I. Girkin, A. Nesmijan: Dla ogłupionych przez łże-media „zachodu” i POLINezji – Kto wysadził tamę w Nowej Kachowce i w jakim celu? [po edycji]

Dla osoby odrobinę myślącej zarówno moment wysadzenia wskazuje na ukraińskie sprawstwo, jak i wskazują na to skutki tego zdarzenia, dotykające głównie infrastruktury i ludności pod kontrolą Federacji Rosyjskiej. Szokować może jedynie rozmach działania - "amerykańska" szkoła wojenna nie uznaje żadnych granic etycznych w działaniach wojennych na terytorium gojów (czy to Niemcy, Japonia, Korea, Wietnam, Irak czy dowolne inne miejsce na świecie nieszczęśliwe na tyle, by rządząca USA globalna etniczna oligarchia kapitałowa zdecydowała się je zniszczyć przy użyciu wojny). Dlaczego sprawstwo "amerykańsko"-ukraińskie jest bezdyskusyjne?

O Bolesławie Tejkowskim – ostatnim charyzmatycznym przywódcy narodu polskiego – w rocznicę śmierci

W naszej koszernej rzeczywistości "kapitalistyczno-demokratycznej" nie tyle wygrywają wybory, co w ogóle istnieją w zbiorowej świadomości tylko te figury, które zostaną wypromowane przez media. Kto kontroluje media, ten kreuje polityków. A kto kontroluje te media? Dość popatrzeć na cudowną jednolitość przekazu odnośnie wojny rosyjsko-ukraińskiej, by wyciągnąć odpowiednie wnioski. Wydawanie gazet i książek traci sens, jeśli OKUPANT kontroluje sieci dystrybucji. Narodowi polskiemu skutecznie zagrodzono drogę do wymiany kompradorskiej klasy politycznej III RP na własną, narodową.

Igor Girkin i KRP: 39 pytań „Klubu Rozsierdzonych Patriotów” do władz i służb porządkowych

Polskim debilom z obu "obozów" - i skretyniałym fanatykom "Ukry" i otumanionym kibicom "ErEfii" polecam lekturę 39 poniższych pytań i PRZEMYŚLENIE, czy w ramach PRAWDZIWEJ "strasznej wojny" prowadzonej przez "tego strasznego zbrodniarza-Hitlera Putina" przeciw "wolności, demokracji i ukraińskim dzieciątkom" mogłyby mieć miejsce takie rzeczy, jak te opisane poniżej, wywołujące "gniewne pytania" "rozsierdzonych patriotów". Czy też z tego, że takie pytania w ogóle można stawiać nie wypływa czasem wniosek, że "straszna wojna" jest jakimś procesem znajdującym się pod ZEWNĘTRZNĄ KONTROLĄ, która sprawia, że w działaniach strony "ErEfijskiej" brak elementarnej logiki, jeśli analizować je z punktu widzenia "interesów narodowych/państwowych ErEfii".

Pocztówki z Donbasu: Smutne… – czym zakończą się wiosną i latem 2023 roku zimowe „mięsne szturmy” – analiza strategiczna Andrieja Morozowa „Murza”

W ogóle słowo "szturm" stało się rozgrzeszeniem dla wszelkiego kure*twa [Ś.:блядство]. Braku normalnego rozpoznania, szkolenia, treningu kadr, wszelkich strat, w tym strat w sprzęcie. Kontynuacja "mięsnych szturmów" [Ś.:мясных штурмов - żart językowy, przekręcono "szturm lokalny - местный штурм w "mięsny", czyli "związany z koszmarnymi stratami nacierających"] na pozycje wroga na ogromnym froncie przez słabo wyszkolone oddziały w sytuacji dotkliwego braku amunicji artyleryjskiej, w imię zajęcia Artiomowska jest przestępstwem, z którego konsekwencjami będziemy musieli się wkrótce zmierzyć [Ś.:zwracam uwagę na złamanie przez "dowództwo" "rosyjskie" elementarnej zasady prowadzenia działań ofensywnych - "zasady koncentracji sił" - mówi ona, że natarcia prowadzi się nie na całym froncie, a na jego perspektywicznych odcinkach, koncentrując tam miażdżącą przewagę, co pozwala stłumić obronę, zminimalizować własne straty w natarciu i wprowadzić w wyłom znaczące siły, wychodząc na tyły wroga i zmuszając go albo do porzucenia pozycji zagrożonych okrążeniem, albo nawet - własnych okrążonych oddziałów; atak na całej długości frontu jest nonsensem z definicji - prowadzi do wypalenia rezerw bez żadnych korzyści]. Zostaniemy z nimi skonfrontowani, gdy WSU/AFU wprowadzi do walki swoje wyszkolone jednostki, zdolne do działania na zupełnie innym poziomie szybkości i jakości podejmowania decyzji niż nasze. Świeże rezerwy, zdolne do szybkiego przełamania obrony i posunięcia się dalej w wyłom, omijając i okrążając nasze jednostki. Robiąc to szybko, zachowując niezawodną zamkniętą łączność i odpowiednie do niej dowodzenie w czasie rzeczywistym.

Igor Girkin („Igor Striełkow”) – 12 postulatów, których wypełnienie da nam gwarancję, że wojna zostanie przez Federację Rosyjską przegrana.

(...) Wreszcie, co nie mniej ważne, pozostaje kwestia zaopatrzenia, dostaw i zarządzania wojskami. O tym, jak zapobiegać sukcesom, już mówiliśmy. Ale nie uda nam się szybko ruszyć sprawy przez samo bierne "nieosiąganie zwycięstw". Potrzebujemy nowych głośnych, upokarzających porażek. W zasadzie nasze sprawdzone kadry wojskowe są w stanie same sprostać temu zadaniu (i to robią!). Stopień nieudolności Ministerstwa Obrony jest już oczywisty dla wszystkich, którzy w ten czy inny sposób zostali przez nie poszkodowani (a jest to prawie każdy, kto naprawdę walczy lub pomaga na froncie). Ale to nie wystarczy! Zaopatrzenie wojsk nie powinno się poprawić, a wręcz przeciwnie! Wysiłki ochotników (choć pokrywają one tylko znikomy ułamek rzeczywistych potrzeb - najwyżej 2-3%) - powinny być sabotowane na wszelkie sposoby. Ale najważniejsze jest poniesienie wiosną i latem tak bardzo pożądanej (i starannie przygotowanej przez nas) klęski na froncie zaporoskim. (...)

Andriej Morozow: Noworosja, „Euromajdan” i scenariusz rozwoju sytuacji po 2013 r. Kontekst demograficzny. [tekst po uzupełnieniach i poprawkach]

Jasnoniebieska pozioma linia pokazuje poziom "dna" katastrofy demograficznej (tak, demografowie tak to wtedy w ZSRR nazwali ... nie widzieli jeszcze osiągnięć "wolnego rynku") w czasach ZSRR. Dla trzeźwego obserwatora zestawienie tej linii ze szczytem demograficznych osiągnięć "putinizmu" powinno być źródłem pewnych refleksji. System zainstalowany po 1991 r. w FR jest po prostu narodobójczy - w porównaniu z systemem realnego socjalizmu (w tym miejscu zalecam lekturę mojego starego wpisu "ZSRR więzieniem narodów, a Rosja ich grobowcem? Co lepsze?"). Nawet duże wysiłki państwa (a sądząc po wynikach - były to wysiłki większe niż "kaczystowskie" 500+ itp.) nie są w tym ludożerczym systemie zahamować wymierania populacji. Rosjanie z którymi miałem kontakt utrzymują, że za wzrost wskaźnika TFR odpowiadają głównie nierosyjskie grupy etniczne, w znacznej mierze imigranci. (...) Samobójstwo (czy raczej - ludobójstwo, eksterminację?) demograficzne widać i dla danych z Polski (linia czerwona, TFR PL). Warto jednak zauważyć, że "POLINizm" (niezależnie od partii rządzącej) jest bardziej narodobójczy od "putinizmu". Przy okazji widzimy wyraźnie, że program "500+" przestał działać.

Andriej Morozow: Ukraina – język, gospodarka i droga do wojny

A tymczasem Ukraina żyje w stanie odroczonej wojny domowej. Tezę tą sformułowałem jakieś trzy dni temu [Ś.: 13.11.2005] i od tego czasu czekam na wystarczające potwierdzenie tych wstępnych wniosków o sytuacji. I muszę powiedzieć, że otrzymałem potwierdzenia, i to z różnych źródeł. I teraz po prostu nie mogę nazywać sytuacji inaczej. Opowiem więc ze szczegółami, co tu się działo i dzieje i dlaczego uwielbiam komentatora politycznego Michaiła Leontiewa [Михаила Леонтьева]. W Moskwie niewiele osób o tym wie, w Donbasie wszyscy o tym pamiętają. Jedni charakteryzują sytuację krótko - "Januk zdradził", inni opowiadają całą historię. O tym, jak po Majdanie i po trzecim głosowaniu [Ś.: skarga na fałszerstwa wyborcze dokonane na korzyść Juszczenki została odrzucona - polecam niesłusznie zignorowany przez Was tekst "Pomajdanowa Ukraina marionetek USA: orientacja prozachodnia a konflikt interesów ekonomicznych i konflikt etniczny. Korsuń-Szewczenkowski i narodziny terroru." - w połowie mojego "wstępniaka" jest mapka, pokazująca wyniki wyborów z 2004r. Na mapce widać dość wyraźnie dwa "skrajne" ośrodki polityczne - Donbas i "Banderowszczynę". Skąd wojna "robotników rolnych z robotnikami przemysłowymi i górnikami"? O tym mówi A. Morozow poniżej i ja w linkowanym tekście.], które dało zwycięstwo Juszczence, Janukowycz wrócił do Doniecka, uklęknął przed ogromnym tłumem na placu Lenina i kazał ludziom się rozejść. Powiedział, że wybrali swojego prezydenta. A połowa tłumu, rzuciwszy swoje niebiesko-białe [Ś.: kolory sztabu wyborczego Janukowycza], cicho i szybko się rozeszła. Reszta czekała i czekała, a potem też się rozproszyła. Tymczasem ludzie byli gotowi na wszystko. I bardzo wielu ludzi zdawało sobie sprawę, że śmierdzi im wojną domową. Rozumieją to nawet teraz [Ś.: w 2005r.] wszyscy tutaj, od poważnych polityków po proste wiejskie staruszki. Po prostu poważni politycy rozumieją to w milczeniu. Nawiasem mówiąc, krążą dzikie plotki, kto i jak przekonuje pana Janukowycza, aby nie rozpoczynał wojny domowej. Dlaczego wojna? Bo nie widzieli innej odpowiedzi na Majdan niż bezpośrednie użycie siły. Te bardzo straszne "autobusy i wagony pełne potwornego bydła" [Ś.: dehumanizacja przeciwników orientacji prozachodniej, w czym uczestniczyły media "wolnego światamade in USrAel", zaczęła się już w 2004r., dziś już tego nikt z was nie pamięta, a w 2014r., po latach dehumanizacji, bojówki banderowskie zaczęły ich po prostu mordować przy zerowej reakcji "mediów wolnego światamade in USrAel".] faktycznie były w Kijowie podczas Majdanu, tylko były to autobusy i wagony zwykłych lokalnych donieckich ludzi pracy, którzy nie rozumieją tych pomarańczowych żartów, ale doskonale zdają sobie sprawę z tego, z czyich pieniędzy żyje Kijów i czyje pieniądze zgarnie jeszcze bardziej, jeśli wygrają pomarańczowi rewolucjoniści. Gdyby im pozwolono, zmietliyby Majdan [w 2004r.], bo zrozumieli, że to naprawdę jest wybór między dwoma drogami rozwoju.

Andriej Morozow: Mobilizacja – nawet ja nie przewidziałem tego …; Herman Sadulajew: Bataliony proszą o COKOLWIEK

Te teksty są po prostu kolejnym potwierdzeniem "niedostatków" zaopatrzeniowo-organizacyjnych, dotykających zarówno armii zawodowej, jak i oddziałów ochotniczych (w tym BARSów - półcywilnej rezerwy armijnej, która nagle stała się formacją ... pierwszej linii), jak i rosyjskich "mobików". Nie trzeba dodawać, że skandaliczny nawet na tym tle poziom zaopatrzenia i wyposażenia "mobików" ŁDRL jest już wręcz legendarny. W zasadzie pisałem o tym już od dawna, będąc w polskojęzycznym internecie pionierem tematyki: 04.06.2022 Pocztówki z Donbasu: Andriej Morozow „Murz” zwraca uwagę na „niedociągnięcia” „taktyczne” i organizacyjne, których skutki dla morale w przedłużającej się wojnie mogą być katastrofalne. 22.07.2022 Andriej Morozow: Zbliża się Verdun XXI w. O błędnych decyzjach na szczeblu strategicznym i ich przyszłych krwawych dla Rosjan skutkach. 29.09.2022 Igor Girkin: Mobilizacja w FR: niekompetencja i SABOTAŻ administracji, ogólny chaos. Roman Doniecki: cena dezercji jest znana, to kolejna Bucza i kolejne Izjum [kolejne banderowskie masowe mordy prorosyjskich cywilów].

Pocztówki z Donbasu: Andriej Morozow „Murz” – Moje siedem lat wobec waszych siedmiu dni

Leniuszki, przeczytajcie minimum fragmenty wyróżnione na czerwono ... Publikuję zaległe tłumaczenie tekstu A. Morozowa. W artykule opisuje on swoje stanowisko wobec prehistorycznego już zdarzenia - "przegrupowania" sił zbrojnych FR z obwodu charkowskiego, dzięki czemu Ukraińcy wymordowali wszystkich mieszkańców, których podejrzewali o sympatyzowanie z Rosją, po czym zaczęli trąbić na cały świat o tym, że zabici … Czytaj dalej Pocztówki z Donbasu: Andriej Morozow „Murz” – Moje siedem lat wobec waszych siedmiu dni

Jak Pieski [Пески] zdobyto pięć razy pięć dni pod rząd i co z tego wynika

Przedstawianie wyzwolenia niewielkiej osady, silnie ufortyfikowanej przez SZU[ВСУ: Siły zbrojne Ukrainy], w której przed rozpoczęciem działań wojennych mieszkało zaledwie 2160 osób, po ponad PIĘCIU miesiącach zaciętych walk o nią, jako dużego sukcesu, godnego wzmianki w odprawie Sztabu Generalnego, jest wyraźnym dowodem na poważne problemy z SWO i jej przejściem od operacji specjalnej do wojny pozycyjnej w stylu 1916 roku pod Verdun. A taka wojna pozycyjna nie skończy się dla nas dobrze. Na Ukrainie jest 28 tysięcy 161 wiejskich osad podobnych do Piesk i jeśli wyzwolenie każdej z nich zajmie pięć miesięcy, to taka wojna pozycyjna potrwa kilka wieków. Tym bardziej, że w ciągu tych pięciu miesięcy nie powstał ani JEDEN kocioł dla SZU, a SZU zostały po prostu wyciśnięte przez frontalne ataki.