Igor Girkin: Podsumowanie sytuacji na froncie 04.08.2022. Czy zbliża się wojna między FR a Azerbejdżanem?

Podsumowanie sytuacji na froncie autorstwa I. Girkina („Strelkova”) na 04.08.2022 i tłumaczenie tekstu o stosunkach azersko-rosyjskich. Igor Girkin spekuluje, że dalsze demonstrowanie słabości militarnej przez armię FR i politycznej przez kremlowskie „elity” (patrz też tekst A. Morozowa o bliźniaczym charakterze „elit” FR i Ukrainy) doprowadzi do erozji całej strefy wpływów „elit” FR i wojen, jeśli Kreml spróbuje kwestionować lub kontrować ucieczkę „satelitów” do obozu „wolnego świata”. Czym dłużej potrwa farsa „Specjalnej Operacji Wojskowej” na Ukrainie, tym większe prawdopodobieństwo utraty strefy wpływów, a nawet – rozpadu samej FR.

Ponieważ podsumowanie sytuacji jest zamieszczone na kanale telegramowym I. Girkina w kawałkach, przy tłumaczeniu zachowuję oryginalny podział, by ułatwić czytelnikowi odnalezienie tekstu źródłowego i ew. porównanie z oryginałem.

Spis tłumaczeń:


Igor Girkin: Podsumowanie sytuacji na froncie 04.08.2022

Streszczenie

„Front graniczny” (od granicy z Białorusią do obwodu charkowskiego) – sytuacja staje się coraz bardziej napięta na całej długości linii kontaktu bojowego. Codzienna wymiana ognia artylerii, ukraińskie uderzenia artyleryjskie na osiedla na terytorium Federacji Rosyjskiej i ogień kontrbateryjny z naszej strony. AFU i Siły Zbrojne RF stopniowo ściągają nowe oddziały, wzajemnie obawiając się operacji wroga. Jednocześnie obie strony nie są jeszcze gotowe na eskalację działań wojennych na pełną skalę w tym rejonie. Siły Zbrojne Rosji – z powodu dotkliwego braku niezbędnych jednostek i personelu nawet na „aktywnych” frontach; AFU – najwyraźniej obawiając się sprowokowania Rosji do przejścia z „SWO” do pełnoskalowej wojny, w której tzw. Ukraina nie ma szans na zwycięstwo. Niemniej jednak, prędzej czy później dojdzie do aktywnych działań wojennych wzdłuż całej linii granicznej.


Front charkowski [mapa EN]

Front charkowski to głównie walki pozycyjne i artyleryjskie. Jedyny aktywny obszar znajduje się na wschód od Siewierskiego Dońca [Северского Донца], gdzie rosyjskie siły zbrojne próbują wyprzeć AFU z przyczółka za linią wałów przeciwpowodziowych.

Front Izjum – Siły Zbrojne RF próbują rozbudować przyczółek na zachodnim brzegu Siewierskiego Dońca w pobliżu Balaklei [Балаклеи], walki toczą się w pobliżu wsi (i węzła drogowego) Husarowka [Гусаровка]. Z tego przyczółka teoretycznie można atakować zarówno na północ, by okrążyć zgrupowanie wroga w Charkowie, jak i atakować na południe – w kierunku Barwienkowa [Барвенково].

Kierunek sławiański. – Brak istotnych zmian. Jednocześnie, korzystając z obfitości siły żywej w tym rejonie, AFU taktycznie ściska nasze „szczupłe” (pod względem liczby rzeczywistych „bagnetów”) jednostki, zajmując opuszczone wcześniej tereny i tworząc nowe pozycje w miejscach, gdzie wcześniej nie prowadzono działań bojowych. Uderzenia artylerii z obu stron.

Front Siewiersk-Soledar-Bahmut [mapa EN]

Front Siewiersk-Soledar-Bahmut [Северск-Соледар-Бахмут]. – Trwa powolny taktyczny postęp rosyjskich sił zbrojnych. „Wagner” próbuje wejść na terytorium Bachtmutu [Бахмута] (nasi twierdzą, że weszli, Ukraińcy zaprzeczają, w każdym razie – działania wojenne toczą się w pobliżu obrzeży miasta). Sytuacja z Soledarem [Соледаром] jest mniej więcej taka sama, ale jego szturm jest niezwykle trudny ze względu na silnie ufortyfikowaną bazę wojskową, której większość znajduje się pod ziemią na głębokościach wykluczających jej zniszczenie nawet przez uderzenie nuklearne.Walki toczą się w strefie przemysłowej na obrzeżach miasta.


Front Doniecki [Źródło: podolakatub.ru Карта спецоперации на Украине 5 августа — информация на сегодня]

Front Doniecki. Jednostki I Korpusu Sił Zbrojnych DNR „domęczają” Pieski i Maryinkę [Пески, Марьинку]. Pieski są prawie całkowicie zdobyte, Maryinka w 2/3. W pobliżu Krasnogorowki [Красногоровки] front bez zmian – w pobliżu wschodnich obrzeży [miejscowości]. Na północ od Awdiejewki [Авдеевки] w ciągu ostatnich 24 godzin albo nie było żadnych postępów, albo nic mi o nich nie wiadomo. Ogólnie rzecz biorąc, „przegryzanie” głównej linii obrony ukraińskich sił zbrojnych jest powolne i trudne. Tempo postępu na dobę to kilkadziesiąt metrów, nie więcej (i nie wszędzie). AFU ponosi ciężkie straty w ludziach w wyniku zmasowanego ostrzału artyleryjskiego, ale jest w stanie zastąpić je rezerwami. Kontynuowany jest terrorystyczny ostrzał Doniecka, Horliwki i Makiejewki [Донецка, Горловки, Макеевки], w tym „zasiew” min przeciwpiechotnych typu „płatek” [ПФМ-1 лепесток; Ś.: te miny są rozrzucane przy użyciu specjalnych głowic bojowych montowanych na rakietach wystrzeliwanych z „huraganów”, działających na podobnej zasadzie jak bomby kasetowe czy głowice kasetowe do „Toczek-U”].


Front zaporoski, Front chersoński [Źródło: podolakatub.ru Карта спецоперации на Украине 5 августа — информация на сегодня]

Front zaporoski – cisza. Jednocześnie pojawiają się liczne doniesienia o aktywnych ruchach dużych rezerw AFU na tyłach w tym kierunku.

Front chersoński – taki sam obraz jak na froncie zaporoskim, z tą różnicą, że ataki artyleryjskie i rakietowe odbywają się bez przerwy. Ukraińskie sieci społecznościowe podsycają plotki o zbliżającej się ofensywie rosyjskich sił zbrojnych, wymieniana jest data 6 sierpnia. Możliwe, że jest to kamuflaż dla ich własnego zamiaru przejścia do ofensywy w najbliższym czasie.
Źródło:
2022-08-05 08:31:06

Ogólnie – Siły Zbrojne RF wykonały swój „ruch”, AFU nadal nie. Załamanie obrony wroga pod Donieckiem nie nastąpiło przez ponad tydzień trwania ofensywy. A mówić o tym załamaniu będzie można dopiero po upadku Awdiejewki (do której jeszcze nie wkroczono i której blokada też jest jeszcze odległa) [Ś.: załamanie frontu następuje, gdy po przełamaniu linii obrony wojska mogą wejść w „głębię operacyjną” zgrupowania przeciwnika, gdzie nie ma on żadnych rezerw zdolnych powstrzymać nacierających przed wyjściem na głębokie tyły i okrążeniem jakiejś części jego sił; strona rosyjska nie ma rezerw pozwalających na takie działania, pozostaje jeszcze pytanie czy fortyfikacje ukraińskie kończą się na linii Awdiejewki i czy przez pół roku wojny pozycyjnej Ukraińcy nie przygotowali drugiej, trzeciej i dziesiątej linii obrony – obok tych, które zbudowali przez 8 lat „Mińska” 1 i 2]. Wobec dotkliwego braku siły żywej w Siłach Zbrojnych RF i Siłach Zbrojnych ŁDRL, taktyka „wyciskania” przy zmasowanym wsparciu artyleryjskim jest jedyną możliwą i stosunkowo skuteczną, bo pozwalającą ” zaoszczędzić strat”. Ale z impasu strategicznego, w jakim znalazł się nasz front po niepowodzeniu „SWO” i nie pokonaniu wroga w drugim („konkretnym”) etapie operacji, ofensywa pod Donieckiem nie wyprowadzi nas, nawet przy najbardziej pomyślnym rozwoju wydarzeń. [Ś.: Ja ze swojej strony mam ochotę zapytać, jak będzie wyglądała Awdiejewka „wyzwalana” metodą „walca artyleryjskiego”. I czy tą metodą kremlowskie „elity” planują „wyzwolić” budynek po budynku, ulica po ulicy – także Sławiańsk i Kramatorsk? Co stanie się z ludnością cywilną podczas wyzwalania miast w ten sposób? Nie lepiej byłoby zmobilizować armię odpowiednią do rozmiarów zadania – i uderzyć pełnymi siłami na tych kierunkach, zwycięstwo na których spowoduje, że obrona rejonu umocnionego utraci sens militarny i polityczny? Tak, jak E. Manstein rozprawił się z Linią Maginota? Komu i czemu służy ten teatrzyk z „nie-wojną” i SWO?]
Spodziewam się, że wkrótce rozpocznie się próba ofensywy WSU [ВСУ – Siły Zbrojne Ukrainy] na froncie chersońskim lub zaporoskim, albo obu jednocześnie.

Źródło: 2022-08-05 08:31:06

„FRONT ZAKAUKASKI”.

Niewykluczone, że stosunkowo niedługo moje przeglądy sytuacji na frontach będą zawierały dział „Front zakaukaski”. A im dłużej kremlowskie VIP-y trzymają się tzw. formatu „SWO” (zamiast podejmować działania na rzecz wygrania wojny), tym większa szansa na powstanie tego frontu.

Azerbejdżan zdecydowany pokonać gazową „hegemonię wyczerpanej” Rosji: przegląd
Źródło: 2022-08-05 08:30:03
Tłumaczenie całego tekstu poniżej.


Azerbejdżan decyduje się pokonać gazową „hegemonię osłabionej” Rosji: przegląd

Baku, 4 sierpnia 2022, 19:36 – REGNUM.RU

18 lipca prezydent Azerbejdżanu i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podpisali memorandum o strategicznym partnerstwie energetycznym, na mocy którego Azerbejdżan podwaja dostawy gazu do UE. Wydarzenie to uzyskało w Baku wysoką rangę, było przedmiotem wielu komentarzy i interpretacji. Zdaniem większości azerbejdżańskich politologów i ekspertów, dokument ma na celu pozbawienie Rosji hegemonii na rynku gazu i pomóc w zakończeniu energetycznej zależności Europy od Rosji. Ich zdaniem „niezależna polityka prowadzona przez Azerbejdżan nie podoba się Rosji, która w zamian tworzy napięcie w Karabachu, chcąc sprowokować Azerbejdżan do rozpoczęcia operacji antyterrorystycznej”.

Politolog Murad Saddadinov powiedział Yeni Müsavat, że

Przez wiele lat Rosja wykorzystywała kwestię Karabachu jako mechanizm nacisku na kraje regionu. Ale po wojnie 44-dniowej realia są inne. Rosja, pod pretekstem operacji pokojowej, rozmieściła na terytorium Azerbejdżanu swoje siły wojskowe, które niestety nie wypełniają swoich obowiązków. Nawet prezydent tego kraju podczas niedawnego spotkania dał do zrozumienia, że rosyjskie siły pokojowe tymczasowo stacjonujące na terytorium Azerbejdżanu uchylają się od wymogów wynikających z klauzuli 4 trójstronnego porozumienia. Zdaniem analityka politycznego, siły pokojowe stworzyły Ormianom warunki do popełniania różnych przestępstw, a odmowę wycofania ormiańskich sił zbrojnych postrzega jako mechanizm wywierania presji na Azerbejdżan.

Zmiany w regionie mają negatywny wpływ na realizację rosyjskich interesów. Rosja jest zaniepokojona podpisaniem memorandum o podwojeniu dostaw azerbejdżańskiego gazu do UE. Dlatego też, zarówno poprzez siły pokojowe, jak i Ormian, Moskwa bezpośrednio i pośrednio naciska na Azerbejdżan, by ten ją sprowokował. Przykładem są próby przemycania broni przez siły pokojowe. Ale ani Armenia, ani Rosja nie powinny zapominać o rezultatach wojny 44-dniowej i powinny wiedzieć, że takie gry nie mogą odwrócić Azerbejdżanu od jego polityki.

Według Mohammada Asadullazade, analityka politycznego i wiceprzewodniczącego partii Front Narodowy,

„nie powinniśmy się dziwić, że azerbejdżańskie służby znalazły przemycaną broń w konwoju rosyjskich sił pokojowych, że przy ich współudziale Ormianie budują fortyfikacje w Khojaly i organizują otwarte prowokacje przeciwko Azerbejdżanowi. Wielokrotnie mówiliśmy, że to rosyjskie siły pokojowe dostarczają broń i amunicję ormiańskim formacjom zbrojnym w Karabachu. Oczywiście wezwanie prezydenta Ilhama Alijewa do wycofania przez siły pokojowe uzbrojonych jednostek armeńskich musi zostać zrealizowane. Musimy bacznie przyglądać się działaniom sił pokojowych. Wszyscy doskonale wiedzą, jak rosyjskie wojsko zapewniało „pokój i bezpieczeństwo” w Karabachu w latach 90. Pełni ona swoją rolę i nadal wspiera zbrojny separatyzm przeciwko Azerbejdżanowi. Jest jednak mało prawdopodobne, że się to uda. Krytyczne wypowiedzi Alijewa wobec Rosji pokazują, że pozycja Moskwy wystarczająco osłabła. Na tle współpracy energetycznej Baku z Unią Europejską i dość silnego wsparcia Zachodu, presja Rosji na Azerbejdżan zostanie całkowicie zneutralizowana. Jesteśmy pewni, że użyjemy wszelkich możliwych środków, aby Armenia wypełniła swoje zobowiązania”. (tłumaczenie)

Członek Parlamentu i ekonomista Vahid Ahmedov skomentował podpisanie memorandum o strategicznym partnerstwie w sektorze energetycznym. Poniżej znajdziesz odpowiedzi na niektóre pytania agencji AzPolityka.info.

„AzPolityka.info”: Czy współpraca energetyczna Azerbejdżanu z Unią Europejską może wywołać niezadowolenie i stworzyć problemy w relacjach z Rosją?

В. Akhmedov: Kiedy w Rosji traktowali nas dobrze? Ostatnio pojawiły się nawet pewne groźby, docierają tu z Moskwy. Weźmy na przykład kwestię Karabachu. Do tej pory nie został zrealizowany ani jeden punkt trójstronnego porozumienia z 10 listopada 2020 roku. Nie przeprowadzono delimitacji ani demarkacji granic, nie wycofano armeńskich sił zbrojnych, nie rozpoczęto budowy korytarza Zangezur. Owszem, często wskazujemy na Armenię jako winowajcę, ale stoi za tym Rosja. Dlatego też stosunek [Rosji] do nas jest zrozumiały. Moskwa prowadzi politykę kolonialną. Chce widzieć Azerbejdżan jako swoją kolonię. Ale to już nie jest możliwe. Głowa państwa azerbejdżańskiego prowadzi niezależną, autonomiczną politykę. W pewnym stopniu się to udaje. A Rosjanom się to nie podoba. Moskwę drażnią też nasze ciepłe relacje z Turcją, podpisane z nią umowy sojusznicze. Rosji nie podoba się to, że Turcja stała się autorytetem w regionie. Kremlowskie elity próbują jakoś oddziaływać, ale jest to niemożliwe. Zmienił się nie tylko świat, ale i Azerbejdżan. Z Turcją łączą nas poważne więzi polityczne, gospodarcze, wojskowe i humanitarne. Turcja jest gwarantem bezpieczeństwa Azerbejdżanu.

„AzPolityka.info”: Co z relacjami Rosji i Azerbejdżanu w zmieniającym się świecie?

В. Akhmedov: Mamy bliskie więzi polityczne, gospodarcze i humanitarne z Rosją jako krajem sąsiadującym. Głowa naszego państwa zawsze miała dobre relacje z Rosją. Ale Azerbejdżan jako suwerenny kraj, nie akceptuje okupacyjnej polityki Moskwy w stosunku do Mołdawii, Gruzji, Ukrainy. Sama Rosja powinna być zainteresowana bliższymi stosunkami politycznymi i gospodarczymi z Azerbejdżanem. Nasze państwo stało się wystarczająco silne. To nie jest stary Azerbejdżan.

„AzPolityka.info”: Czy polityka zagraniczna Azerbejdżanu może skłonić Rosję do zajęcia sprawiedliwego stanowiska w sprawie Karabachu?

В. Ahmedov: Kiedy Rosja zachowała się fair? Czy przez 70 lat „kohabitacji” w ramach jednego państwa widzieliśmy jakieś pozytywne kroki? Nie, oczywiście, że nie. Nie sądzę, żeby to się zmieniło. Zwróćcie uwagę na procesy zachodzące w Karabachu. Pan prezydent [Azerbejdżanu] otwarcie powiedział, że Rosja nie realizuje klauzul umowy trójstronnej, gdy narusza to jej własne interesy. Nie chcą zrazić Azerbejdżanu, aby wykorzystać go do własnych celów.

Azerbejdżan jest w rzeczywistości alternatywnym eksporterem ropy i gazu. Azja Środkowa zbliża się do Azerbejdżanu. Może Rosja widzi w tym wszystkim problem dla siebie. W rzeczywistości jednak sami stwarzają sobie problemy. Baku nie chce pogorszenia stosunków z Moskwą, ale niestety nie chcą oni zrezygnować ze swojej polityki ingerencji w nasze sprawy wewnętrzne. Niewątpliwie w Azerbejdżanie są spore siły, które im w tym pomagają. Jednak każdy musi zrozumieć, że Azerbejdżan prowadzi otwartą politykę. Przyjacielską do przyjaciela, wrogą do wroga. Rosja nie jest dla nas obcym krajem. Dlatego musi w taki sposób nawiązać z nami relacje, aby podnieść je na wyższy poziom (tłumaczenie).

W wywiadzie dla AzPolitika.info były parlamentarzysta, doktor nauk politycznych, profesor Dżumszud Nurijew [Джумшуд Нуриев] skomentował działania rosyjskich sił pokojowych, oskarżając je o ochronę Ormian i niechęć do „rozbrajania separatystów”. Poruszył też temat regionalnej polityki Iranu, który jego zdaniem „od czasu do czasu aktywizuje swoją sieć religijną w Azerbejdżanie”. Nuriyev zauważył, że ostatnio w kraju mało jest antytureckiej propagandy.

O stosunkach między Rosją a Azerbejdżanem:

Stosunki między Baku a Moskwą w ciągu ostatnich 30 lat zawsze były napięte, a w niektórych okresach jeszcze bardziej się zaostrzały. Myślę, że osiągnęło to apogeum 10 listopada 2020 roku, ale potem opadło. Chciałbym zaznaczyć, że poprawa stosunków turecko-rosyjskich przyniosła również korzyści Azerbejdżanowi. Dzięki polityce prowadzonej przez prezydenta Azerbejdżanu, w szczególności podpisanej 23 lutego deklaracji o współpracy sojuszniczej, napięcia z Rosją są obecnie na bardzo niskim poziomie, a w relacjach między krajami otworzyły się nowe perspektywy, zarówno pod względem gospodarczym, jak i politycznym oraz militarnym. Ale stosunek do Azerbejdżanu niektórych członków rosyjskiej elity wojskowej, blisko związanych z Ormianami, można określić jako zdradziecki. Próbują ukryć swoje porażki na Ukrainie przenosząc je na inną płaszczyznę. Dlatego w stosunkach rosyjsko-azerbejdżańskich mamy do czynienia raczej z ukrytą niż otwartą konfrontacją. Najsilniejszą „piątą kolumną” w Azerbejdżanie są Rosjanie, a wszystkie ich działania mają na celu pogłębienie sprzeczności.

Ekspert wojskowy Adalat Verdev [Адалят Вердев] w rozmowie z Unikalem powiedział, że Azerbejdżan robi wszystko, aby zapobiec różnym prowokacjom. „Żelazna pięść” została już skompletowana. Budowa nowych fortyfikacji przez rosyjskie siły zbrojne dla ormiańskich bojowników, ignorowanie przez nich naruszeń zawieszenia broni, przemycanie broni przez siły pokojowe wzdłuż drogi Aghdam-Askaran to wskaźniki, że ani siły pokojowe, ani Ormianie nie opamiętają się, dopóki nie zostanie uruchomiona „żelazna pięść”.

W rozmowie z Bizim. Media, Verdiyev powiedział, że

„niewywiązanie się przez rosyjskie siły pokojowe ze swoich zobowiązań może spowodować, że władze Azerbejdżanu podejmą surową decyzję o ich wycofaniu z terytorium Azerbejdżanu przed upływem terminu i rozpoczęciu operacji oczyszczania terytorium z ormiańskich bojowników”.

Zdaniem Gulszan Hadżijewej [Гюльшан Гаджиевой], wiceprzewodniczącej Azerbejdżańskiej Partii Odrodzenia, Rosja, wyczerpana we wszystkich sferach i utopiona w ukraińskim bagnie, znalazła się w beznadziejnej sytuacji.

Rosja, która ma poważne problemy z wieloma państwami zachodnimi, będąc z nimi w stanie zimnej wojny, delikatnie mówiąc, rozpoczynając tę niesprawiedliwą wojnę, straciła wielu sojuszników. Rosja traci wpływy na Kaukazie Południowym, Bliskim Wschodzie i w Europie Wschodniej, stopniowo osłabia się i izoluje. Szantażowanie Europy kryzysem energetycznym nie leży w interesie ani państw zachodnich, ani naszego północnego sąsiada. Niezależnie od tego, jakie zasoby naturalne posiada Rosja, jeśli nie będzie potrafiła ich wykorzystać, nie będzie w stanie zintegrować się z resztą świata, ani nie będzie mogła istnieć jako państwo. Aby wyjść z impasu i patowej sytuacji oraz móc sprzedawać swoje produkty, Rosja musi utrzymywać normalne stosunki z wielkimi potęgami w regionie – Iranem i Turcją. Rosja, kraj-okupant o imperialistycznych ambicjach, zaniepokojona rosnącym prestiżem Turcji w świecie i starająca się temu zapobiec w każdy możliwy sposób, jest zobowiązana do utrzymywania normalnych stosunków z Iranem i Turcją.

Azer Gasymov [Азер Гасымов], politolog, powiedział, że negocjacje między Ukrainą a Rosją straciły legitymację od momentu wkroczenia wojsk rosyjskich na terytorium Ukrainy:

Dopóki społeczność światowa nie zneutralizuje tego reżimu, nikt nie będzie miał spokojnego życia. Każdy kraj, który choćby w niewielkim stopniu wspierał Rosję w tej wojnie, poniesie karę. Bohaterski naród ukraiński ma prawo do swobodnego i dostatniego życia. Ukraińcy stawili godny opór rosyjskim okupantom. Jesteśmy pewni, że pozostaną w historii jako naród, który wypędził najeźdźców ze swojego domu.

Mohammad Asadułłazade [Мухаммед Асадуллазаде], zastępca przewodniczącego Partii Frontu Ludowego i politolog, powiedział Wizji. TV:

Zwracam uwagę, że Rosja nie ma środków na odtworzenie ZSRR, a przeciągająca się wojna na Ukrainie skończy się dla Putina politycznym fiaskiem. Rosja wyjdzie z wojny osłabiona i z utraconym statusem geopolitycznym. Wciągnąwszy kiedyś ZSRR w afgański impas, Zachód osłabił i zniszczył kraj, który był u szczytu swojego militarnego i politycznego rozwoju. Po dokonaniu pewnego postępu politycznego i militarnego w latach sprawowania władzy przez Putina, Rosja zaczęła wysuwać nowe roszczenia i żądania. Tym razem Zachód osłabi Rosję, wciągając ją w ukraiński impas. A „zasługi” za to ma nie tylko Zachód, ale i sama Rosja, która przygotowała grunt pod to atakując Ukrainę. Wskaźnikiem osłabienia pozycji Rosji na Kaukazie Południowym jest krytyka Rosji przez prezydenta Alijewa, którą wyraził na spotkaniu poświęconym wynikom pierwszego półrocza br. Na tle rozwoju współpracy energetycznej Azerbejdżanu z Unią Europejską, a także poważnego wsparcia Zachodu, presja Rosji na Azerbejdżan zostanie całkowicie osłabiona.

Fragmenty wywiadu udzielonego portalowi AzPolitika.info przez Etibara Mamedova [Этибара Мамедова], lidera Narodowej Partii Niepodległości Azerbejdżanu.

Komentując twierdzenia prezydenta Ilhama Alijewa [Ильхама Алиева] wobec Rosji na spotkaniu poświęconym wynikom pierwszego półrocza, Etibar Mammadow [Этибар Мамедов] powiedział:

Nawet jeśli nie oficjalnie, to jednak strona azerbejdżańska już wcześniej zgłaszała roszczenia wobec Rosji. Wygląda na to, że nie wyciągnęli oni wniosków, a Azerbejdżan postanowił podnieść te kwestie w dyskusji. Baku jasno przedstawiło swoje zarzuty i żądania wobec Rosji. To pokazuje, że strona azerska jest zdeterminowana do obrony swojego stanowiska i w najbliższym czasie możliwe będzie osiągnięcie rezultatów.

Komentując działalność kontyngentu pokojowego w Górskim Karabachu, Mammadow [Мамедов ] powiedział:

Rosyjskie siły pokojowe są tak samo skorumpowane jak cała rosyjska armia, władze tego kraju. Dla pieniędzy są gotowi zrobić wszystko, nawet plądrować. Jest to dla nich rzecz nawykowa. Ale jeśli wcześniej była ona utrzymywana w tajemnicy, to teraz nasi ludzie postanowili ją upublicznić i oficjalnie zwrócili uwagę Rosji na fakt, że jest ona odpowiedzialna za niewypełnienie swoich zobowiązań wynikających z umowy. Mammadov uważa, że Azerbejdżan nie potrzebuje napięcia z Rosją, po prostu Rosja musi wypełnić swoje zobowiązania, po upływie pięciu lat wycofać się z Azerbejdżanu.

Zdaniem polityka, przyszłość stosunków rosyjsko-azerbejdżańskich będzie zależała od wyniku wojny na Ukrainie.

Jeśli Rosja wygra na Ukrainie, uzyska jej rozbiór, to zacznie wysuwać roszczenia do krajów byłego Związku Radzieckiego, w tym Azerbejdżanu. Myślę, że powinniśmy być na to przygotowani. Większość w Rosji: od przeciętnego obywatela po przywódców kraju ma mentalność imperialną, żyje marzeniem o imperium.

Analityk polityczny Erastun Orujlu [Эрастун Оруджлу] powiedział ASTNA, że Rosja przygotowuje grupy wywrotowe przeciwko Azerbejdżanowi, po czym grupy te są wysyłane do Iranu na specjalne szkolenie. Celem tych grup jest destabilizacja sytuacji w Azerbejdżanie.

ASTNA: Erastun-bej, w jednym z wywiadów powiedziałeś, że w sąsiednich krajach powstają grupy wywrotowe przeciwko Azerbejdżanowi. Wymienił pan konkretnie Rosję i zauważył, że grupy te przechodzą również specjalne szkolenie w Iranie. Na ile wiarygodne są te informacje?

Erastun Orujlu: Tak, w kilku wywiadach powiedziałem, że w sąsiednich krajach powstają grupy wywrotowe przeciwko Azerbejdżanowi. Ta informacja nie jest oparta na jakiejś fikcji. Posiadam wiarygodne informacje w tym zakresie. Mam nawet informacje – kto jest zaangażowany w te sprawy i którzy z byłych wysokich rangą azerbejdżańskich wojskowych zostali zwerbowani pod pozorem działalności diaspory rosyjskich Azerów i przeszli określone szkolenia. Krąży wiarygodna informacja, potwierdzona licznymi faktami, którzy z Azerów przebywających w Rosji, po przeniesieniu się do Iranu, po osiedleniu się w Teheranie, Tabrizie, Kumie wysyłali młodzież azerską przebywającą w Rosji, rzekomo w celach edukacyjnych, do Iranu i angażowali ją w specjalne szkolenia. Znam nazwiska osób, które są zaangażowane w te działania i wciągają w nie Azerów. I nie ma i nie może być tu mowy o dobrych intencjach i celach.

ASTNA: W społeczeństwie panuje ostatnio euforia wojenna. Jeszcze przed wojną 44-dniową były takie rozmowy, ale nic nie mówiono oficjalnie. Jesteśmy świadkami poboru wielu rezerwistów pod pretekstem ćwiczeń szkoleniowych. Takie informacje rozprzestrzeniają się również na portalach społecznościowych. Czy to możliwe, że rozmowy o wojnie i ćwiczenia są prowadzone w tym celu?

Erastun Orujlu: Zagrożenie wojną jest oczywiste. Szczególnie po spotkaniu w Teheranie stało się jasne, że Iran i Rosja z jednej strony, a Turcja z drugiej nie mogą dojść do żadnego porozumienia. Bo celem Iranu i Rosji jest wyparcie Turcji z co najmniej dwóch regionów geograficznych. Jednym z nich jest Syria, a drugim Azerbejdżan. To też się nie udało. W rzeczywistości oznacza to wyczerpanie wysiłków dyplomatycznych. Widzieliśmy, że po spotkaniu w Teheranie, albo w jego przeddzień, szef rosyjskiego wywiadu zagranicznego Siergiej Naryszkin odwiedził Armenię i Azerbejdżan. Jego wizyta w Azerbejdżanie była, delikatnie mówiąc, bardzo dziwna. Mimo że zorganizował konferencję prasową, media bliskie rządowi praktycznie nie relacjonowały tej wizyty. Informowano o niej tylko na niektórych stronach internetowych i w zasobach informacyjnych związanych z Rosją. W polityce najpierw pracują dyplomaci, potem politycy, potem wywiadowcy, a potem wchodzi wojsko i się angażuje. Moim zdaniem pierwsze trzy zasoby zostały już wyczerpane. To, co się stało w górnym Karabachu, aktywizacja ormiańskich sił zbrojnych w strefie kontroli tzw. rosyjskich sił pokojowych, ich próby budowy nowych fortyfikacji, umacniania pozycji (podczas gdy ormiańskie Ministerstwo Obrony otwarcie mówi, że ormiańskie siły zbrojne nadal tam są) oraz fakt, że wbrew trójstronnemu oświadczeniu z 10 listopada Rosja nie zapewniła ich wycofania z tych terenów i nie zareagowała na to, pokazuje, że ten sam czynnik może być wykorzystany przeciwko Azerbejdżanowi. Krótko mówiąc, sytuacja zmierza w kierunku konfrontacji militarnej. Jest takie zagrożenie, ale nie musi to oznaczać, że będzie wojna. Azerbejdżan nie jest osamotniony. Turcja i Azerbejdżan mają umowę o współpracy w sprawach wojskowych i sferze bezpieczeństwa. Deklaracja z Shusha [Шушин] jest bardzo obszernym dokumentem. Została ona ratyfikowana i jest prawnie wiążąca. W każdym razie ważne jest, aby nie stracić czujności. Musimy być przygotowani na każdą sytuację. Rosja buduje bazy wojskowe w Armenii w pobliżu granic Azerbejdżanu. W szczególności aktywacja jest widoczna w Kelbażdarze [Кельбаджар], newralgicznym punkcie jakim jest Towuz [Товуз], który jest najkrótszą drogą do komunikacji przechodzącej przez terytorium Azerbejdżanu. Kelbażdar, kierunek tartarski [Тертер] po raz kolejny stał się celem. W tych warunkach, oczywiście, musimy być przygotowani do wojny. Przygotowanie to musi odbywać się nie tylko na poziomie armii, ale także na poziomie gospodarki, życia społecznego i politycznego kraju.

Źródło: Azerbejdżan zdecydowany pokonać gazową „hegemonię wyczerpanej” Rosji: przegląd [regnum.ru]

4 myśli w temacie “Igor Girkin: Podsumowanie sytuacji na froncie 04.08.2022. Czy zbliża się wojna między FR a Azerbejdżanem?

    1. Dziękuję za dobre słowo. Nowsze i najstarsze teksty są wartościowsze, okres zjazdu poziomem pod czytelnika i komentatora neon24 już taki dobry nie jest. Jest tak, bo próbowałem zwiększyć bazę czytelników dostosowując przekaz, robiąc go bardziej „kabaretowym”, „sensacyjnym” i „emocjonalnym”, ale na neon24 ludzi po prostu NIE MA. Są algorytmy nabijające liczniki odwiedzin według preferencji administracji. I jest ze 20-30 komentatorów, znaczna część to płatna agentura i różne „alter ego” władców portalu.

      Prawdziwe bazy czytelników są gdzie indziej, ale na ten moment piszę pod własny profil, tak, jak bym pisał dla siebie. Stąd nowe teksty posługują się inną retoryką i innym słownictwem. I tak już zostanie.

      Polubienie

  1. Po 50. dniach zaczyna się spełniać: Azerbejdżan zaatakował pozycje ormiańskie (około 50 zabitych ormiańskich żołnierzy), zaś – jak podaje syjonistyczny OSW:
    „Jeszcze w trakcie trwania walk armeńska Rada Bezpieczeństwa podjęła decyzję o złożeniu formalnej prośby o pomoc do władz Rosji i Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (w styczniu br. OUBZ wysłała misję do ogarniętego zamieszkami Kazachstanu). Paszynian odbył rozmowy telefoniczne z prezydentami Rosji i Francji oraz sekretarzem stanu USA. MSZ FR wyraził „skrajne zaniepokojenie” sytuacją i wezwał strony do powstrzymania się od dalszej eskalacji napięcia, lecz Moskwa nie podjęła do tej pory żadnych realnych działań ani ich nie zapowiedziała. Z kolei Turcja oskarżyła Armenię o sprowokowanie starć”.
    https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2022-09-13/ostrzal-armenii-przez-azerbejdzan
    Zaraz rządząca Rosją kakokracja będzie musiała dodatkowo walczyć z Azerbejdżanem i Turcją („dwa państwa, jeden naród”), a wcale bym się nie zdziwił, gdyby Mołdawia (wsparta przez Rumunię) wykorzystała sytuację i postanowiła spacyfikować Naddniestrze i Gagauzję (może już ktoś z Departamentu Stanu USA nagabuje do tego w Kiszyniowie). Doszłoby do totalnej porażki i kompromitacji putinowskiej kakokracji aż na trzech frontach. Potem już tylko Chiny pozostaną na placu boju przeciw żydowskim zapędom światowładczym (Iranu, Wenezueli itp. państw nie liczę, bo nie mają potencjału, żeby się solidnie postawić).

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s