Roman Doniecki: Braki w zaopatrzeniu wojsk ŁDNR; Saki – eksplozja na krymskim lotnisku; Anna Kornicka i straty ukraińskie; Kozłodojew: minister-złodziej-patriota; Donieck: skażenie amoniakiem po ostrzale ukraińskim; ostrzały Zaporoskiej EA; o terroryzmie UPA w Melitopolu

Kolejna porcja tłumaczeń z bloga Romana Donieckiego. Wpisy są krótkie i nie zawsze dobrze napisane, ale są komentarzem pisanym przez osobę z Rosji, aktualnie podróżującą po terenach wyzwolonych Noworosji. Osobę nie ogłupioną ani przez oficjalną propagandę FR, ani przez propagandę ukraińsko-wolnoświatową. Te wpisy warto czytać, jeśli chce się wiedzieć, co się dzieje i co myślą o sytuacji trzeźwi Rosjanie. A na naszym podwórku blogowym wielu idiotów ubzdurało sobie, że bezkrytyczne powielanie głupot oficjalnej propagandy rosyjskiej i jej agentury dezinformacyjnej jest równoważne ze staniem po właściwej stronie barykady. Panowie „prorosyjscy” „propagondony” [пропа-гондоны], czy ogłupianie własnego narodu przy użyciu zakłamanej propagandy państwa trzeciego może być czynem dobrym? Propaganda ukraińska słusznie przyprawia was o wymioty. Ale czy serwowanie Polakom kłamstw, które druga strona wciska własnej populacji jest w czymkolwiek lepsze od tego, co robi żydowska mafia z Warszawy, Kijowa i Waszyngtonu? Tyle do „pożytecznych idiotów”. A teraz – do „profesjonalistów”: tak, uważam agenturalne ogłupianie Polaków przez pracowników FSB udających „niezależnych blogerów” i ich „komentatorów” za akt wrogi narodowi polskiemu. Tylko marginalnie mniej wrogi od działania tutejszej żydowskiej piątej kolumny. Bo, drodzy agenci, próbujecie budować sympatię do waszego narodu, państwa i jego przywódcy – u tych biednych Polaków, którzy wam zaufają – na kłamstwie. A kłamstwo nie jest wieczne, ono w końcu runie – i pozostawi bardzo głęboką niechęć u oszukanych. Przede wszystkim do waszych „wodzirejów” w polskojęzycznym Internecie i do waszej administracji. To akurat będzie dobre. Ale niestety powstanie także – zupełnie niepotrzebnie – niechęć do państwa i do narodu rosyjskiego. I kompromitacja, ośmieszenie w Polsce postaw prorosyjskich. Dodam jeszcze, że robicie tą robotę chamsko, głupio, prymitywnie i zrażając do siebie i administracji państwa, które was tu przysłało, nielicznych trzeźwych i przyjaznych Rosjanom Polaków. Rozumiem, że jesteście praktycznie wszyscy swołoczą bez czci i honoru, odbębniającą zmiany za gotówkę – tak jest w całym waszym zgniłym aparacie państwowym. Ale jeśli czyta to jakiś uczciwy w tym waszym bagnie, niech poinformuje „górę” (może jakimś cudem jest tam ktoś nie zdemoralizowany do szpiku kości), że długofalowo lepiej sprawie „przyjaźni między narodami” posłuży budowa wszystkiego na prawdzie. Niezależnie, jaka elita będzie w przyszłości stała na czele Federacji Rosyjskiej, lub tego, co z niej zostanie po bankructwie obecnego modelu „modernizacji” (i związanej z nim kasty), który mimo zmiany dekoracji, trwa od 1991r.

Spis treści


Autor: io_sono_qui, przedruk na blogu Romana Donieckiego
Tytuł: Potrzebna jest pomoc dla bojowników z Donbasu i ludności cywilnej na linii frontu. (Нужна помощь бойцам Донбасса и мирному населению на линию фронта.)
Źródło: Нужна помощь бойцам Донбасса и мирному населению на линию фронта.

Potrzebna jest pomoc dla bojowników z Donbasu i ludności cywilnej na linii frontu.

[Ś.: Apel „io_sono_qui” przedrukowany przez Romana Donieckiego 09.08.2022. Tak, wbrew zapewnieniom kremlowskiej propagandy – żołnierzom na froncie i ludności cywilnej brakuje nadal – PO PÓŁ ROKU WOJNY – nawet najbardziej podstawowych artykułów. Zamieszczam po to, by ludzie zobaczyli CZEGO brakuje, o co proszą ludzie na linii frontu, siedzący tam bez rotacji pół roku. I NA CO Rosjanie zrzucają się w czynie społecznym, w ramach publicznych kwest. Już pomijam, że administracja po obu stronach granicy (FR-ŁDRL) robi niemało, by ta społeczna pomoc nie trafiała do potrzebujących przesadnie szybko. Pisał o tym Roman Doniecki, pisał i Andriej Morozow. Jak znajdę czas to przetłumaczę.]

Ostrzały trwają. Apeluję o pomoc, bo od tego zależy życie naszych bojowników i pospolitego ruszenia, a także ludności cywilnej Donbasu, która z różnych powodów nie może opuścić swojej ziemi. W Donbasie jest dużo starszych ludzi, są jeszcze dzieci w domach dziecka i wiele osób w szpitalach.
Czwarty pojazd przyjedzie w sierpniu, razem z konwojem wojskowym.

Nie muszę mówić, co dzieje się teraz na linii frontu. Są relacje na VK, Teleg, tutaj i na blogach Putnika, Borysa Rożyna, Andrieja Czerwieńca, Giennadija Dubowa i innych [Путника, Бориса Рожина, Андрея Червонца, Геннадия Дубового].

Bezpośrednie strzelanie do dzieci, strzelanie do osiedli mieszkaniowych. Dzieci w DNR pokaleczone odłamkami szkła. Ciężko bombardują Donieck, Horliwkę, Makiejewkę, Ałczewsk [Донецк, Горловку, Макеевку, Алчевск]. Uderzają w okna domów i szkół, domów dziecka. Wiele osób zostało już ewakuowanych, ale nie wszyscy.

Po uznaniu republik DNR i ŁNR i rozpoczęciu procesu denazyfikacji Ukrainy nasiliły się ostrzały, walki toczą się we wszystkich punktach, aż do prowokacji w EJ Zaporoże włącznie.

Donbas nie był przez te wszystkie lata pompowany bronią jak Ukraina. Krążyły o tym kłamstwa na kłamstwach. USA zabroniły Rosji pomagać, wszyscy krzyczeli o nieskończonej armii rosyjskiej, ale realna pomoc, jakiej Rosja udzieliła Donbasowi, miała charakter humanitarny. Konwoje EMERCOM-u zawierały żywność, leki, ubrania, środki higieniczne dla mieszkańców, ale nie drony, rakiety i broń, jak chciałby wierzyć Zachód [Ś.: o stanie uzbrojenia, z jakim posłano wojska ŁDNR w bój].

W efekcie właśnie teraz, gdy toczą się najostrzejsze walki, milicja Donbasu jest praktycznie nieuzbrojona.
Rosja nie porzuca swoich [Ś.: ech …], bardzo dużo udało się już pozyskać. Pojawiły się gogle noktowizyjne, drony i buty do okopów. Są one przekazywane chłopakom po kawałku. [Ś.: tak, tylko to są rzeczy ze społecznych zbiórek, a nie zapewnione przez instytucje państwowe]

Potrzebna jest pomoc, zarówno dla bojowników, jak i cywilów. Raporty będą pochodziły bezpośrednio od milicji.

Jeśli możesz coś kupić sam (Moskwa), napisz do LS [ЛС], doradzą w każdej sprawie. Kupujemy w hurtowniach Wojentarg [Военторг] i bazach hurtowych po najniższej cenie.

Prosimy o pomoc w tym, co jest teraz najbardziej potrzebne:

Materiały do rozminowywania, szpadle saperskie [tzw. saperki].

stazy / opaski uciskowe, hemostaty, bandaże, środki dezynfekujące, opaski hemostatyczne, bandaże elastyczne, IPP/PPI [ИПП], środki przeciwbólowe, strzykawki, chusty opatrunkowe, chusteczki. Dużo. Mnóstwo rannych!

– Wyżywienie. Kasze, gulasz w puszce, ryby w puszce, warzywa w puszce, cukier, herbata, kawa, czekolada, herbatniki i biszkopty, suszone produkty spożywcze, koncentrat pomidorowy, suszone owoce.

– słuchawki artyleryjskie. Niezbędne do wytłumienia hałasu, aby walczący nie stracił słuchu podczas ostrzału. Wysokiej jakości słuchawki Impact Sport kosztują 6-8 tysięcy rubli.
– Radiostacje Lira P-510 V oraz radia wybranego modelu (ze względów bezpieczeństwa nie podam nazwy modelu, proszę o kontakt), radiostacja idealnie nadaje się do pracy w terenie, posiada wszystkie niezbędne funkcje. Kosztuje około 8 tysięcy rubli.
Idealnie byłoby, gdyby udało się kupić co najmniej 5 sztuk i komplet zapasowych baterii, bo [na linii] ma nawet 1 sztuki.
Wypełnianie misji bojowych oraz życie i zdrowie naszych obrońców zależy bezpośrednio od niezawodnej łączności na polu walki.

– pancerze, hełmy, sprzęt ochronny.

– Mildronate [Милдронат]. Leki na koncentrację, nootropiki, witaminy z grupy B.

– wszystko dla noworodków, jedzenie dla dzieci, pieluszki, pieluchy jednorazowe, kocyki

– mydło, mydło dziegciowe

– woda w plastikowych butelkach, czysta, niegazowana.

Potrzebujemy leków:

– środki przeciwbólowe
– środki przeciwszokowe
– koagulanty do powstrzymywania krwawienia
– przeciwwirusowe
– antybiotyki
– roztwór Ringera
– Środki antyseptyczne, do czyszczenia ran i oparzeń
– Betadyna

– Rękawice, wszystkie rozmiary
– Skarpety męskie, bielizna, wszystkie rozmiary. Wielu żołnierzy chodzi w tych samych skarpetach, w terenie często kończy się to negatywnym wpływem na ich stopy. [Ś.: proszę sobie to porównać z tym, co pisano na POCZĄTKU KWIETNIA: Pocztówki z Donbasu: Aleksiej Semibratow – Jak „olano” Noworosję – mówią ochotnicy.]
– pasta teimurowa, na problemy ze stopami

Szczegóły dotyczące pomocy materialnej i zakupu artykułów pierwszej potrzeby w Moskwie (opatrunki, żywność, materiały eksploatacyjne do szpitala, leki).

Sberbank: 4279380637699986
Tinkoff: 553691401254692929
U-Money: 41001526287716.

Odbiór jest w Moskwie, w celu uzyskania adresu i kontaktów prosimy o kontakt w LC[ЛС].

Dziękuję wszystkim, którzy pomagają Donbasowi, także informacyjnie. Przyjaciele, naprawdę potrzebujemy repostu. Dziękuję.


Autor: Roman Doniecki
Tytuł: Krymskie wieści. (Крымское.)
Źródło: Крымское

Krymskie wieści.


Tylko informacje oficjalne:

„Około godziny 15.20 na lotnisku Saki w pobliżu wsi Nowofedorowka [Новофёдоровка] na obwałowanym składowisku zdetonowało się kilka sztuk amunicji lotniczej”.

Raz

„W wyniku wybuchu nikt nie został ranny. Nie było uszkodzeń sprzętu lotniczego na lotnisku”.

Dwa

„Prowadzone są działania mające na celu ugaszenie powstałego pożaru i ustalenie przyczyny wybuchu. Według raportu z miejsca zdarzenia, nie było oddziaływania ognia na obwałowany magazyn amunicji na lotnisku”

Trzy

Pięć osób poszkodowanych, w tym dziecko, przewieziono do szpitala po wybuchu w Nowofedorówce, nie ma zagrożenia dla ich życia – informuje regionalne ministerstwo zdrowia

i cztery.

A ja jestem trochę zdezorientowany. OK, wyciek paliwa / palenie papierosów, w wyniku którego coś mocno huknęło, MON nie może kłamać. Z zasady i w ogóle. Inaczej dyskredytuje armię. A kto myśli, że na zdjęciu jest dron [Ś.: na prawo i w górę od „kapelusza” tego dymo-grzyba], ten Bandera (zakazany w Rosji). Ale najnowsze wiadomości są wręcz szokujące. Albo RIA kłamie, zaprzedawszy się za chocholską słoninę [Ś.: хохляцкое сало], albo – przerażające myśli – MON nie kłamało, MON nie może kłamać, co najwyżej mogło troszeczkę się pomylić i pospieszyć się z wnioskami. Ale to drobny szczegół, najważniejsze jest to, że „ona utonęła”. Sama siebie. Tak jak w przypadku krążownika Moskwa. Ale, czysto hipotetycznie, znając naszych partnerów negocjacyjnych, jakiś inny obiekt, być może nawet cywilny, może „sam z siebie zatonąć” na terytorium Republiki Krymskiej.

Stąd to co napisałem wcześniej nabiera nowego znaczenia. W regionie wypoczynkowym dwie czy trzy samoistne eksplozje w wyniku palenia papierosów po prostu zniszczą przemysł turystyczny. Nie mówię o różnych Donbasach, Melitopolach i innych Chersoniach. Są to oczywiście Rosjanie, ale nie aż tak rosyjscy, by się nimi przejmować.


Autor: Roman Doniecki
Tytuł: Ministerstwo Strachu. (Ведомство страха)
Źródło: Ведомство страха

Ministerstwo Strachu

[Tłumaczenie ze zrzutu ekranowego] W przypadku 56 brygady artyleria jest bardziej przekleństwem niż osłoną…. +/- kilka km – kutaśny wynik wychodzi na jaw …. piechota ginie w paczkach – „tłusty zad” mówi, że nie ma celu, nie ma korekty, tak, czego tylko chcesz … Nasi żołnierze, wielokrotnie kontuzjowani, lecą na pozostałości pięter, podlatują dronami, podają współrzędne, czołgi zap****lają na swoje pozycje bez wahania, bez chowania się, bez zmiany pozycji – a nasza artyleria z pianą się ustach: „Jak mi nie wierzysz, to pokażę ci video, on już odjeżdżał”. Skąd wiedziałam, żeby nagrać tę rozmowę w radiu – nie wiem. Jak śpisz, chłopcze? Nie przychodzą do ciebie popaleni do „Bungało” [Бунгало; zgaduję – nazwa kodowa placówki]? Zasypani gruzem na „Turyście” [Туристе; zgaduję – nazwa kodowa placówki]? Rozwaleni bezpośrednim ogniem z czołgu, który od godzin ostrzeliwuje to samo miejsce, od „Mechanika” [Механика]? A oni przyjdą …
Ś.: Wpis Anny Kornickiej [Анна Корницкая], lekarza 56 brygady Armii Ukraińskiej, nie wiem skąd te zrzuty, bo nie podają źródła, ale afera przeszła i przez portale ukraińskie, też ze zrzutami ekranowymi jej wpisów, czyli to nie fabrykacja – link na potwierdzenie: „Пехота гибнет пачками”. Медик из 56-й бригады рассказала о проблемах с украинской артиллерией на Донбассе, kopia

To jest prawdziwy obraz w Artemiwsku, zwanym przez Chochołów Bachmutem. Ciężarówki chłodnie jadą teraz stamtąd na zachodnią Ukrainę. Z wolontariuszami z marca-kwietnia. Wszystko jest w porządku, ale identyfikacja jest trudna. I nie chodzi o to, że u nas wszystko jest dobrze i idealnie, tak to bywa tylko w bajce, mamy dość własnych „niuansów”, ale u wroga też coś szwankuje. Na bieżąco. A oni oszczędzają artylerię. Nie mają jej wystarczająco dużo. Chochołów, którzy pogonili za 3 tys. euro miesięcznie jest wielu, ale armat niewiele. Zachodnia artyleria nie jest przeznaczona do rutynowej pracy na polu walki [???]. Gładosowo [Ś.: Гладосово, wioska między Gorłowką a Artemowskiem/Bachmutem ] padło dzisiaj. A gdybyśmy tylko mieli wystarczająco dużo piechoty i przy tym wyposażonej / wyszkolonej…

O co w tym wszystkim chodzi? Współczesny człowiek widzi działania bojowe poprzez trzy komunikaty – plotki, Internet i telewizję. Z pierwszych wszystko jest smutne, bo „niesamowite” decyzje o wcześniejszym rozwiązaniu kontraktów wygenerowały mnóstwo ludzi nadających o „piekle” i „totalnym fiasku” w celu usprawiedliwienia się. Natomiast w telewizji wszystko idzie doskonale, chciałbym, żebyśmy mieli tak jak w telewizji, ale Internet… Internet tradycyjnie jest przegrany. Przegrywa, bo ludzie nie traktują tego poważnie, a ci, którzy to robią, myślą w kategoriach blokad i zakazów. Szczerze mówiąc, nie rozumieją, że przełączają społeczeństwo na plotki. Tymczasem przeciwnik działa bardziej adekwatnie – wyłączając wszystkie rosyjskie zasoby, poza Telegramem, forsuje własną agendę. I jest ona szczerze mówiąc urojona, z surrealizmem wychodzącym poza skalę, ale taka jest kalkulacja. Ludzie w ogóle są przyzwyczajeni do tego, że w każdym kłamstwie jest jakaś prawda. Mówiąc wprost, jeśli ktoś krzyczy o milionie gwałtów, to przeciętny człowiek „z ułamkiem sekundy swojego mózgu” założy, że były setki, a w rzeczywistości nie było nawet dziesiątek.

Jeśli kijowski reżim narysuje obraz setek tysięcy zamordowanych Moskali i tysięcy spalonych czołgów, to przeciętny człowiek zwyczajowo podzieli to przez dziesięć, a trzeba przez sto. I tak dalej. Najważniejsze jest to, aby kłamać po prostu homerycko [Ś.: na wielką skalę]. Najważniejsze to dać początek najstraszniejszym plotkom, najważniejsze to rozdmuchać ze zwykłych zdarzeń coś epickiego i zrobić ostre zwroty akcji w fabule, wtedy zadziała. I na swoich i na obcych. Tu u nas wciąż nie pojmują – jesteśmy w stanie wojny z ludźmi mediów. Zawodowcami. Nasz nieudany atak na Siewiersk [Северск](obrzeża zostały osiągnięte, ale nie dalej) zamienił się w pośmiewisko, ich atak na Chersoń przeszedł przez fazy – przygotowanie, porażka ze stratami, ogłoszenie go informacyjną operacją specjalną i wszystko to zostało [Ś.: przez ich społeczeństwo] zeżarte z zadowolonym pochrumkiwaniem. Krzyki ich żołnierzy i ochotników o tym, czego zmobilizowani nie mają (właściwie wszystkiego) wiszą w próżni, a skargom naszych w podobnej sytuacji zaczynają gwałtownie zaprzeczać, grożąc wyrokami i każąc ludziom wierzyć w zaprzeczenia [Ś.: patrz apel-zbiórka powyżej].

I tak we wszystkim. W ogóle. Wszelkie nasze błędy są tu u nas tuszowane, a ludzie w poszukiwaniu informacji wpadają na ich [ukraińskie i „zachodnie”] fabrykacje propagandowe, żadnej z ich wpadek nasi nie potrafią jak należy nagłośnić. Ani w stylu łubek [Ś.: Лубок – to taki prastary rosyjski „komiks” albo archaiczny pierwowzór tzw. „mem”-ów], dla kategorii 65+, albo w tonie urzędowym. I to jest nieuniknione być może, urzędnik nie tańczy przeciwko pracownikom mediów, i jest w tym prawda i dobrze, nie wydają środków na efekt medialny. Chociaż w kwestii „ośrodków podejmowania decyzyji” mogli milczeć i powiedzieć cokolwiek więcej w kwestii Krymu i krążownika.

Tymczasem ich [ukraiński] resort strachu działa, a panika na Krymie jest tego przykładem. Choć sytuacja, ściśle rzecz biorąc, jest daleka od fatalnej i koszmarnej. Inna kwestia, że o paleniu papierosów było głośno, a panika turystów i Krymian powinna stać się dla MON zarzutem, a nie powodem dla oklasków. Niesamowici ludzie, cóż mogę powiedzieć … Za to „ocalili” SWO. Ludziom pozostaje tylko życzyć, aby nie wierzyli papkinowskim przechwałkom własnej propagandy [Ś.: w tekście: не верить „в одним махом семерых побивахом” – nie wierzyć tym, co „jednym ciosem stu zwyciężają”] i NIGDY nie wierzyli Chochołom. Bo ta strona łże bez przerwy i zawsze w publicznych mediach.


Autor: Roman Doniecki
Tytuł: Ciebie wsadzają do więzienia i nie kradnij, Kozłodojew (Тебя посадют а ты не воруй Козлодоев)
Źródło: Тебя посадют а ты не воруй Козлодоев

Ciebie wsadzają do więzienia i nie kradnij, Kozłodojew

Według śledczych, Taszkient, fałszując list dyrektora FSB Aleksandra Bortnikowa, próbował uzyskać od byłego szefa Railtranshholdingu [Рэйлтрансхолдинга] Sergieja Szpaka [Сергея Шпака] 5 mln dolarów za umorzenie jego sprawy karnej. Według samego Timofiejewa [Тимофеев], trafił on do więzienia dzięki zeznaniom byłego doradcy byłego premiera Ukrainy Mykoły Azarowa [Николая Азарова], biznesmena Igora Sosnowskiego [Игоря Сосновского], który zawarł układ ze śledzczym.

Za takie numery tylko 3,6 roku w reżimie ogólnym. Trochę o bohaterze:

1. Ukończył ogólnowojskową oficerską uczelnię. Nie służył. Zamiast tego dostał się do SB [СБ] w Jakucji, gdzie pracował w prywatnym sklepie z diamentami.

2. Założył w Doniecku firmę zajmującą się telewizją kablową, a później założył firmę internetową. W Doniecku, w biednych latach 90.

3. jeden z założycieli „Oplot”, wielu uważa, że Taszkient był ważniejszy niż Zacharczenko

4. Minister Przychodów i Opłat DRL, „portfel” Zacharczenki, skutecznie przejął kontrolę nad lwią częścią gospodarki republiki. Wspomnienia o nim są czysto matczyne. Okres 2014-18 w Republice to czas skrajnej biedy i bezprawia [Ś.: i licznych mordów na osobach, które walczyły o zmianę tego stanu rzeczy, z Kremla tego oczywiście „nie było widać”]

5. Wszedł w konflikt z WTS [ВТС, Внешторгсервиса – korporacja „Wewnętrzne usługi handlowe” ] z powodów ekonomicznych

6. Po zabójstwie Zacharczenki, po przegranej walce o władzę uciekł do Moskwy

A teraz siedzi. Niewiele, jak na „efektywnego menedżera” wyniesionego falą na Olimp, ale … nie chcę demonizować postaci, w przeciwieństwie do kolegów nie udowadniał, że 2100 rubli to godziwa emerytura [Ś.: gdy pensja minimalna – 26 tys. RB, średnia 46 tys. RB], nie budował Niebiańskiej Kuby i nie przyklepał „Mińska”. Interesowały go tylko pieniądze. I nic więcej. Ale w tej pasji był tak nieposkromiony, że wizytówka „Rosyjskiego Świata” [Ś.: Русского мира] nie wyglądała, że tak powiem, jak witryna [Ś.: sklepowa – t.j. reprezentacyjnie], a samo kierownictwo wyglądało jak klauni.
Ta właśnie jego pasja [Ś.: gromadzenia majątku] doprowadziła go do więzienia. Ale to nic, za rok wyjdzie na wolność, biorąc pod uwagę areszt tymczasowy i warunkowe zwolnienie, a może nawet wróci do DRL, a dlaczego nie? To zasłużony człowiek, bohater (niewidzialnych frontów), przedsiębiorca, a z Bericzem [Беричем ] zrobił wyrzutnie rakietowe [MLRS/РСЗО] „Czeburaszka” [Чебурашка] (których nikt nie widział) i karabiny snajperskie [Ś.: z braku których metodami rodem z warsztatu samochodowego przerabiano w Milicjach Ludowych ŁDNR różne dziwne rzeczy na broń snajperską], więc do tego wszystkiego to też patriota… Przyjaźni się też z Priliepinem [Прилепиным], Sprawiedliwą Rosją. On jeszcze będzie politykował i podpowiadał pionierom, jak należy „odkrawać” [dla siebie], przepraszam, walczyć…


Autor: Roman Doniecki
Tytuł: Zły poranek. (Недоброе утро)
Źródło: Недоброе утро

Zły poranek


A raczej wieczór:

WAŻNE!!! Ministerstwo ds Sytuacji Nadzwyczajnych DNR [Ś.: Министерство по чрезвычайным ситуациям ДНР] informuje!

Mieszkańcy kalinińskiej dzielnicy Doniecka

W wyniku ostrzału artyleryjskiego Doniecka przez AFU doszło do uszkodzenia rurociągu z amoniakiem i wycieku niebezpiecznej substancji chemicznej – amoniaku
[Ś.: obszar skażony – koło o promieniu 2,5 km … w obszarze zabudowanym]

Niedaleko od motelu [Ś.: gdzie przebywał autor]. To, co się stało, było jasne nawet dla osła – podczas ostrzeliwania stref przemysłowych w celu odnalezienia składów amunicji i materiałów pędnych, wojska ukraińskie uderzyły w rurociąg z amoniakiem, o mało nie powodując katastrofy ze śmiercią setek lub tysięcy ludzi. Składów nie było. I najprawdopodobniej o tym wiedzieli. Udało się z tego wybrnąć. Tym razem, ale ogólna tendencja jest taka, że następnym razem może się nie udać. W ciągu ostatniego tygodnia wróg:

1. Stale ostrzeliwuje ZEA [ЗАЭС, Zaporoską Elektrownię Atomową]. Kilka razy katastrofy uniknięto cudem.

2. Dwa słupy [wysokiego napiecia] wysadzone w rejonie Kurska przez operujące tam oddziały sabotażowo-dywersyjne [ДРГ, DRG]. W pobliżu Kurskiej Elektrowni Jądrowej.

3. Atak na zaporę w Kachowskiej Hydroelektrowni.

4. Atak chemiczny [przez zniszczenie rurociągu amoniaku] na Donieck
Następne to tylko kwestia czasu. Nie wiem, co to będzie, ale będzie straszne i krwawe. Otrzymawszy pełną pobłażliwość od Zachodu, UGIL [Ś.: skrót oznacza „ukraińskie państwo terrorystyczne”, analogia do ISIS (ros. IGIL)] zerwał się z łańcucha, natomiast RF … RF pozostaje w polu prawnym, co najwyżej pozwalając sobie na walkę kontrbateryjną w celu stłumienia siły ognia wroga. Maksymalnie. I to też w ograniczonym zakresie. Ukraińcy strzelają z terytorium Nikopola i Marganca [Никополь, Марганец] po terenie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej.

A trwające akty terroru stawiają Moskwę przed wyborem – trwać w formacie SWO, czy dalej czekać na podbicie stawek po drugiej stronie. Pożytek z dotychczasowej zachęty dla terroryzmu:

„Żądamy, aby Rosja natychmiast zwróciła prawowitemu suwerennemu właścicielowi, Ukrainie, pełną kontrolę nad elektrownią atomową w Zaporożu. A także nad wszystkimi obiektami jądrowymi w uznanych przez społeczność międzynarodową granicach Ukrainy, aby zapewnić ich bezpieczne funkcjonowanie”.

sypią im wszystkiego szczodrą ręką. Tyle, że jeśli ogromne terytorium zostanie skażone promieniowaniem lub środkami chemicznymi i dotknie to ogromną liczbę ludzi, to będzie to problem dla wszystkich. I jeśli ktoś myśli, że atakowany jest tylko cierpiący od dawna Donieck, którego mieszkańcy są paleni, rozrywani na kawałki, okaleczani przez miny, trzymani bez wody, a teraz zagazowywani przez „partnerów negocjacyjnych”, to bardzo się myli. Jest mnóstwo zakładów i elektrowni atomowych, ale są też koleje, autostrady, porty…


Autor: Roman Doniecki
Tytuł: Katastrofy spowodowane przez człowieka (Техногенные катастрофы)
Źródło: Техногенные катастрофы

Katastrofy spowodowane przez człowieka

O Południu piszą mniej niż o Donbasie, a w większości same ogólniki. Z wyjątkiem Energodaru [ZEA]. Dziś znów ostrzelano i znów elektrownię atomową, a raczej magazyn przetworzonego paliwa jądrowego. Jest to jednak rzecz codzienna i poniekąd rutynowa, jeśli za rutynę uznać ostrzeliwanie elektrowni atomowych z miast Nikopol i Marganiec [Никополь, Марганец] w centrum Europy oraz ogień kontrbateryjny w celu stłumienia baterii przeciwnika mających siedzibę w tych miastach. Prędzej czy później, o czym regularnie piszę, nuklearny łże-terroryzm Kijowa przerodzi się w prawdziwy atak terrorystyczny, to nieuniknione, podobnie jak ewentualna pustynia w środku tej samej Europy.

Ale ja właściwie mówię o sytuacji ogólnej. A jest tak, że bez zdobycia Zaporoża, przekroczenia Dniepru i opanowania prawego brzegu nie będzie bezpiecznie. Będą pojedynki artyleryjskie przez Dniepr, będzie ostrzał zarówno Energodaru jak i Nowej Kachowki, będą dziwne decyzje:

Balicki [Балицкий] powiedział też, że przeprowadzenie referendum we wrześniu zależy od wielu czynników

bo głównym czynnikiem jest bezpieczeństwo, którego nie ma i nie będzie. Znowu, podczas gdy Zaporoże ze swoimi zasobami nie zostało zajęte. Krótko mówiąc, nie będzie rozwoju na tym terytorium, dopóki nie zostanie rozwiązany problem frontu. Podobnie w Chersoniu, tylko zdobycie Nikołajewa pozwoli pozbyć się terroru. Podobnie w Doniecku, który może być uratowany tylko przez wyzwolenie całej DRL. Są sytuacje, w których Puszylin ma rację:

Termin referendum w sprawie przyłączenia DRL do Rosji zostanie ogłoszony po całkowitym wyzwoleniu republiki, powiedział Puszylin

trudno głosować skacząc nad Lepiestkami w chmurze amoniaku, pod gwiżdżącymi kulami. Krótko mówiąc, WSZYSTKIE problemy tego konfliktu mają jedno źródło – nierozwiązane zadania wojska, i to ściśle powiązane. Nie chcę teraz spekulować, czy wystarczy nam BTG [Ś.: batalionowych grup taktycznych] do zajęcia Charkowa, Zaporoża, Nikołajewa i wyzwolenia DRL, odpowiedź jest poniekąd przewidywalna, nawet jeśli odłowią wszystkich w DRL i uzbroją ich w najnowszą technologię, to niewiele to pomoże. Odkładając na bok politykę, w ramach której, kiedy jedni obywatele Rosji mogą zostać zmobilizowani, a inni nie, zasób mobilizacyjny [ŁDRL] został całkowicie wyczerpany. Bezdyskusyjnie. A w Rosji jest, ale nie jest dostępny.

Taka kombinacja podejść. Niemniej jednak nie ma zbyt dużego wyboru. I nie będzie. Nie widzę powodu, dla którego istoty, które próbują wysadzić elektrownię atomową na swoim terytorium, okażą się szanowanymi partnerami w innej sprawie i podpiszą coś co im nie pasuje. Sens? Jest z ich punktu widzenia. Ale wtedy tak, jak mawiali przodkowie (prawda w Anglii) nie można bombardować prywatnej własności [Ś.: a państwową – jak najbardziej wolno; robię co mogę, by sensownie sformułować myśli z tego akapitu podczas tłumaczenia, ale nie przeskoczę chaotyczności materiału źródłowego; usprawiedliwiam się tu, że za kształt tego akapitu nie odpowiadają moja niekompetencja językowa ani lenistwo].


Autor: Roman Doniecki
Tytuł: Terroryzm (Терроризм)
Źródło: Терроризм

Terroryzm

Trzy ataki terrorystyczne w ciągu trzech dni w Melitopolu. Wysadzono siedzibę Jednej Rosji (centrum handlowe Fokstrot), MREO [МРЭО], a dziś eksplozja na ulicy Gogola. Wszystkie trzy wybuchy mają jedną wspólną cechę – są bezsensowne jako metoda działań militarnych. W siedzibie Jednej Rosji (de facto centrum dystrybucji pomocy humanitarnej) uszkodzono fasadę, w pobliżu MREO podpalono kosz na śmieci, na ulicy Gogola dokonano zamachu wyprzedzającego. Nie ma sensu militarnego, nie ma wpływu na infrastrukturę, a jedynym celem ataków terrorystycznych jest zastraszenie.

W tym kontekście ma to sens – straszyć urzędników, straszyć specjalistów, straszyć ludzi, żeby bali się przyjmować pomoc humanitarną i głodowali, a także po prostu straszyć ludzi, żeby chcieli czegokolwiek, byle tylko ten koszmar się skończył. Taka lekka wersja wydarzeń w ŁDRL, wydarzeń w Izjum [Изюм], wydarzeń w Sakach [Саках – mowa o tym lotnisku na Krymie, gdzie doszło do samoistnego wybuchu amunicji] … Ale jeśli w ŁDRL jedynym sposobem na usunięcie terrorystów jest odpędzenie ich od miast, co nie jest proste, bo większość sił jest na południu [Ś.: w obwodzie chersońskim], to w Zaporożu jest to łatwiejsze, jeśli oczywiście się chce. Praca patroli i saperów jest tam doskonale zorganizowana, jest własne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, są ludzie, którzy rozwiązują kwestie wojskowe i inne…

To, co zostało, to w zasadzie drobiazgi:

1. bezpieczeństwo urzędników i działaczy. Wskazane jest umieszczenie ich w kilku pobliskich domach i wzięcie ich pod kontrolę. [Ś.: Melitopol jest ok 100 km na południe od Zaporoża, prawie nad Morzem Czarnym]

2. Uzbrojenie lokalnych działaczy. Po prostu uzbrójcie ich. Nie widzę żadnego problemu, nawet dziecko potrafi obsługiwać PM [Ś.: ПМ, pistolet Makarowa].

3. Przeprowadzić akcję sprzątania miasta. Jest tylko kilku terrorystów. Świadczy o tym rodzaj IED, nie miny czy przemysłowe materiały wybuchowe, czysta robota domowa. Zidentyfikowanie ich nie będzie problemem. Tym bardziej, że najprawdopodobniej są już znani jako członkowie Koła Neonazistów przy Muzeum Studiów Regionalnych, jako mięso oraz jako ci, którzy między listopadem 2021 a styczniem 2022 roku przemieszczali się do miasta w sprawach służbowych. Przeniesieni wiadomo skąd.

4. Zacząć wydawać wyroki za terroryzm, z konfiskatą mienia i wydaleniem z terenów wyzwolonych. Polska czeka. [Ś.: Z góry za nich dziękujemy, bardzo prosimy zabijcie ich tam na miejscu. I nie karzcie głupiego narodu polskiego przysyłaniem tu tych bandytów. Naród polski (w trzeźwej części) także nienawidzi tego co robi w jego imieniu żydowska mafia waszyngtońskich kukiełek z Warszawy – tak samo jak naród rosyjski. A że jest ogłupiony przez media tak jak Ukraińcy to nie jego wina, tylko tych, którzy go za pomocą mediów zaprogramowali.]

5. Zacznijcie sprowadzać cywilnych rosyjskich specjalistów, wreszcie za normalnym wynagrodzeniem i z gwarancjami bezpieczeństwa. W obecnych warunkach nie da się tego osiągnąć. Nie ma żadnych gwarancji, a zagrożenie jest realne. Skończyły się czasy, kiedy Partia mogła wysyłać ludzi na Wołyń i do Galicji. Teraz tylko za pieniądze i pod ochroną. Nie mamy ideologii. [Ś.: To wymyślcie ideologię, bo bez ideologii korupcja was zeżre, a o żadnej lojalności urzędnika pracującego za pieniądze mowy nie ma i nigdy nie będzie – ani wobec państwa, ani wobec narodu, ani tym bardziej wobec obcej mu ludności. Jedyne co działa – to nacjonalizm i patriotyzm regionalny. Cała wasza Rosja zgniła od środka z powodu braku ideologii i z powodu „komercjalizacji” służby urzędniczej.]

Jednym słowem musimy przełamać atmosferę strachu, którą tak sprytnie tworzą partnerzy negocjacyjni Kijowa. Z całych sił. W przeciwnym razie życie tam będzie się poprawiać powoli i boleśnie . A chętnych do pracy nad poprawą będzie niewielu (delikatnie mówiąc). Bo to jest przerażające i bezsensowne. Jest tam wielu dobrych ludzi, jest tam silny aktyw rosyjski, w mediach pracują młodzi entuzjaści z Krymu i ŁDRL, ale nie są pewni, co będzie jutro i większość (absolutna większość) boi się kilku małych grup terrorystycznych, które były przygotowane przed SWO. Problem musi zostać rozwiązany. I musi być szybko rozwiązany. Nie ma większego problemu, oczywiście zakładając konieczną wolę i niezbędne uprawnienia resortów siłowych. A drugie jest ważniejsze od pierwszego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s