNICZYCH)

Nie uwierzycie, ale po „oczyszczeniu” milicji – „Idea Noworosji” została po prostu zabita u podstaw [Ś.: „oczyszczenie” – mowa o wymordowaniu przez „nieznanych sprawców” dowódców, którzy byli symbolami „Rosyjskiej Wiosny” w 2014]. Szczególnie po śmierci Zacharchenki. Patrząc na stosunek miejscowych „gospodarzy” do potrzeb ludu – „Idea”, może gdzieś w głębi duszy pozostająca, umarła zupełnie. Dlatego tak wyszło z mobilizacją [Ś.: w 2022]. W ’14 nie trzeba było nikogo „ciągnąć” do biur poboru. Poszli sami: w gumowych kapciach, bez munduru, bez wynagrodzenia. Z potrzeby ducha.
A potem… coś „pękło”. I to w żadnym razie nie była wina narodu!

To my pilnujemy rezydencji Achmetowa przed ludźmi. „Zachar” (Zacharczenko, Захарченко, Александр Владимирович) stoi w swojej zbroi, ja jestem o jednego człowieka od niego, mam na sobie hełm i noszę karabinek. Szczerze mówiąc, myślałem, że idziemy ją przejąć – ale okazało się, że mamy być jej stróżami (patrz FOTO 1).


Głowa DRL A. Zacharczenko z bojownikami pospolitego ruszenia obejmuje ochroną przed ludem Doniecka rezydencję oligarchy Achmetowa

Tak … wykorzystali was jak jakieś narzędzie. W tamtym czasie dawałem ludziom na blokadach dróg kije, podczas gdy sam byłem uzbrojony w „obrzyna”. I wszyscy mi zazdrościli. A teraz [Ś.: w 2022, przed SWO] pospieszyłem poderwać ludzi – na wypadek, gdyby nasi przyszli, a oni natychmiast mi o tym przypomnieli. „Czy pamiętasz, dobry wujku, jak stawiałeś nas z kijami? Jak łamali naszym chłopcom żebra i jak spadochroniarze z Kirowogradu obijali im nerki?”. A ja nie miałem nic do powiedzenia w odpowiedzi. Teraz, aby ich zmotywować, musiałbym każdemu z nich dać „kałasza” [Ś.: AK-47] jako własność osobistą. Inaczej mnie poślą do diabła. A wraz ze mną cały DRL, który poprosi ich o wstąpienie w szeregi „Milicji Ludowej”.

To był pieprzony bałagan [Ś.: w 2014]. Przychodzę do wsi. Ze spiłowaną strzelbą. Przy moście byli faceci ścinający drzewa piłami łańcuchowymi. „Masz broń” [Ś.: do rozdania]? „Nie.” – powiedziałem – „Mieszkańcy Doniecka obiecali mi, że będzie.” Chłopaki ścięli drzewa i powiedzieli: „Jak nie ma broni, to koniec – walcz, bohaterze, swoim obrzynem. A my pomogliśmy i spadamy” .

Na punkcie kontrolnym w Słowiańsku przy wyjeździe z miasta było sporo ludzi. Dwóch miało strzelby myśliwskie, reszta miała tylko koktajle Mołotowa i pręty zbrojeniowe. Zatrzymywaliśmy samochody do kontroli. W nocy pojawili się ludzie „Striełkowa” i wyjaśnili nam, że wszyscy stoimy na otwartej drodze – i wszystkich nas można położyć kilkoma kulami z karabinu maszynowego. Był duch, ale nie było umiejętności.
***
To właśnie komuniści zainicjowali antyfaszystowskie, anty-majdanowe wiece w Donbasie. Podczas referendum 11 maja głosowałem w ich namiocie przed DonOGA [Ś.: ДонОГА – tu: budynek administracji państwowej obwodu donieckiego]. I wtedy ich czerwone flagi obok cesarskich [Ś.: z dwugłowym orłem] nikogo nie krępowały.
A u nas wszędzie biegali z czerwonymi szmatami – i przejmowali inicjatywę na placu. Dyżury przed urnami pełnili. Wtedy myślałem, jaką armię byśmy zgromadzili, gdyby zrobiło się „gorąco”. Gdy zrobiło się gorąco, w dwa dni uciekli z miasta. Do walki ruszyli taksówkarze, monarchiści, anarchiści, poszukiwacze przygód. I tacy głupcy jak ja, łączący w sobie po trochu wszystkiego.
Komuniści to same pedały! Widziałem ich w DonOGA. Wszyscy są pedałami, w ’14 wszyscy uciekli z miasta. A w kwietniu, mrugając do Ukropów nawoływali, żeby się nie zbroić, żeby nie dopuścić do powstania oddziałów – „jesteśmyzapokojem”, „niewojnie”! Właśnie takie bzdury.

Odbyłem kilka rozmów z komunistą Borysem Litwinowem [Борисом Литвиновым] w DonOGA wiosną ’14. Kiedyś zapytałem go, czy będzie nacjonalizacja przedsiębiorstw Achmetowa i innych oligarchów w Republice. Odpowiedział, że nie, mówiąc, że wtedy nie będziemy mogli sprzedawać naszych produktów. Mój mózg prawie eksplodował! Główny komunista w Donbasie popiera krwiopijczych oligarchów!!!
***
Miejscowi wiedzą, że w pietrowskiej dzielnicy Doniecka znajduje się 15. szpital, kiedyś były tam oddziały dla sparaliżowanych, a później, w czasie wojny [Ś.: na Donbasie za wojnę uważa sie stan trwający od 2014 r., a nie – od 24.02.2022], oddziały dla leczenia i rekonwalescencji milicjantów. Z tych nieszczęsnych milicjantów szef szpitala kupił sobie najnowszy model Landcruisera za n-milionów rubli. Ja osobiście widziałem tego pana z grubą forsą.
Zresztą teraz [Ś.: czyli po 24.02.2022] jest cały oddział przeznaczony na leczenie rannych Ukraińców – którzy leżą tam w liczbie 20-30 ryjów – i otrzymują WSZYSTKIE niezbędne zabiegi i operacje na koszt podatników Republiki, na nasz koszt.
Zachowują się bezczelnie. Domagają się dodatkowego jedzenia i jeszcze większej ilości „cygaretów”. Prawie krzyczą „sała ukropine” [Ś.: tak w tekście, prześmiewczo zniekształcone „sława Ukrainie”].
Od milicji zgarniają pieniądze za leczenie – Ukrop jest leczony ZA DARMO. Nie wspomnę nawet o tym, że strzelają naszym ludziom w nogi, torturują ich i brutalnie zabijają…
Milicjanci skromnie milczą – bo dobrze wiedzą, że na terenie republiki rządzą ukro-szumowiny z prokuratury, MSW, MGB. Które nie pozwolą, by z ich pobratymcami źle się obchodzono. Tym bardziej by robili to jacyś milicjanci. Milicjanci są niczym dla tutejszych nierobów, a Ukry są wszystkim.
***
Mój mąż został przyjęty do szpitala nr 15 przedwczoraj, otrzymał dwa dni bezpłatnego leczenia, dziś wieczorem dostał listę leków do kupienia, bo w szpitalu drastycznie ich zabrakło. To jest po prostu bardzo uwłaczające i niejasne, dlaczego jeńcy z wojsk, którzy od 8 lat niszczą miasto – zabijając naszych ludzi – dostają darmowe leczenie, a mój mąż – który w walce odniósł obrażenia stłuczeniowe i rany ododłamkowe, musi sam za nie płacić?
***
Cholera … Ochotnicy (potem milicja) byli zaopatrywani przez 8 lat w ten sam sposób. Chcą butów… Ganiajcie w kozakach, wszystkie buty, które otrzymujemy – już od dawna otrzymujemy wyłącznie za pieniądze, w sklepach. Można tam kupić każdy rodzaj sprzętu. Skąd to się bierze? Czy sami to wiecie, czy może mam wam podpowiedzieć? Dokładnie tak. To wszystko było rozkradane z magazynów (które zaopatrywał „Wojentarg” [„Военторг”]). Wszystko to było sprzedawane przez Chodokowską (a wcześniej przez Zacharczenkowską) zorganizowaną grupę przestępczą na bazarach i w sklepach. Milicjanci otrzymywali najbardziej uszkodzone towary – rzeczy, których nie można było sprzedać. Jak kozaki i stalowe hełmy z lat 40. AK-47 z lat 50. i karabiny Mosin z czasów II wojny światowej. A teraz bojownicy ze „Sparty” i innych jednostek zbierają za pośrednictwem portali społecznościowych pieniądze m.in. na bieliznę, buty, śpiwory, radia, leki… Ukradzione zostało im wszystko, co przyszło za pośrednictwem rosyjskiego „Wojentargu”. Wszystko to jest im teraz sprzedawane w sklepach i na targowiskach. Tak to już jest.

A teraz bojownicy ze „Sparty” i innych jednostek zbierają za pośrednictwem portali społecznościowych pieniądze m.in. na bieliznę, buty, śpiwory, radia, leki…

***

MÓJ KOMENTARZ [Aleksieja Semibratowa]:

Dlatego „ludowa milicja” DNR już od miesiąca imituje ospały ruch w Mariupolu, nie atakują i nie mogą aktywnie niszczyć ukro-nazistów Azowa – bo potrzebują co najmniej „dwukrotnej przewagi” w sile roboczej, według „Chodaka”. To dlatego razem z nazistami nękają cywilów w Mariupolu! Dlatego zmobilizowanych obywateli Donu (w tym młodych mężczyzn) rzuca się do frontalnych ataków pod ogniem wroga – skazując ich na haniebną i bezsensowną śmierć. Dlatego w niektórych oddziałach chodakowskiej „milicji ludowej” każe się im zaopatrzyć w karabin szturmowy, pancerz i hełm bojowy – od zabitego wroga – tak jak batalionom karnym [„sztrafbatom”, штрафбатам] w II wojnie światowej. Dlatego najbardziej aktywne bojówki „rosyjskiej wiosny” w 2014 roku siedzą w donieckich więzieniach – i nikt nie chce ich wypuścić! [Ś.: Autor w sprawie Mariupola koloryzuje, prawda jest taka, że na Mariupol posłano dopiero co zmobilizowanych ludzi, bez jakiegokolwiek przeszkolenia, bez wcześniejszego kontaktu z bronią, wyposażono ich w znacznej części w karabiny Mosina-Naganta z II Wojny Światowej, bez środków łączności i sprzętu specjalistycznego – i to w dużej mierze przesądziło i o stratach i tempie zdobywania miasta. Kompetentnie problemy wojsk rzuconych na Mariupol omawia uczestnik walk.]

Chodak z SBU kieruje „ludową milicją” – dywersant i sabotażysta, główny wróg i zdrajca ludu Donbasu. Zwerbował sobie ukro-swołoczy spośród byłych funkcjonariuszy [SBU].
Chce ocalić Azovstal razem z wierchuszką NAVOZu – oni wszyscy są na liście płac Achmetowa, zarówno AZOV jak i „chodakowscy”. Kto oprócz nich go [Ś.: Azowstalu] potrzebuje? Już dawno zostałby zniszczony i zmieciony z powierzchni ziemi wraz z nazistami. Gdyby te „kondony” chodakowskiej „milicji” nie przeszkadzały i nie ostrzegły ich i nie zrobiły dla nich „korytarzy humanitarnych”.

Wczoraj w komentarzach pojawiło się zdjęcie byłego milicjanta z pierwszej fali – na którym on i „Zachar” [Zacharczenko] pilnują rezydencji Achmetowa przed donieckimi ludźmi. Teraz nadzorcą DRL jest „puszysty zwierzak” [Ś.: Denis Puszylin] – pod czujnym okiem Chodaka. A Pasecznik z SBU jest szefem ŁRL. Dlatego od miesiąca ospale imitują w Mariupolu ruch … Mielą ochotników, mobilizowanych i naszych żołnierzy wystawiają na odstrzał i olewają. A swojego „Wostoka” oszczędzają, gnojki! Pamiętasz, jak kiedyś niektórzy z nich zostali otoczeni? A dwa dni później wszyscy wrócili do Chodaka, cali i zdrowi.

I jak dali zielone światło dla tych helikopterów armii ukraińskiej [Ś.: skandal z lotami śmigłowców do oblężonego Azowstalu, kilkadziesiąt kilometrów przez terytoria kontrolowane przez wojska FR]. Bez umowy by tam nie polecieli, jasne. Nie kamikaze. Pierwszy helikopter został zestrzelony przez naszych – nie byli tego świadomi, wściekli się na tą bezczelność. Korytarz powietrzny był zamknięty, Mariupol zablokowany – a tu ukraiński helikopter latał po oblężonych AZOVców jak do własnego domu!

Za drugim razem otrzymali rozkaz zestrzelenia tylko dwóch z nich i przepuszczenia trzech. Co zostało zrobione – odeszły trzy: dwa Mi-8 i osłonowy Mi-24 [link 1, link 2]. Wylecieli z Dniepropietrowska, wylądowali w porcie Mariupol [Ś.: nie, na lądowisku w Azowstalu; dodatkowo – nie wiadomo, czy 2 zestrzelono przez niesubordynację wojsk DNR, czy dlatego, że bojownicy DNR poinstruowani przez wierchuszkę o „biznesie” doszli do wniosku: „Umowa była na 3, a przyleciało 5 – to zestrzelimy dwa ‚nadmiarowe’ – i nikt nam nic nie zrobi!”], wyładowali samobójcom amunicję, wywieźli pasażerów. Tylko wśród nich nie było AZOVa – który spłonął w dwóch zestrzelonych śmigłowcach – tylko pracownicy centrum cybernetycznego NATO [НАТОВСКОГО КИБЕРЦЕНТРА], które mieści się w podziemiach zakładu „Azovstal”, instruktorzy-agenci z francuskiej Legii Cudoziemskiej – a także przedstawiciele wywiadu francuskiego!

Niektórzy z nich równie dobrze mogli zostać ranni lub zabici w trakcie „denazyfikacji lotniczej”. Dlatego marionetka Roszylda – Macron tak aktywnie wydzwaniała Putina, żeby jakoś ratować swoich [Ś.: prawdopodobnie nie o fachowców francuskiej narodowości chodziło, tylko znacznie ważniejszej] … I po tym epickim dramacie zwolnił szefa francuskiego wywiadu – bo francuski wywiad „pomylił się w swoich prognozach dotyczących planów Moskwy”. Decyzja została podjęta ze względu na „niewystarczające informacje” i „słabą znajomość tematu”. Z powodu „braków w pracy” szefa wywiadu w sprawie konfliktu na Ukrainie.

Dlatego chodakowska „milicja ludowa”, zamiast niszczyć gnój [Ś.: навоз, nAVOZ – nieprecyzyjny anagram do AZOV] w „Azovstalu”, zasypuje nazistów ulotkami – przepustkami do niewoli. Tak, aby poddali się swoim … A tam – ciepłe posiłki, herbata, pomoc medyczna, ocalenie.

W ogóle, jak powiedział brygadier Mozgowoj, to nie Kijów należy zająć, ale Donieck i Ługańsk! Oczyścić ŁDRL z tych wszystkich zgniłych szumowin i plugastw, z tych wszystkich pseudo-g*wno- „elit” samorządowych, zombi-Ukraińców u władzy.

Dlatego „puszysty zwierzak” [Ś.: D. Puszylin] ogłosił pilną ewakuację kobiet, dzieci i starców do Rosji PRZED rozpoczęciem operacji specjalnej! Mając nadzieję, że nie wrócą. I mobilizację-utylizację pozostałej męskiej populacji – w tym samym celu.

Oni po prostu chcą tych terytoriów – ale BEZ WAS, rdzennych mieszkańców Doniecka i Ługańska. Ponieważ od dawna są już SPRZEDANE! Potrzebują tylko, żebyście zniknęli [Ś.: koncepcja „Nowej Chazarii” / „Nowego Izraela”?]. Dlatego Ukry od 8 lat bezkarnie was morduję – również na mocy porozumienia z waszymi pseudo-g*wno-„władzami”. Aż do teraz. A teraz – jeszcze trudniej niż wcześniej! Za każdy przylot pocisku artyleryjskiego, za każdy zniszczony dom, za wszystkich rannych i zabitych – „dziękuję” Chodakowi z „puszystym zwierzakiem”! I za wszystkich zabitych dowódców. Za Mozgowego, Driomowa, Batmana, Motorolę, Giwiego, Wocha [Мозгового, Дрёмова, Бэтмена, Мотороллу, Гиви, Воху; Ś.: „Wocha” zginął w marcu 2022 podczas walk o Wołnowachę, pozostali to ofiary skrytobójców] … Czekają tam z niecierpliwością. Szczerze mówiąc, mam przerąbane, chłopaki… I nie tylko ja.


Od góry i lewej str.: Paweł Leonidowicz Driomow „Batja”, Michaił Siergiejewicz Tołstych „Giwi”,Aleksander Biednow „Batman”,
Aleksiej Borysowicz Mozgowoj, Arsen Siergiejewicz Pawłow „Motorola”, Władimir Artiomowicz Żoga „Wocha”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s