Igor Girkin: Klęska operacyjna wojsk FR w rejonie Charkowa. Utrata Balaklei, Izjum i … inicjatywy strategicznej. Władze FR nadal nie reagują stosownie do powagi sytuacji.

Poniżej tłumaczenie najnowszych informacji o rozwoju sytuacji na froncie w dniach 9-10 września 2022, autorstwa Igora Girkina [poprzednie części: 6-7 września 2022, 7-8 września 2022]. Wpisy w porządku chronologicznym, od najstarszych do najnowszych).
Ofensywa ukraińska na „przyczółek chersoński” nie skończyła się – i wygląda na to, że się nieprędko skończy. Padła Aleksandrowka na chersońskim froncie.
Natarcie ukraińskie w rejonie Charkowa skończyło się – po opanowaniu Balaklei i Kupiańska – ucieczką wojsk rosyjskich z zagrożonego odcięciem Izjum. To już jest klęska o skali operacyjnej. Ta klęska oznacza utratę inicjatywy strategicznej, której przez najbliższe pół roku odzyskać się nie da, nawet jeśli niekompetentne władze FR wprowadzą mobilizację już jutro. Mobilizacja przemysłu, mobilizacja zasobów ludzkich nie następuje z dnia na dzień. Szczególnie w sytuacji braku kadr zdolnych tym procesem zarządzać – a ostatnie pół roku dowiodło dobitnie, że ta administracja takich kadr nie posiada w swoim składzie – a kadr spoza swojej kasty dopuścić nie zamierza. Budowali wirtualną rzeczywistość dla całego narodu przez ostatnie 20 lat. Dziś chyba sami tkwią w jakiejś wirtualnej rzeczywistości.

Zaczyna się spełniać czarny scenariusz Andrieja Morozowa:

Brak mobilizacji w RF – front nie tylko się zatrzyma, ale miejscami zacznie się powoli poruszać w przeciwną stronę. Przy dźwiękach eksplozji Kalibrów świszczących nad głowami Ukropów w locie gdzieś tam na ich tyły.

Dlaczego dzieje się to, co widzimy – zostało wyjaśnione przez I. Girkina w poprzednim tekście – bardzo ważny fragment opisuje stan wojsk FR-ŁDRL na odcinku chersońskim (i charkowskim): 5., 6.. Sądzę, że każdy powinien się z tym opisem zapoznać. Również ten problem był dawno zgłoszony przez A. Morozowa (Andriej Morozow: Zbliża się Verdun XXI w. O błędnych decyzjach na szczeblu strategicznym i ich przyszłych krwawych dla Rosjan skutkach.)

Tak więc, drogi internetowy fanklubie Putina [mam tu na myśli pożytecznych idiotów udzielających się na „antysystemowych” blogach, a nie płatną agenturę propagandową, która te blogi prowadzi i/lub udaje tam „aktywnych komentatorów”], smutna rzeczywistość zapukała właśnie do waszych pustych głów. Czas spojrzeć przez wizjer i zapytać „kto tam?”.

Wkrótce kilka tłumaczeń tekstów Andrieja Morozowa.


Igor Girkin (pseudonim Igor Strielkow)
Według stanu na wczorajszy wieczór (koniec godzin dziennych) sytuacja na froncie pod Izjum wyglądała następująco:

– Oddziały „Rosgwardii” i „Mobików”, które wycofały się z Balaklei (jak mi stamtąd napisali – „kto zdołał”), umocniły się się we wsi Morozówka na południowy wschód od miasta. W samej Balaklei w ciągu dnia nie było już zorganizowanego oporu – „walki we wschodniej części miasta” istniały tylko w paplaninie propagandystów i kierowanych przez nich blogerów.

– W rejonie na zachód od Kupiańska sytuacja pozostaje niejasna. Według „korespondentów wojennych” nasze wojska nadal utrzymywały osadę Szewczenkowo, ale jest wiele doniesień, że zaawansowane grupy mobilne wroga podchodziły pod Kupiańsk od zachodu, północnego zachodu i południowego zachodu. Dlatego nasze jednostki z Szewczenkowa albo się zwinęły, albo dotarły tam w okrążeniu operacyjnym (lub całkowitym okrążeniu). W sieci pojawiły się informacje o okrążeniu jednostek Rosgwardii, Pskowkiego SOBR i OMON (w nieokreślonym miejscu).

– Na południe od Kupiańska nieprzyjaciel czołowymi grupami mobilnymi rozpoczął ruch przez wieś Sinicha [Синиха] do wsi Sienkowa [Сенькова], docierając do rzeki Oskoł [Оскол], zbiornika Oskoł i blokując przeprawę w pobliżu tej wsi. Jeśli to przełamanie grup wysuniętych zostało (lub zostanie) skonsolidowane wystarczającymi siłami, to widać rozszczepienie naszego frontu i zarysowane kontury „kotła” operacyjnego naszego zgrupowania wokół Izjum, „przywiązanego” teraz tylko do mostu pod Oskołem (który na pewno zostanie zniszczony przez HIMARSy (jeśli już nie został)).

– Bezpośrednio przy autostradzie Czuguew-Izjum [Чугуев-Изюм]- walki trwają w rejonie węzła drogowego Wiesiołoje-Kunyje [Весёлое – Кунье].

– Nieprzyjaciel podobno również atakuje i naciska na nasze siły w kierunku Wołczańska [Волчанск].

Prognozy:
Wróg rzuci teraz wszystkie dostępne rezerwy, by kontynuować natarcie w czasie, gdy rosyjskie rezerwy nie podeszły i nie weszły do walki w sposób zorganizowany, by – jeśli to możliwe – pokonać je w marszu i w fazie rozmieszczania i osiągnąć maksymalne zdobycze terytorialne. Główne wysiłki przeciwnika będą skierowane na obejście Izjum od północnego wschodu i obejście/zdobycie Kupiańska [Ś.: Kupiańsk już został zdobyty, w centrum miasta flagi ukraińskie – tak donoszą media POLINezyjskie od rana 10.09.2022].

Wnioski:
Jeśli w najbliższym czasie (dzień lub dwa) wojska rosyjskie nie będą w stanie przejść najpierw do kontrataków, a potem do kontrofensywy i nie przywrócą łączności „drogą lądową” między Kupiańskiem a Izjum – nasze wojska w tym rejonie będą miały ciężko z perspektywą późniejszego zmuszenia do opuszczenia tego rejonu, w tym samego miasta Izjum. Kwestia czasu kontrnatarcia jest bardzo krytyczna: jeśli przeciwnikowi uda się umocnić na osiągniętych pozycjach, podciągnąć artylerię i obronę przeciwlotniczą – naszym jednostkom będzie niezwykle trudno odrzucić go…. O ile w ogóle (biorąc pod uwagę niezwykle niski poziom ukompletowania, zwłaszcza – piechoty) jest to możliwe.

2022.09.09 11:22:17



2022.09.09 11:22:21


MOJA PROGNOZA – KTÓREJ NIE USŁYSZĄ.

Po pierwsze dlatego, że „Kim on jest? Jakiś uciekający niedoRosjanin z Ługańska! Nie ukończył akademii Sztabu Generalnego”.
Po drugie dlatego, że „szeregowiec systemu” Niebenzia [Ś.: Небензя – bloger – propagandysta, taki biedniejszy Sołowiow] wygłosił już oficjalną wersję: „Nic się nie stało! Wróg jest pokonany i pokrywa pola tysiącami trupów!”.

I dopóki nasza armia nie zacznie się cofać na całym froncie (a jeśli nic się nie zmieni po NASZEJ stronie, to za kilka miesięcy TAK WŁAŚNIE BĘDZIE) – podejścia się nie zmieni… W końcu dlaczego jakaś odległa Balakleja miałaby być ważniejsza od Buczy, Gostomela, przedmieść Kijowa, Czernichowa i Sum, Wyspy Węży? – Po prostu małe miasteczko… Jeżeli Kreml dostanie choćby aluzję do możliwości „porozumienia” – to będą „deeskalować” o wiele bardziej – szybko i zdecydowanie, porzucając ludność, sprzęt i wszystko co się da porzucić!

Mam nadzieję, że się mylę… przynajmniej tym razem.
_____________________________

Autor: Roman Doniecki

Tytuł: Wytrzeźwienie [Отрезвление]

Było nas wielu krytyków. Jedni piszą ostrożnie, inni mówią jak jest:

„Przyjmijcie pierwszy kwiatuszek. Jagody wkrótce dojrzeją”.

a niektórzy próbują przemówić do rozsądku:

Mówią nam za 2 godziny – stać w gotowości. Odwróciłem się więc i wyszedłem stamtąd. Odeszli [oficerowie] i ich rozpuścili. Gdy tylko przyjechali [oficerowie robiący przegląd] do ***, znowu nas wezwali. Zaczęli robić „balet”. Wybrali najlepszych, by pokazać im jak strzelają gdy ON przyjedzie, dali medyków, by pokazać jak to rzekomo nie-medycy znają medycynę.

ale sądząc po Nebenzie [Небензе ], z mieszanym sukcesem:

„O żadnym przełamaniu się wojsk ukraińskich podczas ich ‚kontrofensywy’ nie ma mowy, ziemie ‚pod Nikołajewem, pod Charkowem, na Zaporożu są usiane tysiącami trupów ukraińskich żołnierzy, którzy zostali wysłani na pewną śmierć'”

Cóż, nie i nie. Przykład. Balakleja jest mało przydatna. TM. Walka o Kupiańsk? To nie jest przełamanie. 50-kilometrowe uderzenie w pustkę? „Mobiki”, swołocz, winni wszystkiemu. Wszystko idzie zgodnie z planem, a nawet wyprzedza harmonogram. A reszta… Reszta, przepraszam, to nauka ścisła:

Obrazek: książka z rosyjskiego podręcznika taktyki – batalion (600-800 ludzi) broni rejon do 5 km frontu i do 3 km wgłąb swoich pozycji.
a nauka mówi, że powinno być 20 batalionów na sto kilometrów. W pierwszym eszelonie [na pierwszej linii obrony]. W drugim eszelonie [na drugiej linii] jeszcze 20, plus tyle samo batalionów czołgów. A w uproszczeniu – minimum pięć dywizji. A jakby pokazali generałom z 1982 „mobików” bez żadnego sprzętu to by się ci generałowie zastrzelili. To wszystko. Fakty są takie, że bez sił i bez solidnych rezerw z duchem bojowym itp. daleko nie zajedziesz. A teraz armia musi utrzymać Kupiańsk, inaczej utrata najważniejszego węzła kolejowego położy kres wszelkim perspektywom. A państwo musi przezwyciężyć niedociągnięcia, o których krzyczą wniebogłosy korespondenci wojenni:

1. Ucieczka kadr. Prawo do rezygnacji z kontraktu podczas działań bojowych jest „niesamowite” [Ś.: za późno, kto miał zerwać kontrakt już zerwał].

2. Częściowa mobilizacja. Skompletowanie stu dwudziestu dywizji przy pomocy obecnych metod jest nierealne. Potrzebne są więc inne metody [Ś.: załóżmy, że znajdą się ludzie – nie ma dla nich sprzętu, a władze FR nie robią realnie, poza deklaracjami, niczego by był. Nawet nie zaczęto „rozkonserwowywać” T-72, które latami stały „zakonserwowane” pod gołym niebem, nie wiadomo do czego się te zapasy nadadzą. W skrócie – FR jest w stanie wystawić na wojnę w 2022r. armię wg wzoru z 1914r. – piechotę i artylerię.].

3. Praca polityczna. Czas wreszcie stworzyć alt-rząd Ukrainy i alt-Ukraińską armię. [Ś.: za późno – front się posypał, nikt z terytorium Ukrainy nie będzie w takiej sytuacji wstępował do armii przegrywającej]

4. Zakaz nadmiernej sprawozdawczości, przeglądów musztry, biathlonów czołgowych, kontroli planowych i fotorelacji

5. Powiązanie blogerów i korespondentów wojennych z propagandą. Pojedyncza siatka informacyjna z pojedynczymi narracjami

I dopiero gdy powstanie przewaga w ludziach i sprzęcie, gdy sformowane jednostki przejdą szkolenie, wtedy można zaatakować [Ś.: regulaminowo – najwcześniej – za pół roku]. Nie ma innej drogi. W przeciwnym razie przeciwnik, który ma przewagę w sile żywej, będzie raz po raz znajdował słabe punkty i atakował. To jest nieuniknione.

Jednocześnie nie zdołał stworzyć kotłów. Nawet w warunkach, gdy Rosgwardia i Mobiki, nie raz będąc wojskowymi, dostali się w operacyjne okrążenie, wycofali się normalnie [Ś.: jak pisał I. Girkin – kto zdołał, ten zdołał …]. Mamy ludzi ze złota. Mamy broń. Mamy wytrawnych dowódców. Mamy prawie wszystko. Oprócz decyzji organizacyjnych. Może powinniśmy je powziąć? Bo inaczej będzie źle. A o panice i „nic strasznego się nie stało” … „Nic strasznego” dla pewnego pułkownika bez stopnia, który walczy o prawa syryjskich proletariuszy i czarnych gejów w USA. To, co mamy, to po prostu klęska. Panika:

Po utracie Ukrainy, Białorusi, Pribałtyki, Donbasu i innych obszarów mamy znacznie mniej terytorium, a więc znacznie mniej ludzi, chleba, metalu, fabryk, zakładów. Straciliśmy ponad 70 milionów ludności, ponad 800 milionów pudów chleba rocznie i ponad 10 milionów ton metalu rocznie. Nie mamy już przewagi nad Niemcami ani w rezerwach siły roboczej, ani w zaopatrzeniu w chleb. Cofnąć się dalej to znaczy zrujnować siebie i jednocześnie zrujnować naszą ojczyznę. Każdy nowy kawałek naszego terytorium, który zostawimy, w każdy sposób wzmocni wroga i w każdy sposób osłabi naszą obronę, naszą Ojczyznę.

tutaj, spanikował człowiek 80 lat temu… to pomogło.

[Ś.: Serio – nie wiem, co I. Girkin zobaczył ważnego w tym wpisie R. Donieckiego.]
2022.09.09 11:23:44


Igor Girkin (pseudonim Igor Strielkow)
Potwierdzone informacje o wczorajszym kontrataku AFU (do kompanii czołgów wspieranych przez piechotę) pod Piaskami [Пески]. Atak został odparty. (Pewnie dlatego, że na stanowiskach są tylko miejscowe donieckie „kadry”, żadnych rosyjskich sił zbrojnych ani Rosgwardii w zasięgu wzroku). Więcej szczegółów podam, gdy je dostanę.
2022.09.09 11:24:14


Igor Girkin (pseudonim Igor Strielkow)
Przekazano mi bezpośrednio spod Izjum i bardzo poproszono o rozpowszechnienie (wojskowi, których znam):

NIE MA ŻADNEJ PANIKI. Dostarczanie zaopatrzenia dla zgrupowania trwa na bieżąco. Owszem, nieprzyjaciel próbuje utrzymać pod ogniem artylerii komunikację, ale nie jest w stanie jej odciąć i nie ma bezpośredniego zagrożenia dla zaopatrzenia. Pojawiają się rezerwy, oddziały mocno trzymają się pozycji wokół miasta. Wyrażają zdecydowaną wolę utrzymania Izjum i przyczółka na zachodnim brzegu Dońca Siewierskiego.
2022.09.09 15:08:27


Jeśli Szarij nie kłamie (i jeśli Ukraińcy nie wrzucili fotomontażu), to Ukraińcy zajęli Kupiańsk [Купянск]… Jeśli to prawda, to front w tym rejonie po prostu się załamał.
Nie mam jeszcze żadnych informacji przez moje kanały.

2022.09.10 06:55:35


Igor Girkin (pseudonim Igor Strielkow)
Potwierdzono, że nasze wojska opuściły zachodnią część (około 2/3 miasta) Kupiańska [Купянск]. Już zaczęli mówić o tym, jak to „słuszną decyzją taktyczną” było „wycofanie się za linię wody i zorganizowanie tam obrony”.

Dla przypomnienia, o tej porze roku rzeka Oskoł jest możliwa do pokonania pieszo w bród niemal w każdym miejscu i nie stanowi żadnej poważnej przeszkody dla gąsienicowych i kołowych pojazdów terenowych.

Przypomnę też, że poszczególne osady (np. Siewerodonieck) – oddzielone od „stałego lądu” korytem rzeki – były przez wiele tygodni uparcie bronione przez AFU.

Na szerokim odcinku frontu trwa ostry kryzys operacyjny, który przerodził się już w poważną klęskę. Teraz tak naprawdę nasza strona może mówić tylko o tym, jak powstrzymać jej dalsze pogłębianie się i nie dopuścić do tego, by klęska operacyjna przerodziła się w strategiczną… Choć w sumie to już się przerodziła. – „Bitwa o inicjatywę” została już wygrana przez wroga. Teraz trzeba zapobiec okrążeniu i zniszczeniu przez AFU dużych formacji naszych wojsk.

I tak, niestety – wszystko to było przeze mnie oczekiwane.

P.S. Wciąż pojawiają się niezweryfikowane doniesienia o atakach wroga (i rzekomych) wyłomach na kierunkach limanowskim i lisiczańskim [Лиманском и Лисичанском].
Donieck jest pod ciężkim ostrzałem.
2022.09.10 07:14:51


Igor Girkin (pseudonim Igor Strielkow)
Gdyby opisać sytuację przez analogię do wojny rosyjsko-japońskiej, na myśl przychodzi tylko jedno słowo – „MUKDEN”. Ale do końca walki jeszcze daleko … tak jak gdyby miało się to skończyć „Kannami” [Ś.: obie analogie historyczne są mocno „takie sobie”, ofensywa ukraińska weszła w próżnię, w obszar kontrolowany przez jednostki o wątpliwej wartości bojowej, rozciągnięte na linii obrony w sposób absolutnie niedopuszczalny].
2022.09.10 07:54:05
Igor Girkin (pseudonim Igor Strielkow)

Przeciwnik zdołał utworzyć przyczółek (prawdopodobnie jeszcze wczoraj wieczorem) na wschodnim brzegu Siewierskiego Dońca w pobliżu wsi Staryj Karawan [Старый Караван] i obecnie walczy w pobliżu obrzeży Limanu (Krasnyj Liman [Красный Лиман]).
W przeciwieństwie do AFU, wojskom rosyjskim nie udało się ani odkryć przygotowań i koncentracji oddziałów wroga, ani ostrzelać ich w momencie przeprawy. Sytuacja jest poważna.
2022.09.10 08:24:57


Igor Girkin (pseudonim Igor Strielkow)
Według wielu relacji, nasze wojska w pośpiechu opuściły Izjum. Jeśli to prawda (potwierdzona przez wiele źródeł), to:
1). „Dobrze, że tak jest” – w warunkach, gdy jeszcze wczoraj ostatnia droga znajdowała się pod bezpośrednim ostrzałem nieprzyjaciela i groźbą jej bezpośredniego przechwycenia – ryzykowanie całkowitego okrążenia, a następnie nieuchronnej klęski byłoby szczytem awanturnictwa, graniczącym ze zbrodnią.
2) Pospieszny odwrót nieuchronnie spowoduje duże straty w sprzęcie i wyposażeniu oraz – dotkliwe – w personelu wycofujących się oddziałów.
3) Wszystkie zapasy zgromadzone na ziemi zostaną porzucone – czyli po wyjściu z kotła nasze oddziały znajdą się w dotkliwym braku amunicji, paliwa i smarów oraz wszystkiego, co jest im potrzebne, a więc nie będą w stanie natychmiast walczyć.
4) Mimo to wycofanie okrążonego zgrupowania jest decyzją strategicznie poprawną, mimo wszystkich związanych z tym strat. Zachowane jednostki i formacje – po reorganizacji i uzupełnieniu zapasów – będą mogły ponownie stanąć do walki. Ale to nie usuwa pytania o odpowiedzialnych za okrążenie i klęskę.

2022.09.10 09:26:57


OPUBLIKOWANO informację o oddaniu Aleksandrowki w kierunku Chersonia.
Od Aleksandrowki do Posad-Pokrowskiego front jest bez zmian.
(Informacja ta pochodzi bezpośrednio z miejscowości Posad-Pokrowskie).
2022.09.10 10:51:07
A z rejonu wsi Suligowka (na mapie) właśnie twierdzą, że dwa kolejne ataki AFU na tę osadę i sąsiednią osadę Brażkowka – skutecznie odparte. Przyczółek na południe od Izjum jest nadal mocno trzymany przez nasze wojska.
Dlatego poczekamy na więcej informacji.
(Wróg całkiem świadomie szerzy dezinformację o swoich sukcesach, aby wywołać panikę).

2022.09.10 11:11:59


2022.09.10 11:14:01

Jedna myśl w temacie “Igor Girkin: Klęska operacyjna wojsk FR w rejonie Charkowa. Utrata Balaklei, Izjum i … inicjatywy strategicznej. Władze FR nadal nie reagują stosownie do powagi sytuacji.

  1. „załóżmy, że znajdą się ludzie – nie ma dla nich sprzętu, a władze FR nie robią realnie, poza deklaracjami, niczego by był. Nawet nie zaczęto „rozkonserwowywać” T-72, które latami stały „zakonserwowane” pod gołym niebem, nie wiadomo do czego się te zapasy nadadzą”

    Poniżej fragment wywiadu z pojmanym rosyjskim czołgistą, który mówi, że jedne z czołgów, które dostali jeżdżą, ale nie strzelają, a inne odwrotnie:

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s