Poniżej tłumaczenie najnowszych informacji o rozwoju sytuacji na froncie, autorstwa Igora Girkina. Jego informacje różnią się od tego, co jest w mediach rosyjskich i ukraińskich tym, że nie są propagandą wojskową, tylko opisem stanu rzeczy na podstawie nieformalnych kontaktów autora z uczestnikami zdarzeń na różnych szczeblach. Niestety nie sprawdziło się to, o czym pisałem niedawno … Czytaj dalej Igor Girkin: Lokalne, stwarzające zagrożenie, sukcesy sił ukraińskich. Prawdziwa sytuacja na froncie 6-7 września 2022 i jej przyczyny.
Tag: Igor Girkin
Igor Girkin: W jaki sposób prezydent W. Putin przeszkadza ministrowi S. Szojgu w pokonaniu Ukrainy?
Na podstawie powyższego można stwierdzić, że rosyjskiemu dowództwu nie tylko nie udało się pokonać AFU, ale nawet całkowite wyparcie sił wroga z terytorium DNR zostało zdegradowane do kategorii "mrzonek". Jasne jest, że nowe próby ofensywne będą podejmowane i mogą nawet doprowadzić do nowych sukcesów taktycznych, ale - w sumie - na froncie panuje równowaga. A "szala wagi" po stronie AFU teraz bardzo powoli, ale nieustępliwie przeważa nad stroną rosyjską. Obie strony mają problemy z uzupełnianiem oddziałów i ich rosnącą demotywacją, ale przy ogólnej przewadze liczebnej AFU, problem ten jest dla nich mniej krytyczny niż dla Sił Zbrojnych RF. Inna sprawa, że Federacja Rosyjska rzeczywiście jeszcze nie zdecydowała się na walkę pełnymi siłami i nawet nie próbowała przeprowadzić ograniczonych działań mobilizacyjnych na froncie i tyłach, co (teoretycznie, a na pewno nie w jednej chwili) może ostro przechylić szalę na naszą korzyść.
Igor Girkin: działania najwyższego dowództwa i władz państwowych FR od 24.02.2022 są absolutnie historycznie bezprecedensowe
Rozumiem, że wojna będzie długa i "jeszcze nie wieczór" [idiom, "to jeszcze nie koniec gry"], ale mój stan oburzenia i złości zmienił się już w "ciche zdumienie"... Gdybyśmy zostali zaatakowani niespodziewanie lub wróg przygotowywał się do wojny przez 8 lat w największej tajemnicy.... ale nie! - Wróg przygotowywał się do wojny jawnie i otwarcie, a inicjatywa "przecięcia węzła gordyjskiego" należała do nas. Załóżmy, że w pierwszych kilku etapach wysokie kierownictwo wojskowo-polityczne wykazało się rzadkim kretynizmem (zdarzyło się to nie raz w naszej historii), ale żeby ot tak - raz za razem, a ponadto potwierdzając, że "tak było zaplanowane i nie dałoby się wymyślić niczego lepszego"?
Wywiad z I. Girkinem: Jak Putin zdradził Noworosję
Powstałą w ten sposób lukę wykorzystał ktoś z rosyjskich dowódców Sewastopola i wykonał "atak wyprzedzający". Nie Putin, ale ten do dziś nienazwany dowódca przejął inicjatywę, stawiając Kreml przed faktem dokonanym (w pewien sposób przypomina to atak na Prisztinę w nocy z 11 na 12 czerwca 1999 r.). (...) Kto był dowódcą, który przejął inicjatywę? Utajniono nie tylko jego nazwisko, ale także jego bojowników, którzy brali udział w zdarzeniach z nocy z 26 na 27 lutego 2014 r. Ale od tamtej nocy minęło już ponad 5 lat, dlaczego więc nie ujawnia się nazwisk prawdziwych wyzwolicieli Krymu? Najwyraźniej po to, by laury przypadły Putinowi, a nie komuś innemu. Mamy mit, że "przywrócił Krym do macierzy".
Igor Girkin: Podsumowanie sytuacji na froncie 04.08.2022. Czy zbliża się wojna między FR a Azerbejdżanem?
Podsumowanie sytuacji na froncie autorstwa I. Girkina ("Strelkova") na 04.08.2022 i tłumaczenie tekstu o stosunkach azersko-rosyjskich. Igor Girkin spekuluje, że dalsze demonstrowanie słabości militarnej przez armię FR i politycznej przez kremlowskie "elity" (patrz też tekst A. Morozowa o bliźniaczym charakterze "elit" FR i Ukrainy) doprowadzi do erozji całej strefy wpływów "elit" FR i wojen, jeśli Kreml spróbuje kwestionować lub kontrować ucieczkę "satelitów" do obozu "wolnego świata". Czym dłużej potrwa farsa "Specjalnej Operacji Wojskowej" na Ukrainie, tym większe prawdopodobieństwo utraty strefy wpływów, a nawet - rozpadu samej FR.
Igor Girkin: Podsumowanie sytuacji na froncie w dniu 29.07.2022
Na froncie donieckim nasze wojska osiągnęły sukcesy taktyczne w ciągu dwóch dni walk ofensywnych (najbardziej znaczące w przedwczorajszym, pierwszym dniu ofensywy [27.07.2022]). (...) Generalnie, jak już wcześniej pisałem - nie spodziewam się poważnych sukcesów na tym kierunku - przeciwnik broni się na urzutowanych wgłąb fortyfikacjach stałych, a nasza piechota po początkowych sukcesach ma bardzo mało możliwości wykonania głębokich wtargnięć [Ś.: obrona urzutowana wgłąb to wyklucza]. Będą "przeżuwać ją powoli", aż w końcu dotrą do gęstej zabudowy, a potem zaczną się bitwy uliczne, krwawe dla obu stron. (...) Zgodnie z aktualizacjami, przeciwnik na froncie chersońskim nadal utrzymuje przyczółek w pobliżu Andriejewki i Łozowaej [Андреевка и Лозовая] (położonych na południowym brzegu rzeki Ingulec [Ингулец]) i kontroluje obie te miejscowości, a także nadal próbuje poszerzyć przyczółek, odzyskać kontrolę nad Biełogorką (...).
Pocztówki z Donbasu: Co robi polskie mięso armatnie w Siewierodoniecku i dlaczego tam trafiło? Wyjaśniają I. Girkin i A. Morozow.
Najnowsze wieści z Siewierodoniecka nieco mnie zaskoczyły, jak zapewne każdego. Cóż to za wieści? Oto Ukraina rzuciła do kontrofensywy w mieście liczne oddziały przeprawione nocą przez Siweierski Doniec pod nosem Rosjan - ponoć przez uszkodzony, lecz nie zniszczony most. Dodajmy jeszcze, że wywiad elektroniczny ŁRL (jak donosi Igor Girkin) poinformował, że wśród transmisji najemników dominuje język polski, jest nieco komunikatów angielskich. Swoiste szyderstwo historii - polscy idioci stali się mięsem armatnim banderowców rządzonych przez Żydów lokalnych i tych z mafii globalnej. To już nie jest upadek moralny i intelektualny, lecz zdrada narodowa. Ci kretyni walczą tam przeciw Rosjanom, czyli wrogom naszych realnych i śmiertelnych wrogów (banderowcom i żydowskiej mafii ukraińskiej i globalnej). Rozsądek nakazywałby minimum nie przeszkadzać w tym zbożnym dziele Rosjanom. Ale nie, to nie kretynizm polskich przygłupów mnie zaskoczył - historia uczy, ża żadne dno głupoty nie jest nie do przebicia przez Polaka. Cóż takiego zaskakującego w tej ofensywie miejskiej? Otóż jest to w dziejach operacji militarnych pierwszy przypadek ofensywy na przyczółku mostowym, w sytuacji, gdy cały obszar po drugiej stronie rzeki jest zagrożony odcięciem, a z przyczółka nie ma ani jak, ani dokąd iść. I wrócić z niego także może nie być łatwo. Ponieważ dowodzący siłami ukraińskimi nie są idiotami, należy wnioskować, że takie działanie czemuś służy. Skoro do Siewierodoniecka wysłano mięso armatnie z misją samobójczą (dlaczego samobójczą wyjaśni za chwilę "Murz"), znaczy to, że amerykańskie dowództwo uznało, że posiada nadwyżkę personelu militarnego, którą można "spalić". Jakie są potencjalne zyski?
